Czy Wielka Brytania odpowie na cła Trumpa?

Czy Wielka Brytania odpowie na cła Trumpa?
Srinibas Rout
06 gru 2024, 10:17 AM
  • Trump zaproponował wprowadzenie stałych ceł w wysokości od 10 do 20% na niemal wszystkie towary importowane.
  • Docelowymi krajami są już Kanada, Meksyk i Chiny.
  • Chociaż Wielka Brytania nie jest wymieniona na liście, możliwość jej objęcia sankcjami wzbudza obawy.

Wielka Brytania może stanąć przed trudnymi decyzjami dotyczącymi ewentualnej odpowiedzi na potencjalne amerykańskie cła w ramach administracji prezydenta elekta Donalda Trumpa.

Jonathan Reynolds, brytyjski minister ds. biznesu i handlu, oświadczył w wywiadzie dla Financial Times, że Wielka Brytania „bardzo dokładnie przemyśli” wprowadzenie środków odwetowych, jeśli Trump nałoży nowe cła.

Plan taryfowy Trumpa budzi obawy

Trump, który w styczniu powróci do Białego Domu, zaproponował wprowadzenie ogólnych ceł w wysokości od 10 do 20% na niemal wszystkie towary importowane.

Docelowymi krajami są już Kanada, Meksyk i Chiny.

Chociaż Wielka Brytania nie jest wymieniona na liście, możliwość jej objęcia sankcjami wzbudza obawy.

„W tym kraju nie ma poparcia politycznego dla protekcjonizmu” – zauważył Reynolds, podkreślając, że Wielka Brytania preferuje otwarte rynki i wolny handel.

Dodał, że choć odwetowa reakcja jest możliwa, rząd obawia się działań, które mogłyby podnieść ceny towarów i żywności dla konsumentów.

Reynolds wyraził nadzieję, że zrównoważone relacje handlowe Wielkiej Brytanii z USA uchronią ją przed agresywnymi środkami taryfowymi.

Jednakże przyznał, że niepewność związana z polityką handlową nowej administracji i potencjalną zmianą priorytetów jest duża.

Umowa o wolnym handlu jest mało prawdopodobna

Minister zbagatelizował prawdopodobieństwo zawarcia tradycyjnej umowy o wolnym handlu między tymi dwoma krajami, wskazując na różnice w standardach żywności jako na poważną przeszkodę.

„Nasze standardy żywności pozostaną przeszkodą” – stwierdził, sygnalizując ograniczone możliwości kompromisu w tej kwestii.

Kanclerz Rachel Reeves wcześniej podkreślała znaczenie wolnego handlu, obiecując „silne interwencje” wobec administracji Trumpa.

Podkreśliła wzajemne korzyści wynikające z otwartych rynków oraz ryzyka związane z polityką protekcjonistyczną.

Cła i inflacja: znak zapytania

Megan Greene, członkini zarządu Banku Anglii, oceniła potencjalny wpływ amerykańskich ceł na gospodarkę.

W czwartek zauważyła, że nie jest jasne, czy propozycje podniesienia ceł przez Trumpa spowodują wzrost czy spadek inflacji w Wielkiej Brytanii, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację.

„Nikt z nas nie wie dokładnie, jak te cła będą wyglądać. Nie potrafimy nawet określić, w jakim kierunku cła wpłyną na inflację, szczególnie w Wielkiej Brytanii i w pewnym stopniu w strefie euro” – powiedział Greene podczas panelu dyskusyjnego zorganizowanego przez Financial Times.

W październiku inflacja cen konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii wyniosła 2,3%, a Bank Anglii przewiduje, że w przyszłym roku wzrośnie do 3%.

Wzrost ten jest spowodowany przez kilka czynników, w tym zmniejszający się wpływ spadków cen energii z ubiegłego roku oraz wczesne uruchomienie bodźców gospodarczych w ostatnim budżecie.

W obliczu przygotowań Trumpa do objęcia urzędu Wielka Brytania musi zachować delikatną równowagę między ochroną swoich interesów handlowych a zapewnieniem konsumentom przystępnych cen.

Groźba wprowadzenia ceł jest poważna, ale Wielka Brytania wydaje się być gotowa zachować otwarte opcje, stawiając na dyplomację zamiast natychmiastowej odwetowej reakcji.