Era Trumpa budzi nadzieję na złagodzenie przepisów dotyczących kapitału wśród banków z Wall Street

Era Trumpa budzi nadzieję na złagodzenie przepisów dotyczących kapitału wśród banków z Wall Street
Vatsala Gaur
17 sty 2025, 14:02 PM
  • Banki z Wall Street dążą do wprowadzenia poważnych reform przepisów dotyczących kapitału w USA w ramach administracji Trumpa.
  • Działania lobbingowe skupiają się na łagodzeniu zasad Bazylei, obniżaniu opłat dodatkowych i zmianach testów stresowych.
  • Zmiany w kierownictwie organów regulacyjnych i zmiany w sądownictwie wzmacniają pozycję sektora bankowego.

Zachęcone perspektywą przyjazniejszej administracji Trumpa, banki z Wall Street zwiększają wysiłki na rzecz reformy amerykańskich przepisów kapitałowych.

W raporcie agencji Reuters przedstawiciele branży ujawnili ambitny program lobbowania, którego celem są reformy zasad kapitałowych „Basel Endgame”, obniżenie globalnych opłat bankowych, dostosowanie ograniczeń dźwigni finansowej oraz zmiany w corocznych testach odporności przeprowadzanych przez Rezerwę Federalną.

Banki twierdzą, że te przepisy, uchwalone po kryzysie finansowym z lat 2007–2009, są nadmierne i blokują prawie 1 bilion dolarów, które mogłyby zostać wykorzystane do pobudzenia gospodarki poprzez udzielanie kredytów.

W środę podczas konferencji prasowej dotyczącej wyników finansowych David Solomon, prezes Goldman Sachs, który mocno zabiegał o złagodzenie zasad Bazylei, powiedział, że spodziewa się, że zmiana administracji doprowadzi do nowego podejścia do zasad dotyczących kapitału.

Ostatnie zwycięstwa wzmacniają pewność siebie

Zaufanie sektora bankowego wynika z jego częściowego zwycięstwa w zeszłym roku, kiedy to dzięki zabiegom lobbingowym udało się zmniejszyć o połowę dodatkowe wymagania kapitałowe wynikające z propozycji Bazylei.

Rezerwa Federalna zgodziła się również przejrzeć swoje testy odporności na stres.

Banki, zachęcone niedawnymi sukcesami i spodziewając się powołania do rządu Trumpa urzędników przychylnych branży — w tym nowego szefa regulacji Rezerwy Federalnej, który ma objąć stanowisko prawie 18 miesięcy wcześniej niż planowano — widzą w tym rzadką okazję do zmiany zasad kapitałowych, podała agencja Reuters, powołując się na anonimowych przedstawicieli branży.

Dyrektorzy banków twierdzą, że po latach krytyki w związku z kryzysem finansowym, duże banki uważają, że czas na przeprosiny minął.

Jako dowód swojej siły finansowej podają swoją odporność w czasie pandemii COVID-19 oraz kluczową rolę w stabilizacji regionalnych banków w czasie zamieszania w 2023 r., twierdząc, że nie powinny być już poddawane nadmiernie obciążającym regulacjom.

W środę podczas konferencji prasowej poświęconej wynikom finansowym Jeremy Barnum, dyrektor generalny ds. operacyjnych JPMorgan, powiedział:

Zmiany prawne i polityczne wzmacniają pozycję banków

Do wzrostu dynamiki na Wall Street przyczynia się również coraz większa sceptycyzm sądów wobec nadmiernej ingerencji organów regulacyjnych.

W czerwcu Sąd Najwyższy uchylił precedens, który zobowiązywał sądy do uwzględniania interpretacji niejasnych przepisów przez agencje.

Ten zmieniający się krajobraz prawny, dostrzeżony przez Fed w ramach przeglądu testów odporności, daje bankom większą przewagę w dążeniu do reform.

„Wahadło waha się w zależności od tego, kto ma większą władzę” – powiedział Ed Mills, analityk polityki w Raymond James w Waszyngtonie.

„Wahadło powróciło teraz do banków. Jest to zmiana, która kształtowała się przez około 15 lat”.

Celami lobbingu są słabsze zasady Bazylei i niższe opłaty dodatkowe

Jednym z głównych celów banków jest osłabienie zasad końcowych Bazylei, które przewidują gruntowną reformę ram oceny ryzyka.

Główny regulator Rezerwy Federalnej Michael Barr zasugerował wcześniej, że zmiany mogłyby zwiększyć wymagania kapitałowe o 9%, w porównaniu z pierwotnymi 19%.

Jak podają źródła, banki dążą do tego, aby ta liczba zbliżyła się do zera.

Według źródeł banki w dużej mierze zgadzają się, że lepiej jest wzmocnić słabsze przepisy za rządów Trumpa, niż ryzykować, że organy regulacyjne odłożą projekt, co mogłoby doprowadzić do przywrócenia przez przyszły rząd Demokratów bardziej rygorystycznej wersji.

Podczas konferencji w zeszłym miesiącu prezes Bank of America Brian Moynihan podkreślił, że organy regulacyjne powinny sfinalizować ramy Bazylei z minimalnym wpływem, zamiast „pozostawić je otwarte”.

Ponadto Wall Street lobuje za obniżeniem opłaty kapitałowej w wysokości 230 miliardów dolarów nałożonej na globalnie systemowe banki (GSIB) oraz za dostosowaniem dodatkowego wskaźnika dźwigni finansowej (SLR).

Obecnie SLR wymaga, aby banki trzymały kapitał na wszystkie inwestycje, niezależnie od ryzyka. Banki chcą, aby superbezpieczne aktywa, takie jak amerykańskie obligacje skarbu, były wyłączone z tych obliczeń.

Coroczne testy odporności przeprowadzane przez Rezerwę Federalną, mające na celu ocenę odporności banków na wstrząsy gospodarcze, od dawna stanowią punkt sporny.

Banki skrytykowały testy za ich nieprzejrzystość i nadmierną surowość.

W zeszłym roku Fed ogłosił przegląd tych testów. Jednakże banki jednocześnie podejmują działania prawne w celu zwiększenia swojej przejrzystości, co świadczy o wysokich stawkach związanych z tym narzędziem regulacyjnym.

Zmiany w kierownictwie regulacyjnym wzmacniają banki

Optymizm branży wzrasta również dzięki zmianom w kierownictwie organów regulacyjnych.

Gubernatorka Rezerwy Federalnej z ramienia Partii Republikańskiej, Michelle Bowman, krytyczka ram kapitalowych Michaela Barra, jest poważną kandydatką na jego następcę na stanowisku szefa regulacji Rezerwy Federalnej.

Podobnie Travis Hill, który ma zostać tymczasowym przewodniczącym Federalnej Korporacji Ubezpieczeń Depozytów (FDIC), opowiada się za rozszerzeniem reform Bazylei w celu rozwiązania dodatkowych problemów kapitałowych.

Dzięki tym nominacjom banki widzą szansę na stworzenie bardziej pragmatycznego środowiska regulacyjnego.

Choć naciski Wall Street zyskują na sile, niektórzy regulatorzy pozostają ostrożni.

W wywiadzie dla Reutersa Michael Hsu, tymczasowy kontroler waluty i jeden z głównych regulatorów bankowych, powiedział, że uzasadnione jest kwestionowanie sposobu alokacji kapitału, ale że ogólna kwota w systemie „jest w porządku”.

„W każdym przypadku… obniżasz wszystkie pokrętła, a następnie oddalasz obraz i mówisz: „ups, wyszło nam o wiele słabsze system”” – ostrzegał Hsu.