Dlaczego 3,4 mln młodych Chińczyków rywalizuje o pracę w urzędach, mimo ryzyka?

Dlaczego 3,4 mln młodych Chińczyków rywalizuje o pracę w urzędach, mimo ryzyka?
Diya Poddar
30 gru 2024, 08:18 AM
  • Urzędnicy państwowi muszą liczyć się z obniżkami wynagrodzeń sięgającymi nawet 30%, opóźnieniami w wypłatach i niepewnością zatrudnienia.
  • W tegorocznym egzaminie do służby cywilnej wzięło udział 3,4 mln młodych ludzi, co stanowi wzrost o ponad 400 tys. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
  • Liczba miejsc pracy w sektorze publicznym wzrosła z 6,9 mln w 2010 r. do 8 mln obecnie.

Według niedawnego raportu agencji Reuters, rekordowa liczba 3,4 mln młodych Chińczyków zarejestrowała się w tym roku do słynnych, niezwykle konkurencyjnych egzaminów do służby cywilnej, co stanowi wzrost o ponad 400 tys. osób w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Co jest w tym atrakcyjnego? Stabilność zatrudnienia, subsydiowane mieszkania i prestiż związane z pracą w rządzie.

Wyzwania pokolenia Z

Wzrost ten podkreśla wyzwania, z jakimi boryka się pokolenie Z w Chinach, gdzie możliwości w sektorze prywatnym maleją w obliczu spowolnienia gospodarczego i wysokiego bezrobocia wśród młodzieży.

Jednak pod pozorem stabilności „żelaznej miski ryżu” kryje się mniej atrakcyjna rzeczywistość: cięcia wynagrodzeń, obniżki premii i niezapłacone pensje są coraz częstsze wśród urzędników, co przedstawia bardziej złożony obraz tych pożądanych stanowisk.

Stabilność w obliczu burzliwej sytuacji w chińskiej gospodarce

Spowolnienie gospodarcze Chin, pogłębione przez długotrwały kryzys na rynku nieruchomości i słabą konsumpcję, pozostawiło niepewne perspektywy dla sektora prywatnego.

Choć w ostatnich miesiącach bezrobocie wśród młodzieży nieco spadło, nadal jest znacznie wyższe niż przed pandemią.

W tym kontekście praca w administracji publicznej stanowi schronienie.

Reputacja sektora w zakresie bezpieczeństwa zatrudnienia i dodatkowych świadczeń, takich jak subsydiowane mieszkania i ubezpieczenie społeczne, jest szczególnie atrakcyjna dla rozczarowanych absolwentów, którzy muszą radzić sobie na niepewnym rynku pracy.

Liczby mówią same za siebie. Liczba wakatów w służbie cywilnej niemal się potroiła od 2014 r., wzrastając z 14 500 w 2019 r. do 39 700 w 2024 r.

Wzrost ten następuje pomimo tego, że władze lokalne zmagają się z kryzysami finansowymi, co utrudnia terminową wypłatę wynagrodzeń i premii.

Mimo to dla wielu osób postrzeganie stabilności przeważa nad tymi ryzykami, zwłaszcza że zwolnienia w sektorze publicznym pozostają rzadkością w porównaniu z sektorem prywatnym.

Walka o byt przyćmiewa „żelazną miskę ryżu”

Pomimo apelu wielu urzędników musi mierzyć się z trudną rzeczywistością ekonomiczną.

Cięcia wynagrodzeń sięgające nawet 30%, anulowanie premii i opóźnienia w wypłacie wynagrodzeń są obecnie powszechne w sektorze publicznym Chin.

Na przykład w prowincji Guangdong niektórzy urzędnicy państwowi zarabiają zaledwie 4000 juanów miesięcznie po tym, jak stracili miesięczne premie.

Tymczasem w prowincji Szantung wielu pracowników zgłasza, że w ramach polityki oszczędnościowej otrzymują tylko jedną pensję kwartalnie.

Ten problem finansowy jest częścią szerszej fali działań ograniczających koszty samorządów lokalnych.

W miastach takich jak Shenzhen całe działy zostały zlikwidowane, a redukcje zatrudnienia stają się coraz częstsze.

Taka presja zmusiła niektórych urzędników do odejścia ze swoich stanowisk, podczas gdy inni pozostają na nich, zmagając się z tym, co jeden z pracowników nazwał „stabilną biedą”.

Zaległości płacowe stały się zjawiskiem systemowym, a niektórzy eksperci twierdzą, że trudno będzie je rozwiązać w krótkim czasie.

W rezultacie, jak podają doniesienia, wzrosła liczba przypadków korupcji i kar administracyjnych, co budzi wątpliwości co do trwałości obecnego systemu.

Rosnąca siła robocza pomimo presji fiskalnej

Liczba pracowników służby cywilnej w Chinach wzrosła z 6,9 mln w 2010 r. do 8 mln obecnie, a miliony innych osób zatrudniono w instytucjach publicznych, takich jak szkoły i szpitale.

Pomimo wielokrotnych prób zmniejszenia zatrudnienia, Pekin nadal zwiększa liczbę pracowników służby cywilnej, aby utrzymać stabilność społeczną.

Ta strategia wiązała się z pewnymi kosztami. Od 2020 r. w sektorze publicznym ubyło dziesiątki tysięcy miejsc pracy, głównie w wyniku zamrożenia rekrutacji i naturalnego spadku zatrudnienia, co spowodowało, że istniejący pracownicy musieli zmierzyć się z większym obciążeniem pracą.

Wyzwania te podkreślają złożoność utrzymania równowagi między potrzebą stabilności państwa a realiami finansowymi związanymi z utrzymaniem ogromnego sektora publicznego.

Brak istotnych reform skłonił niektórych ekspertów do ostrzeżenia, że rozszerzanie administracji bez rozwiązania jej problemów może jedynie pogłębić długoterminowe problemy.

Dylemat, z jakim borykają się młodzi Chińczycy

Dla wielu młodych Chińczyków praca w urzędach państwowych jest idealną ścieżką kariery, szczególnie dla tych, którzy nie doświadczyli masowych zwolnień w sektorze publicznym w latach 90. XX wieku.

Tego typu nastawienie odzwierciedlają memy w mediach społecznościowych, takie jak „Zostanie urzędnikiem to cel istnienia”.

Rzeczywistość niezapłaconych wynagrodzeń i stagnacji płac sprawia, że niektórzy zaczynają zastanawiać się nad swoimi ambicjami.

Wzrost liczby kandydatów podkreśla generacyjny konflikt między dążeniem do stabilności a rzeczywistością gospodarczą współczesnych Chin.

Choć stanowiska w służbie cywilnej cieszą się dużym zainteresowaniem, trudno ignorować ryzyka związane z tymi pracami.