Efekt DeepSeek? Wycofanie się Microsoftu z budowy centrów danych rodzi pytania o koszty sztucznej inteligencji.

Efekt DeepSeek? Wycofanie się Microsoftu z budowy centrów danych rodzi pytania o koszty sztucznej inteligencji.
Deepali Singh
25 lut 2025, 10:57 AM
  • Microsoft anuluje umowy najmu centrów danych w USA, redukując setki megawatów mocy.
  • Ten ruch wywołał debatę na temat tego, czy Microsoft nie buduje nadmiernej infrastruktury sztucznej inteligencji.
  • Firma nadal planuje wydać 80 miliardów dolarów na infrastrukturę, ale dostosowuje tempo wzrostu.

Czy wyścig zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji zwalnia? Microsoft Corp., jeden z głównych graczy na rynku sztucznej inteligencji, podobno zaczął anulować umowy najmu znacznej ilości mocy obliczeniowej w centrach danych w USA, co wywołało spekulacje na temat tego, czy firma może łagodzić swoje ambicje, czy też ponownie oceniać swoją strategię.

W piątek amerykańska firma maklerska TD Cowen poinformowała, że Microsoft unieważnił umowy najmu na „kilkaset megawatów” mocy obliczeniowej w centrach danych, powołując się na zapytania skierowane do dostawców z łańcucha dostaw.

Firma brokerska zauważyła również, że Microsoft przestał konwertować oświadczenia o kwalifikacjach – umowy zazwyczaj prowadzące do formalnych umów najmu – taktykę wcześniej stosowaną przez rywali, takich jak Meta Platforms Inc., podczas ograniczania wydatków kapitałowych.

Ten potencjalny zwrot sytuacji jest dodatkowo komplikowany przez przekierowanie przez Microsoft części planowanych wydatków międzynarodowych do USA, co TD Cowen interpretuje jako „znaczące spowolnienie w międzynarodowym leasingu”.

Pytanie za 80 miliardów dolarów: cel wydatków pozostaje nienaruszony… na razie.

Potencjalne ograniczenie wydatków i budowy centrów danych przez Microsoft naturalnie rodzi pytania.

Czy firma, jeden z liderów wśród gigantów technologicznych w dziedzinie sztucznej inteligencji, staje się ostrożniejsza w ocenie perspektyw popytu, czy po prostu optymalizuje wdrażanie swojej infrastruktury?

Microsoft wcześniej zapowiedział, że w tym roku fiskalnym planuje wydać 80 miliardów dolarów na centra danych AI.

Podczas telekonferencji poświęconej wynikom finansowym pod koniec stycznia, dyrektor generalny Satya Nadella podkreślił potrzebę utrzymania wydatków, aby sprostać „wykładniczo rosnącemu popytowi”.

W poniedziałkowym oświadczeniu Microsoft powtórzył swój cel wydatków na rok fiskalny kończący się w czerwcu, ale odmówił szczegółowego komentarza do notatki TD Cowen.

„Chociaż w niektórych obszarach możemy strategicznie rozkładać w czasie lub dostosowywać naszą infrastrukturę, nadal będziemy dynamicznie rozwijać się we wszystkich regionach” – powiedział rzecznik firmy agencji Bloomberg.

Efekt domina: akcje spółek energetycznych odczuwają skutki

Raport TD Cowen natychmiast wpłynął na europejskie akcje związane z sektorem energetycznym, sugerując, że duże firmy technologiczne mogą wkrótce zużywać mniej energii do zasilania swoich centrów danych.

Akcje Schneider Electric SE, kluczowego dostawcy sprzętu elektrycznego, spadły nawet o 7,2%, a Siemens Energy AG, główny gracz w branży technologii energetycznych, odnotował spadek o ponad 10%.

Czy sztuczna inteligencja obiecuje zbyt wiele?

Krytycy konsekwentnie zwracają uwagę na postrzegany brak praktycznych, realnych zastosowań sztucznej inteligencji, nawet pomimo miliardowych inwestycji Microsoftu, Mety i Amazon.com Inc. w centra danych niezbędne do szkolenia, rozwoju i hostingu usług AI.

Wall Street coraz częściej kwestionuje ogromne nakłady na infrastrukturę sztucznej inteligencji.

Chiński startup DeepSeek niedawno zaprezentował nowy model sztucznej inteligencji o otwartym kodzie źródłowym, który, jak twierdzi, dorównuje możliwościom amerykańskiej technologii, ale przy ułamku kosztów.

„Chociaż nasze wstępne analizy nie dostarczyły jeszcze wystarczających informacji na temat przyczyn tego zjawiska, nasza wstępna interpretacja wskazuje na potencjalną nadpodaż ze strony Microsoftu” – napisali analitycy TD Cowen, Michael Elias, Cooper Belanger i Gregory Williams, podkreślając, że to jedynie ich interpretacja.

Kierownictwo Microsoftu konsekwentnie bagatelizuje obawy dotyczące nadmiernych mocy obliczeniowych sztucznej inteligencji, podkreślając rekordowe poziomy wydatków firmy.

Analitycy TD Cowen napisali jednak, że ich badania rynku ujawniły szereg sygnałów świadczących o stopniowym wycofywaniu się Microsoftu z budowy i przejmowania centrów danych.

Obejmuje to wygaśnięcie umów na ponad gigawat mocy w większych lokalizacjach oraz rezygnację z „wielu” transakcji o mocy około 100 megawatów każda (moc centrów danych jest często podawana w odniesieniu do energii potrzebnej do ich działania).

Zmienne sojusze: równanie OpenAI

Sojusz Microsoftu z OpenAI może również ewoluować w taki sposób, że gigant oprogramowania nie będzie potrzebował takich samych inwestycji.

W styczniu OpenAI i SoftBank Group Corp. ogłosiły wspólne przedsięwzięcie, w ramach którego planują zainwestować co najmniej 100 miliardów dolarów, a być może nawet 500 miliardów dolarów w centra danych i inną infrastrukturę sztucznej inteligencji.

Niezależnie od tego, czy działania Microsoftu odzwierciedlają strategiczną przerwę, reakcję na zmieniającą się dynamikę rynku, czy też kombinację obu tych czynników, jasne jest, że firma starannie ocenia swoje podejście do infrastruktury AI.

Nadchodzące miesiące pokażą, czy jest to tymczasowa korekta, czy też oznaka bardziej fundamentalnej zmiany w krajobrazie sztucznej inteligencji.