Hyperliquid (HYPE) traci na wartości w obliczu zagrożenia ze strony północnokoreańskich hakerów

Hyperliquid (HYPE) traci na wartości w obliczu zagrożenia ze strony północnokoreańskich hakerów
Charles Thuo
23 gru 2024, 15:58 PM
  • Cena tokena HYPE spadła o 20% w związku z groźbami ze strony północnokoreańskich hakerów dotyczącymi Hyperliquid.
  • Jak podają doniesienia, hakerzy handlowali na platformie, tracąc 700 tys. dolarów, prawdopodobnie testując jej zabezpieczenia.
  • W 2024 r. wartość północnokoreańskich cyberprzestępstw wyniosła 1,34 mld dolarów, a ich celem były kryptowaluty, które miały być wykorzystywane do finansowania produkcji broni.

Hyperliquid (HYPE), token zdecentralizowanej giełdy (DEX), odnotował gwałtowny 20-procentowy spadek ceny po doniesieniach o atakach hakerskich związanych z grupami wspieranymi przez państwo koreańskie.

Po imponującym wzroście na początku miesiąca, kiedy 21 grudnia osiągnął rekordową cenę 35,02 USD, kurs HYPE spadł do około 26,40 USD w momencie publikacji tego artykułu.

Token traci na wartości, ponieważ doniesienia o włamaniach wzbudziły obawy dotyczące bezpieczeństwa platformy Hyperliquid i jej odporności na rosnące zagrożenia cybernetyczne.

Według doniesień hakerzy z Korei Północnej skupiają się na Hyperliquid

Doniesienia eksperta ds. cyberbezpieczeństwa Tayvano wskazują, że północnokoreańscy hakerzy, powszechnie kojarzeni ze skomplikowanymi kradzieżami kryptowalut, ostatnio aktywnie handlowali na tej platformie, ponosząc straty w wysokości 700 000 dolarów.

Tayvano podejrzewa, że ta aktywność jest celowym działaniem mającym na celu przetestowanie systemów bezpieczeństwa Hyperliquid.

Pomimo ostrzeżeń, zespół giełdy wykazał się niewielkim zainteresowaniem sprawą, co Tayvano uważa za niepokojące zaniedbanie.

Według niedawnego raportu Chainalysis hakerzy związani z reżimem północnokoreańskim ukradli w 2024 r. kryptowaluty o wartości 1,34 mld dolarów w ramach 47 ataków, co stanowi 61% całkowitej kradzieży kryptowalut w tym roku.

Ich taktyka, polegająca głównie na kompromitowaniu kluczy prywatnych, uwidacznia krytyczne luki w ekosystemie kryptowalut.

Jak podaje się, skradzione fundusze trafiają do północnokoreańskich programów zbrojeniowych, co jeszcze bardziej zwiększa ryzyko dla atakowanych platform, takich jak Hyperliquid.

Dodatkowym powodem do obaw jest fakt, że Hyperliquid odnotował bezprecedensowy odpływ 60 milionów dolarów w USDC w ciągu jednego dnia, zgodnie z danymi z Dune, co świadczy o wzroście niepokoju użytkowników.

Jeden z kryptoinfluencerów posunął się nawet do porównania tego wzrostu wypływów z poprzednimi atakami Korei Północnej.

W obliczu tych obaw, kryptoinfluencerzy i analitycy ostrzegają, że trwająca działalność hakerów może ujawnić potencjalne słabości systemu Hyperliquid.

Niektórzy twierdzą jednak, że istniejące zabezpieczenia platformy, w tym mechanizmy konsensusu walidatorów i środki awaryjne stosowane przez Circle i Arbitrum, stanowią bufor chroniący przed katastrofalnymi stratami.

Szersza społeczność kryptowalut ściśle monitoruje te wydarzenia, porównując je do wcześniejszych incydentów, takich jak atak na sieć Ronin Network o wartości 620 milionów dolarów.

Choć krytycy podkreślają konieczność wdrożenia skutecznych środków bezpieczeństwa w celu przeciwdziałania coraz bardziej wyrafinowanym zagrożeniom cybernetycznym, zwolennicy finansów zdecentralizowanych podkreślają znaczenie współpracy między platformami, deweloperami i organami regulacyjnymi w celu ochrony ekosystemu.