Czy pracownicy pokolenia Z są największym wyzwaniem? Nawet ich własni przełożeni mają z nimi problemy, wynika z badania

Czy pracownicy pokolenia Z są największym wyzwaniem? Nawet ich własni przełożeni mają z nimi problemy, wynika z badania
Deepali Singh
23 sty 2025, 11:51 AM
  • 45% menedżerów ds. rekrutacji uważa, że pokolenie Z jest najtrudniejszym pokoleniem do współpracy.
  • 50% menedżerów z pokolenia Z uważa, że najtrudniej zarządzać osobami z ich pokolenia.
  • Millenialsi są pokoleniem najbardziej pożądanym przez menedżerów ds. rekrutacji.

Pokolenie Z, najmłodsze pokolenie na rynku pracy, często krytykowane jest za rzekomy brak etyki pracy. Tego samego zdania są również takie osoby jak Whoopi Goldberg, która zauważyła, że nie pracują tak ciężko jak poprzednie pokolenia.

Nowe badanie wykazało, że nawet menedżerowie ds. rekrutacji z pokolenia Z uważają, że najtrudniej jest im zarządzać osobami ze swojego pokolenia.

To zaskakujące odkrycie podkreśla złożoną dynamikę współczesnego miejsca pracy, w którym różnice pokoleniowe stają się coraz bardziej widoczne.

Nie tylko boomersi: menedżerowie z pokolenia Z zgadzają się co do wyzwań w miejscu pracy

Najnowsza grupa pracowników spotkała się z krytyką ze strony przedstawicieli pokolenia X i Baby Boomers, którzy skarżyli się na opóźnienia, niechęć do podejmowania dodatkowych zadań oraz ogólny brak profesjonalizmu.

Jednakże, według niedawnego badania przeprowadzonego przez Resume Genius, nie tylko starsze pokolenia uważają pokolenie Z za trudne.

Na pytanie, z jakim pokoleniem jest najtrudniej współpracować, 45% ankietowanych amerykańskich menedżerów ds. rekrutacji wskazało pokolenie Z, czyli osoby urodzone w latach 1997–2012.

Co zaskakujące, połowa menedżerów ds. rekrutacji z pokolenia Z przyznała, że ich własne pokolenie jest najtrudniejsze do zarządzania.

W przeciwieństwie do nich, baby boomersi, pomimo krytyki za brak elastyczności i niechęć do przejścia na emeryturę, zostali uznani za grupę najłatwiejszą do zarządzania.

Nie przełożyło się to jednak na większe szanse na zatrudnienie.

Pokolenie Y jest najbardziej pożądane na rynku pracy

Chociaż baby boomerów uważa się za łatwych w zarządzaniu, to są oni najmniej prawdopodobni do zatrudnienia. W przyszłym roku zaledwie 4% menedżerów ds. rekrutacji spodziewa się zatrudnić baby boomerów, podczas gdy jedna trzecia spodziewa się zatrudnić przedstawicieli pokolenia Z.

Chociaż pokolenie Z może być najtrudniejsze do współpracy, to jest drugą grupą wiekową, która ma największe szanse na zatrudnienie.

Jednak najbardziej pożądanymi pracownikami są ich nieco bardziej doświadczeni rówieśnicy z pokolenia Y, przy czym 45% menedżerów ds. rekrutacji spodziewa się zatrudnić ich w nadchodzącym roku.

W przeciwieństwie do nich, zaledwie 14% menedżerów ds. rekrutacji planuje zatrudnić pracowników pokolenia X.

Utracone doświadczenia i konieczność szkolenia z miękkich umiejętności

Badanie nie zbadało przyczyn, dla których pracownicy pokolenia Z są postrzegani jako trudniejsi do zarządzania niż ich rówieśnicy, ale faktu, że dorastali w czasie pandemii, nie można zignorować.

Pokolenie Z nie tylko nie miało okazji przeżyć kluczowych doświadczeń studenckich, ale także nie zdobyło praktycznego doświadczenia podczas letnich staży przed wejściem na rynek pracy.

Z tego powodu pracodawcy zapewniają teraz nowym absolwentom dodatkowe szkolenia, które pomogą im wdrożyć się w nową pracę. Cztery największe firmy konsultingowe (Deloitte, PwC, KPMG i EY) oferują szkolenia z miękkich umiejętności, które pomogą im w takich obszarach, jak wystąpienia publiczne i praca w grupie.

Ian Elliott, dyrektor ds. kadr w PwC UK, powiedział Fortune:

Dodatkowo, ankieta Resume Genius sugeruje, że z wiekiem pracownicy stają się łatwiejsi do zarządzania, a wskaźnik trudności w zarządzaniu spada do 26% w przypadku pokolenia Y, 13% w przypadku pokolenia X i zaledwie 9% w przypadku pokolenia baby boomers.

Dostosowywanie się do wartości pokolenia Z: wykraczając poza zarządzanie

Autor badania twierdzi, że zamiast skupiać się wyłącznie na zarządzaniu pokoleniem Z, firmy powinny dostosować się do wyjątkowych wartości, jakie to pokolenie wnosi do miejsca pracy.

„Pokolenie Z już wstrząsnęło rynkiem, ale nie przybyło, by go zniszczyć: przynosi unikalne połączenie talentu i odważnych pomysłów, które mogą odświeżyć każdy zespół” – napisał Geoffrey Scott, starszy menedżer ds. rekrutacji w Resume Genius.

Na przykład menedżerowie z pokolenia Z częściej biorą pod uwagę hobby i zainteresowania w CV, podczas gdy pracownicy z pokolenia Z przy wyborze miejsca pracy stawiają na pierwszym miejscu swoje przekonania społeczne, a połowa z nich twierdzi, że odrzuciłaby ofertę pracy, która nie jest zgodna z jej przekonaniami.

Scott podsumował: