Nieznana historia o tym, jak zrujnowana jest gospodarka Finlandii
- Gospodarka Finlandii pozostaje jedną z najsłabiej rozwijających się w strefie euro, charakteryzując się słabym wzrostem i rosnącym zadłużeniem.
- Unemployment is climbing, and businesses are hesitant to invest, worsening the labor market crisis.
- Finansowe dostosowania rządu mogą ustabilizować poziom zadłużenia, ale ryzykują dalsze spowolnienie odbicia gospodarczego.
Gospodarka Finlandii zmaga się z kryzysem, o którym mało kto mówi. Kraj ten od dwóch lat tkwi w stagnacji, a najnowsze dane nie wskazują na jasną drogę do ożywienia.
Podczas gdy większość Europy rozwija się, gospodarka Finlandii w ostatnim kwartale 2024 r. niemal w ogóle nie rosła i obecnie jest najsłabiej rozwijającą się gospodarką w regionie.
Rosnące bezrobocie, słaba wiara konsumentów i rosnący dług sugerują, że rok 2025 może nie przynieść ulgi, na którą wielu liczy.
Recesja, która nie chce ustąpić
Według raportu Banku Finlandii z grudnia 2024 r. gospodarka kraju skurczyła się w tym roku o 0,5%, co oznacza drugi rok z rzędu, w którym nastąpił spadek.
Jest to efekt fatalnego roku 2023, w którym PKB spadł o 1,2%, oraz serii słabych kwartałów od końca 2022 r.
Eksport, który stanowi główny motor napędowy gospodarki kraju, został dotknięty silnym spadkiem popytu w Niemczech i Szwecji, czyli dwóch największych partnerach handlowych.
Globalne konflikty geopolityczne i zakłócenia w łańcuchach dostaw odbiły się negatywnie na głównych źródłach dochodów kraju.
Even as some positive signs emerge, growth remains fragile. In the fourth quarter of 2024, GDP expanded by just 0.1%, after 0.3% growth in the previous quarter.
This is far below what’s needed for a meaningful recovery. While OP Group predicts a 1.7% expansion in 2025, the Bank of Finland has cut its forecast to just 0.8%, warning that domestic demand remains weak and the labor market is still deteriorating.
Bezrobocie to prawdziwy problem
Największym sygnałem ostrzegawczym w gospodarce Finlandii jest rynek pracy. W 2024 r. stopa bezrobocia wzrosła do 8,3% i spodziewa się, że w 2025 r. wzrośnie do 8,7%.
Oznacza to, że prawdopodobnie w przyszłym roku Finlandia będzie miała najwyższy wskaźnik bezrobocia w strefie euro.
Problem nie dotyczy tylko utraty miejsc pracy, ale także braku nowych miejsc pracy. Przedsiębiorstwa niechętnie inwestują, a zatrudnianie praktycznie ustało.
The construction sector used to be the biggest employer in the country and it has been hit particularly hard.
Budownictwo mieszkaniowe utrzymuje się na historycznie niskim poziomie, a deweloperzy niechętnie podejmują się nowych projektów z powodu nadpodaży w niektórych regionach i słabego popytu w innych.
Tymczasem zatrudnienie w sektorze publicznym, które w ostatnich latach stanowiło ożywienie rynku pracy, ma się zatrzymać, ponieważ rząd wprowadza środki zaciskania pasa fiskalnego.
W związku z planowanymi na 2025 r. reformami rynku pracy i cięciami świadczeń społecznych wielu ekonomistów obawia się, że sytuacja może się pogorszyć, zanim poprawi.
Największe skutki tych zmian odczują gospodarstwa domowe o niskich dochodach, co jeszcze bardziej obciąży już i tak kruchą gospodarkę.
Dług publiczny zmierza w złym kierunku
Deficyt budżetowy Finlandii się pogłębia, a długi publiczne rosną w alarmującym tempie. Deficyt sektora publicznego wzrósł do 4% PKB w 2024 r., a wskaźnik długu do PKB ma osiągnąć 87% do 2027 r.
