Canal+ debiutuje na giełdzie w Londynie: czy uda mu się ożywić rynek IPO?

Canal+ debiutuje na giełdzie w Londynie: czy uda mu się ożywić rynek IPO?
Vatsala Gaur
16 gru 2024, 14:28 PM
  • IPO Canal+ to pierwsza londyńska oferta publiczna o wartości przekraczającej 1 miliard funtów w 2024 r., wyceniona na 2,6 miliarda funtów.
  • Eksperci twierdzą, że IPO będzie miało pozytywny wpływ na ogólny przekaz i nastrój.
  • W pierwszej połowie 2025 r. prawdopodobnie oferty będą nadal wybierane selektywnie, ale później spodziewany jest wzrost liczby ofert.

Akcje CANAL+, francuskiego giganta produkcji filmowej i telewizyjnej, stojącego za popularnymi filmami o Paddingtonie , zadebiutowały dziś na giełdzie w Londynie.

Choć akcje spadły niemal o 16% po debiucie, ich notowanie stanowi rzadką jasną plamę w inaczej ponurym roku dla londyńskiego rynku IPO, a wartość spółki wynosi około 2,6 miliarda funtów.

Oferta ta jest częścią szeroko zakrojonej restrukturyzacji Vivendi, która obejmuje podział działalności na trzy niezależne podmioty: CANAL+, firmę komunikacyjną i marketingową Havas oraz dział wydawniczy Louis Hachette Group.

Debiut CANAL+ w Londynie to jedyny w 2024 roku debiut giełdowy w stolicy o wartości przekraczającej 1 miliard funtów.

Pomimo imponującej wyceny, CANAL+ nie spełnia kryteriów kwalifikacji do indeksu FTSE 100.

Akcje zadebiutowały po cenie 259 pensów, a ich liczba wyniosła 1 miliard.

Tymczasem Havas ma zostać notowany w Amsterdamie, a Louis Hachette w Paryżu, co pozwoli Vivendi na dywersyfikację swojej inwestycyjnej działalności w Europie.

Rachel Reeves, która w piątek spotkała się z szefem CANAL+ Maxime Saadą w 11 Downing Street, powiedziała:

Rozkład Vivendi i „rabat konglomeratowy”

Rozdział Vivendi, poparty przez 97,5% akcjonariuszy, został zorganizowany przez miliardera Vincenta Bollorého, który posiada 29% udziałów w koncernie.

Decyzja o likwidacji Vivendi wynika z tego, co firma określiła jako „rabat konglomeratu”, w ramach którego jej działalność zbiorcza była niedoceniana.

O godzinie 10:13 czasu londyńskiego akcje Canal+ notowane były po około 243 pensach brytyjskich (3,07 USD), co oznacza spadek o 15,7% w porównaniu z ceną otwarcia sesji.

W tym samym czasie akcje Vivendi notowane na paryskiej giełdzie wzrosły o 33,2%.

„Vivendi cierpiał na dyskont konglomeratu. Więc gdy spojrzałeś na wartość Vivendi, była ona niższa niż 10 miliardów euro [10,52 miliarda dolarów], a szacunek sumy części był znacznie większy. Więc aby odblokować potencjał wartości każdego z tych aktywów, stąd podział”, powiedział Maxime Saada, dyrektor generalny Canal+, w programie „Squawk Box Europe” stacji CNBC.

CANAL+ podąża śladami Universal Music Group, spółki zależnej Vivendi, która w 2021 r. została wyodrębniona w Amsterdamie i obecnie ma kapitalizację rynkową wynoszącą 44,8 mld euro — pięć razy więcej niż obecna wycena Vivendi, która wynosi 8,8 mld euro.

Kanał CANAL+ powstał 40 lat temu jako francuska stacja telewizyjna z abonamentem i od tego czasu rozwinął się w globalną potęgę medialną.

Obecnie działa w 52 krajach, ma 26,8 mln abonentów i dociera do ponad 400 mln użytkowników miesięcznie za pośrednictwem swoich platform OTT i streamingowych.

