Dlaczego akcje General Motors, Forda i Stellantis odbijają się w środę?

Dlaczego akcje General Motors, Forda i Stellantis odbijają się w środę?
Utkarsh Roshan
05 mar 2025, 19:43 PM
  • Akcje GM wzrosły o 5%, Forda o 4%, a Stellantis poszybowały w górę o prawie 8%.
  • To następuje po tym, jak pojawił się raport sugerujący, że administracja Trumpa może opóźnić wprowadzenie ceł na samochody z Meksyku i Kanady.
  • Sekretarz handlu Howard Lutnick również zasugerował, że mogą być rozważane wyjątki.

Akcje General Motors, Forda i Stellantis wzrosły w środę po tym, jak Bloomberg News poinformował, że administracja Trumpa może opóźnić o miesiąc wprowadzenie ceł na samochody z Meksyku i Kanady.

Akcje GM wzrosły o 5%, Forda o 4%, a Stellantis poszybowały w górę o prawie 8%.

Pomimo dzisiejszych wzrostów o 4% do 7% dla „Wielkiej Trójki”, tylko akcje General Motors utrzymują się na plusie w ciągu ostatniego roku.

W ujęciu od początku roku wszystkie trzy akcje nadal notują straty.

Trump przedłuży zawieszenie ceł.

Według raportu, powołującego się na źródła, administracja Trumpa rozważa tymczasowe zawieszenie niedawno nałożonych 25% ceł po apelach liderów branży.

We wtorek wysocy urzędnicy administracji spotkali się z przedstawicielami Forda, GM i Stellantis, a na środę zaplanowano kolejne spotkanie w Białym Domu, aby omówić potencjalne obniżenie ceł.

Urzędnik Białego Domu powiedział publikacji biznesowej, że sytuacja pozostaje płynna i nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji.

Sekretarz handlu Howard Lutnick również zasugerował, że mogą być rozważane wyjątki, mówiąc, że korekty polityki taryfowej mogą zostać ogłoszone już w środę.

Jednym z powodów tymczasowego odroczenia byłoby danie producentom samochodów czasu na przeniesienie większej części inwestycji i produkcji do USA, co jest kluczowym żądaniem Trumpa.

Prezydent Trump zasugerował również ulgi podatkowe dla kupujących samochody produkowane w USA podczas swojego wtorkowego wieczornego przemówienia przed połączonymi izbami Kongresu.

Wpływ ceł Trumpa na przemysł motoryzacyjny

Trzej najwięksi producenci samochodów w Detroit zdecydowanie sprzeciwili się cłom, ostrzegając, że mogą one mieć poważne konsekwencje.

Ostrzegali, że ceny samochodów mogą natychmiast wzrosnąć o tysiące dolarów, co sprawi, że pojazdy staną się mniej dostępne dla konsumentów.

Cła stanowią również zagrożenie dla łańcuchów dostaw, potencjalnie powodując poważne zakłócenia, które mogłyby wpłynąć na produkcję i terminy dostaw.

Cła nałożone na Kanadę i Meksyk mogą znacząco podnieść ceny samochodów w USA, a koszty mogą wzrosnąć nawet o 12 000 dolarów, wynika z badania przeprowadzonego przez Anderson Economic Group.

Badanie oszacowało, że budowa crossovera podrożałaby o co najmniej 4000 dolarów.

W przypadku pojazdów elektrycznych wpływ byłby jeszcze większy, a koszty mogłyby nawet potroi się.

Ponadto analitycy zwrócili uwagę na zagrożenia dla rentowności, sugerując, że cła mogą znacznie obniżyć, a nawet zniwelować zyski amerykańskich producentów samochodów.

Analityk Barclaysa, Dan Levy, szacuje, że bez odpowiednich korekt nowe cła mogą zniwelować wszystkie zyski producentów samochodów z Detroit.

Levy jednak dostrzega w ostatnim osłabieniu okazję do zakupu, argumentując, że taryfy na taką skalę prawdopodobnie nie utrzymają się długoterminowo.

„Biorąc pod uwagę potencjalne poważne zakłócenia, jakie mogą nastąpić, jeśli taryfy zostaną utrzymane, uważamy, że jest to przypomnienie, dlaczego taryfy o takiej skali prawdopodobnie nie zostaną utrzymane” – napisał Levy.

Wielu analityków uważa, że wyższe cła będą ostatecznie wykorzystywane jako narzędzie negocjacyjne, a nie jako trwała zmiana polityki.