Chociaż część z tego wynika z tymczasowych wydatków, takich jak inwestycje w obronność i środki wsparcia w czasie recesji, to nadal istnieją tu podstawowe problemy.
Finlandia odnotowuje deficyty budżetowe niemal każdego roku od 2009 r. Ze względu na starzejące się społeczeństwo i rosnące zapotrzebowanie na usługi publiczne sytuacja finansowa kraju wygląda niezwykle ryzykownie.
Aby temu zaradzić, rząd wdraża ogromny plan dostosowania fiskalnego o wartości 9 miliardów euro, obejmujący cięcia wydatków i podwyżki podatków.
Chociaż mogą one pomóc w stabilizacji poziomu zadłużenia w dłuższej perspektywie, ryzykują również spowolnienie odbicia gospodarczego.
Oszczędności mogą osłabić wydatki konsumentów i opóźnić inwestycje, co utrudni Finlandii wyjście z cyklu niskiego wzrostu.
Rynek nieruchomości opowiada inną historię
Pomimo ogólnoświatowych problemów gospodarczych rynek nieruchomości w Finlandii wykazuje oznaki ożywienia.
Według Pellervo Economic Research (PTT) ceny mieszkań mają wzrosnąć o 1,5% w 2025 r. po gwałtownym spadku w 2024 r.
Spadek stóp procentowych i stopniowy wzrost dochodów gospodarstw domowych sprawiają, że zakup domu staje się nieco bardziej atrakcyjny.
Nie wszystkie regiony odczują jednak równie duże korzyści. Ceny w Helsinkach, największym rynku Finlandii, wzrosną tylko nieznacznie z powodu nadpodaży mieszkań.
Z kolei w miastach takich jak Espoo, Kauniainen i Oulu spodziewany jest silniejszy wzrost cen.
Rosną również ceny wynajmu. PTT przewiduje wzrost kosztów wynajmu prywatnego o 1,6%, a ceny mieszkań z budżetu państwa wzrosną jeszcze bardziej.
Jednakże w zależności od tego, jak na to spojrzeć, sytuacja ta może wskazywać na rosnącą nierówność, a nie na ożywienie gospodarcze.
Bogatsze regiony szybciej się odbudowują, podczas gdy bardziej narażone obszary wciąż mają problemy.
Ponadto rosnące koszty zakupu mieszkań mogą wywrzeć dodatkową presję na gospodarstwa domowe o niskich dochodach, które i tak borykają się z wysokim bezrobociem i obniżonymi świadczeniami socjalnymi.
Czy Finlandia zmierza ku straconej dekadzie?
Chociaż spodziewa się, że rok 2025 przyniesie pewną ulgę gospodarczą, większym pytaniem jest, czy Finlandii uda się wyrwać z cyklu stagnacji.
Długoterminowe problemy kraju, takie jak niski wzrost produktywności, starzejące się siły robocze i słaba inwestycja biznesowa, pozostają nierozwiązane.
W przeciwieństwie do niektórych swoich sąsiadów z regionu nordyckiego, Finlandii trudno jest przyciągnąć zagraniczne inwestycje lub rozwijać szybko rozwijające się gałęzie przemysłu poza tradycyjnymi sektorami.
Silna zależność kraju od eksportu sprawia, że jest on narażony na zewnętrzne wstrząsy, a krajowe zapotrzebowanie pozostaje zbyt słabe, by samodzielnie napędzać trwałą odbudowę.
Aby Finlandia mogła się naprawdę odrodzić, potrzebne są nie tylko niższe stopy procentowe i krótkotrwały wzrost popytu.
Rząd musi znaleźć sposoby na stymulowanie inwestycji, zwiększenie elastyczności rynku pracy i wspieranie innowacji.
Jest to niezwykle ważne, ponieważ Finlandia ryzykuje wejście w długi okres wolnego wzrostu i wysokiego bezrobocia, „straconą dekadę”, która mogłaby trwale osłabić jej gospodarkę.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.