Firma jest również właścicielem Studiocanal, producenta filmów o Paddingtonie , a niedawno rozszerzyła swoją działalność, przejmując południowoafrykańskiego lidera płatnej telewizji, Multichoice.

Czy oferta CANAL+ może ożywić londyński rynek IPO?

Oferta CANAL+ daje nadzieję na ożywienie londyńskiego rynku IPO, który przeżywa najgorszy rok od kryzysu finansowego z 2008 r.

Do tej pory 88 spółek wycofało się z giełdy lub przeniosło swoje główne notowania, podczas gdy w 2024 roku publicznie zadebiutowało zaledwie 18 spółek.

W tym roku ponad 100 miliardów funtów wartych spółek giełdowych podjęło kroki w celu wycofania się z londyńskiej giełdy, albo poprzez zawarcie umów o przejęciu, albo poprzez decyzję o wycofaniu się z giełdy.

Wśród firm, które opuszczają Londyn, znajdują się duże podmioty, takie jak Ashtead, firma wynajmująca sprzęt z indeksu FTSE 100, która ogłosiła plany przeniesienia głównej siedziby do Stanów Zjednoczonych w celu uzyskania lepszych wycen i większej płynności.

Tom Snowball, szef działu kapitału własnego na rynku akcji w Wielkiej Brytanii w BNP Paribas i doradca Canal+ w kwestii IPO, powiedział City AM, że będzie to „pozytywne dla ogólnej narracji i nastrojów” po słabym roku na głównej giełdzie w stolicy.

Richard Hunter, szef działu rynków w Interactive Investor, dodał, że notowania „stanowią mile widzianą ulgę dla londyńskiego rynku”, podał City AM.

Czego można się spodziewać po ofertach w 2025 roku?

Wewnętrzni eksperci rynku są ostrożnie optymistycznie nastawieni do roku 2025.

Spośród potencjalnych kandydatów do notowań na giełdzie wyróżnia się Shein, gigant szybkiej mody, który po porzuceniu planów debiutu na giełdzie w USA z powodu oskarżeń o przymusową pracę w łańcuchu dostaw, teraz ma na oku Londyn.

Ubezpieczyciel Canopius i firma zajmująca się kredytami konsumenckimi Newday również przygotowują się do debiutów giełdowych, które mogą zostać wycenione odpowiednio na 3 miliardy funtów i 1,5 miliarda funtów.

„Mamy nadzieję, że rok 2025 rzeczywiście przyniesie bardziej sprzyjające warunki rynkowe dla nowych ofert” – powiedział Snowball.

„Ostatnio spadł poziom zaufania zarówno przedsiębiorstw, jak i konsumentów. Musimy wyjść poza ten problem i ogólnie rzecz biorąc, obserwować odbicie na giełdzie – zwłaszcza w przypadku FTSE 250”.

Hunter powiedział jednak, że oferty zaplanowane na przyszły rok „staną się raczej kropelką w morzu, niż lawiną”, a „ogólny kierunek rozwoju zmierza z dala od rynku brytyjskiego, a ostatnio w szczególności od FTSE 100”.

Londyn jako ośrodek finansowy staje w obliczu silnej konkurencji ze strony rynków amerykańskich, które nadal przyciągają firmy o wyższej wycenie i większym gronie inwestorów.

Snowball zauważył: „Oferty w pierwszej połowie 2025 r. prawdopodobnie pozostaną wyselekcjonowane, ale spodziewamy się silniejszego strumienia ofert pod koniec roku”.

Fala wycofania się spółek z londyńskiej giełdy zmusiła rząd do działania. W związku z tym podjęto starania o zmianę przepisów dotyczących notowań i reformę krajowego systemu emerytalnego w celu wzmocnienia rynków kapitałowych.

„Istnieją oznaki, że Wielka Brytania zaczyna pozycjonować się jako atrakcyjniejszy cel inwestycyjny” – powiedział Hunter. „Jednak biorąc pod uwagę siłę przeciwstawnych tendencji, jest jeszcze zbyt wcześnie, aby mówić o pełnej odbudowie”.