Bitcoin traci impet po rajdzie po wyborach Trumpa, wyprzedaż kryptowalut nasila się poniżej 90 000 dolarów.

Bitcoin traci impet po rajdzie po wyborach Trumpa, wyprzedaż kryptowalut nasila się poniżej 90 000 dolarów.
Deepali Singh
25 lut 2025, 18:27 PM
  • Bitcoin spada poniżej 90 000 dolarów po odwróceniu się trendu wzrostowego.
  • Winę zrzuca się na niepewność na rynku i politykę Trumpa.
  • Hakerzy Bybit i problemy z memecoinami podsycają obawy.

Rynek kryptowalut przeżywa dramatyczny zwrot akcji, ponieważ Bitcoin spadł poniżej 90 000 dolarów, osiągając najniższy poziom od połowy listopada.

Ten spadek stanowi znaczące odejście od dynamicznego wzrostu, który nastąpił po wyborze prezydenta Trumpa, sygnalizując szersze wycofywanie się z ryzykownych aktywów w obliczu rosnącej niepewności na rynku.

Gwałtowny spadek wartości Bitcoina, sięgający nawet 8,5%, to największy spadek w ciągu jednego dnia od sierpnia.

We wtorek o godzinie 11:20 w Nowym Jorku największa kryptowaluta pod względem kapitalizacji rynkowej spadła o 7,6%, osiągając cenę 86 805 dolarów.

Spadki odnotowały również inne kryptowaluty, w tym Ether, XRP i Solana.

Indeks śledzący notowania czołowych tokenów cyfrowych zmierza do największego czterodniowego spadku od początku sierpnia.

Ten ostatni zamęt na rynku aktywów cyfrowych stanowi wyraźny kontrast z nastawieniem na ryzyko, które napędzało wzrosty na rynkach kryptowalut po wyborze Trumpa.

Od czasu inauguracji w styczniu Bitcoin spadł o około 20%, ponieważ konfrontacyjna postawa Trumpa wobec sojuszników i rywali geopolitycznych zachwiała zaufaniem inwestorów, a obawy dotyczące utrzymującej się inflacji nadal się utrzymują.

„Spadek cen Bitcoina prawdopodobnie wiąże się z szerszą makroekonomiczną niepewnością, która w ostatnich dniach dotknęła większość rynków finansowych i jest związana z różnymi taryfami ogłaszanymi przez prezydenta Trumpa” – powiedział Adrian Przelozny, dyrektor generalny giełda kryptowalut Independent Reserve, w rozmowie z Bloomberg.

Spadające ceny kryptowalut odzwierciedlają szerszy odwrót od ryzykownych aktywów, który nabrał tempa pod koniec ubiegłego tygodnia, kiedy rozczarowujące dane ekonomiczne spowodowały, że indeks Nasdaq 100 zanotował najgorszy czterodniowy spadek od września.

W miarę jak inwestorzy pozbywali się bardziej ryzykownych aktywów, pieniądze napływały do bezpieczniejszych przystani, takich jak obligacje, co spowodowało spadek rentowności 10-letnich obligacji skarbowych przez pięć kolejnych sesji.

Inwestorzy w fundusze ETF, których agresywne zakupy przyczyniły się do wzrostu wartości kryptowalut po wyborach, wycofują się z rynku.

Fundusz ETF iShares Bitcoin Trust (symbol giełdowy IBIT), największy fundusz spot Bitcoin, odnotował w poniedziałek rzadki odpływ kapitału w wysokości 158 milionów dolarów.

Inwestorzy wycofali również prawie 250 milionów dolarów z funduszu Fidelity Wise Origin Bitcoin Fund, co stanowi trzeci największy odpływ kapitału spośród wszystkich funduszy ETF.

Dane Bloomberg Intelligence ujawniają, że w lutym z amerykańskich funduszy ETF na spotowe bitcoiny wycofano ponad 956 milionów dolarów, co stanowi najgorszy miesiąc w historii tej kategorii.

Dane z Coinglass ujawniają, że w ciągu ostatnich dwóch dni doszło do znacznych likwidacji byczych pozycji na rynku kryptowalut, odpowiednio na kwotę 815,8 mln dolarów i 860 mln dolarów.

Spadła również liczba lewarowanych długich pozycji w kontraktach terminowych bezterminowych, popularnym narzędziu wśród inwestorów zagranicznych.

„Traderzy spekulujący na wzrost ceny BTC wykazywali chęć otwierania długich pozycji, ale te pozycje były w dużej mierze likwidowane, gdy BTC osiągnął nowe roczne minima w wyniku znacznych likwidacji długich pozycji” – powiedział Bloombergowi Vetle Lunde, szef działu badań w K33 Research.

Oprócz szerszych sił rynkowych, szereg niedawnych niepowodzeń specyficznych dla branży dodatkowo pogorszył nastroje.

Należą do nich największy w historii atak hakerski na giełdę kryptowalut Bybit oraz skandal związany z memecoinami, w który zamieszany jest prezydent Argentyny Javier Milei.

To pomaga wyjaśnić, dlaczego w ostatnich tygodniach kryptowaluty radziły sobie gorzej niż inne aktywa ryzykowne, takie jak akcje spółek technologicznych.

W szczególności włamanie do Bybitu spotęgowało obawy dotyczące bezpieczeństwa platform handlu aktywami cyfrowymi.

Analitycy twierdzą, że hakerzy powiązani z Koreą Północną ukradli w zeszłotygodniowym ataku około 1,5 miliarda dolarów w Etherze i rozpoczęli szybkie pranie skradzionych funduszy.

Badacze sugerują, że napad ten świadczy o rosnącym poziomie zaawansowania północnokoreańskich sił cyberprzestępczych.

Dodatkowo, memecoiny wprowadzone na rynek przez prezydenta Trumpa i jego żonę Melanię tuż przed inauguracją osiągnęły słabe wyniki, co jeszcze bardziej podważyło zaufanie do jego rzekomo pro-kryptowalutowych polityk.

Dane CoinGecko wskazują, że token Trumpa spadł o ponad 80% od czasu osiągnięcia szczytu niemal natychmiast po swoim debiucie.

„Hakerstwo Bybitu było najnowszym z serii wydarzeń, takich jak wątpliwe premiery memecoinów, które przywołały nieprzyjemne wspomnienia uczestników rynku kryptowalut” – powiedziała Bloombergowi Caroline Mauron, współzałożycielka Orbit Markets, dostawcy płynności dla instrumentów pochodnych kryptowalut.

Powszechny spadek na rynku kryptowalut znajduje odzwierciedlenie również w wynikach akcji spółek związanych z kryptowalutami.

Akcje Coinbase Global Inc. spadają już siódmy dzień z rzędu, a w tym okresie ich wartość zmniejszyła się o 29%.

MicroStrategy straciło około 20% w ciągu trzech dni i obecnie notuje straty w tym roku.

Akcje firmy wydobywającej bitcoiny, MARA Holdings Inc., spadły o prawie 10% i o 25% od grudnia.

Wobec utrzymującej się niepewności na rynku i dominujących w mediach negatywnych nagłówków, rynek kryptowalut stoi przed trudnym okresem.