OPEC+ w tarapatach: czy kartel powinien zwiększyć wydobycie ropy?
- OPEC+ planuje zwiększyć produkcję ropy naftowej o 180 000 baryłek dziennie od grudnia.
- OPEC dobrowolnie obniżył produkcję o 2,2 mln baryłek dziennie od początku 2024 r.
- Obawy o popyt ze strony Chin najprawdopodobniej spowodują utrzymanie cen na niskim poziomie.
Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy znaleźli się w tarapatach po decyzji o zwiększeniu wydobycia ropy od grudnia.
OPEC+ i Arabia Saudyjska planują zwiększenie produkcji o 180 000 baryłek dziennie od grudnia w ramach planu mającego na celu odwrócenie części dobrowolnych cięć produkcji.
Osiem państw członkowskich sojuszu OPEC+, w tym Arabia Saudyjska i Rosja, dobrowolnie obniżyło produkcję o 2,2 mln baryłek dziennie od początku tego roku.
Pozostaje pytanie, czy planowane podwyżki od grudnia będą właściwym posunięciem kartelu.
Agencja Reuters w raporcie z początku tego tygodnia twierdziła, że OPEC może opóźnić planowaną podwyżkę z grudnia, ponieważ ceny ropy naftowej na krótko spadły poniżej 70 dolarów za baryłkę.
James Hyerczyk, autor Fxempire.com, napisał w notatce:
Jednak decyzja może nie być taka łatwa.
Ceny ropy znów rosną
Po spadku o ponad 6% i osiągnięciu najniższych poziomów od początku października, ceny ropy naftowej odbiły w ciągu ostatnich kilku sesji.
Jedną z głównych przyczyn jest wzrost napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie.
Doniesienia głosiły, że Iran przygotowuje atak na Izrael przez terytorium Iraku, prawdopodobnie przed wyborami w USA, które odbędą się w przyszłym tygodniu.
Ceny ropy naftowej wzrosły w piątek o prawie 3%, a cena ropy Brent ponownie zbliża się do 75 dolarów za baryłkę.
Ceny ropy West Texas Intermediate wzrosły o ponad 70 dolarów za baryłkę i w chwili pisania tego artykułu wynosiły około 71 dolarów.
W obliczu wciąż rosnących napięć na Bliskim Wschodzie można się spodziewać, że ceny ropy naftowej pozostaną w najbliższych tygodniach niestabilne.
Izrael i Iran pozostają w konflikcie od 1 października, kiedy to Iran przeprowadził ataki na Tel Awiw.
Izrael odpowiedział w ostatnią sobotę atakami na irańskie cele wojskowe.
Jeśli napięcia ulegną dalszej eskalacji, dostawy ropy naftowej z tego regionu będą zagrożone.
Iran dostarcza około 4% całkowitego światowego eksportu, a Chiny pochłaniają większość jego eksportu.
W przypadku ataku Iranu na Izrael, a ten w odpowiedzi zaatakuje instalacje naftowe w Teheranie, ceny mogą wzrosnąć o ponad 80 dolarów za baryłkę, twierdzą eksperci.
Udział w rynku
Jednym z głównych powodów zwiększenia produkcji przez OPEC+ od grudnia jest odzyskanie utraconych udziałów w rynku.
Arabia Saudyjska zasugerowała w zeszłym miesiącu, że jest gotowa odzyskać udziały w rynku kosztem niższych cen ropy naftowej.
Nie jest jednak jasne, czy Królestwo zaakceptowałoby cenę ropy na poziomie około 60 dolarów za baryłkę.
Ceny ropy Brent na początku tego tygodnia osiągnęły najniższy poziom od miesiąca, wynoszący 70,72 dolarów za baryłkę.
Barbara Lambrecht, analityk towarowy w Commerzbank AG, stwierdziła w raporcie:
„Chociaż większość cięć produkcji jest ustalona do końca 2025 r., wycofanie dobrowolnych cięć może skutkować nadpodażą, która wywrze dodatkową presję na ceny” – powiedział Lambrecht.
W ciągu ostatnich kilku lat OPEC+, a zwłaszcza Arabia Saudyjska, straciły znaczną część udziałów w rynku na rzecz producentów ropy naftowej spoza OPEC, takich jak USA.
Poważne cięcia produkcji
Dobrowolne obniżki produkcji dokonane przez ośmiu członków OPEC+ stanowią dodatek do obniżek wydobycia ropy naftowej o 3,6 mln baryłek dziennie.
Obecnie łączna redukcja produkcji ropy naftowej przez OPEC+ wynosi 5,8 mln baryłek dziennie.
Jest to poziom historyczny, wyłączając okres pandemii COVID-19, gdy popyt gwałtownie spadł.
OPEC+ wstrzymuje również wydobycie około 6% światowej podaży ropy naftowej, stosując się do powyższych kwot redukcji produkcji.
Większość krajów należących do kartelu finansuje swoją działalność gospodarczą eksportem ropy naftowej.
Eksperci uważają, że Arabia Saudyjska może mieć trudności ze zmuszeniem innych członków kartelu do przestrzegania planowanego wzrostu produkcji od grudnia. Członkowie mogą nie tolerować dalszego spadku cen ropy.
Pożądany poziom cen dla producentów OPEC to powyżej 80 dolarów za baryłkę, co stanowi próg rentowności.
Ceny są już znacznie niższe niż ten poziom.
Obawy dotyczące popytu
Analitycy Commerzbank AG uważają, że nawet jeśli OPEC przyspieszy planowany wzrost produkcji o miesiąc, nie doprowadzi to do znaczącego wzrostu cen.
Wynika to głównie ze słabego popytu w Chinach, które są największym importerem ropy naftowej.
„Jeśli odroczenie zostanie ogłoszone na początku przyszłego tygodnia, powinno to wesprzeć ceny.
Jednak nie należy się spodziewać ich znacznego wzrostu, ponieważ dane o imporcie ropy naftowej do Chin, których wyniki mają zostać opublikowane w czwartek, prawdopodobnie ponownie przywrócą obawy dotyczące popytu” – powiedział Lambrecht z Commerzbanku.
Chiny zmagają się z problemami gospodarczymi, a import ropy naftowej w ciągu ostatnich kilku miesięcy spadł.
Pakiety pomocowe ogłoszone przez chiński rząd nie przywróciły nadziei na szybsze ożywienie gospodarki.
Commerzbank uważa, że na razie jedyną nadzieją na znaczący wzrost cen ropy naftowej są napięcia geopolityczne, które wciąż narastają.
Najnowsze wydarzenia wskazują, że Iran może odpowiedzieć Izraelowi, wystrzeliwując drony i rakiety z Iraku.
Lambrecht zauważył:
Ministrowie OPEC mogą jednak postanowić poczekać i obserwować rozwój sytuacji, zamiast podejmować decyzję od razu.
Ale tak czy inaczej, w grudniu kartel będzie musiał podjąć trudną decyzję.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.