Gotowi na katastrofę? Surowe skutki ceł Trumpa dla branży modowej

- Nowe cła Trumpa uderzają w kluczowe ośrodki produkcji odzieży, wywołując powszechne obawy.
- Taryfy wahają się od 10% na wszystkie importowane towary do prawie 50% na towary z określonych krajów.
- Akcje firm odzieżowych gwałtownie spadły w reakcji na ogłoszenie, co wskazuje na niepokój inwestorów.
Globalny przemysł modowy zmaga się z konsekwencjami ogłoszenia przez prezydenta Donalda Trumpa nowych, szeroko zakrojonych ceł – najobszerniejszych ograniczeń handlowych od prawie wieku.
Ten krok, wymierzony w niektóre z największych na świecie ośrodków produkcji odzieży, wywołał wstrząs w całym sektorze.
W oświadczeniu wygłoszonym w Ogrodzie Różanym Białego Domu Trump ogłosił podstawową stawkę celną w wysokości 10% na wszystkie importowane towary.
Jednakże cła są znacznie wyższe w przypadku około dwudziestu krajów, z którymi Stany Zjednoczone utrzymują deficyt handlowy, a wiele z nich pełni funkcję głównych centrów produkcyjnych dla branży modowej.
Lista krajów objętych cłami: Wietnam, Kambodża, Bangladesz, Chiny i UE.
Wietnam, drugi co do wielkości eksporter odzieży do USA po Chinach, będzie musiał zmierzyć się z wysokim, 46-procentowym cłem.
Kambodża zostanie objęta cłem w wysokości 49%, a Bangladesz – 37%.
Obecna stawka celna Chin zostanie podwyższona o dodatkowe 34%, co podniesie jej całkowitą wysokość do 54%.
Unia Europejska zostanie obciążona 20% cłem.
„Jesteśmy głęboko rozczarowani decyzją administracji Trumpa o nałożeniu nowych ceł na wszystkie importy” – oświadczyło w komunikacie Stowarzyszenie Przemysłu Mody Stanów Zjednoczonych, podkreślając obawy branży.
Taryfy, jak oświadczył Trump, miały wejść w życie o północy.
Akcje firm odzieżowych gwałtownie spadają: Wall Street reaguje na wieści o taryfach.
Rynek zareagował natychmiastowo, a akcje firm odzieżowych gwałtownie spadły w handlu pozasesyjnym. Akcje Lululemon spadły o ponad 10%, a Nike i Ralph Lauren o 7%.
Tapestry, Capri i PVH Corp. odnotowały spadki o około 5%.
Te spadki przewyższyły prawie 4% spadek kontraktów terminowych na S&P 500, podkreślając szczególną podatność sektora mody.
Te nowe cła, będące następstwem wcześniejszych taryf nałożonych przez Trumpa na towary z Chin, Meksyku i Kanady, mają podnieść koszty i spowodować poważne zakłócenia w działalności niezliczonych firm odzieżowych.
Stany Zjednoczone są kluczowym rynkiem dla odzieży i obuwia, importując ponad 98% ubrań i około 99% butów.
Oznacza to, że praktycznie każdy artykuł odzieżowy sprzedawany w kraju będzie podlegał dodatkowym cłom.
W swoim oświadczeniu Trump zaprezentował wykres przedstawiający kraje i stawki celne, które, jak stwierdził, stanowią połowę barier celnych i pozacelnych stosowanych przez te kraje wobec USA.
Stawki były znacznie wyższe niż przewidywało wielu analityków.
Złoty wiek Ameryki: wizja Trumpa a rzeczywistość w świecie mody
„Otworzymy zagraniczne rynki i zlikwidujemy bariery w handlu zagranicznym, a ostatecznie większa produkcja krajowa przełoży się na silniejszą konkurencję i niższe ceny dla konsumentów” – zapewnił Trump w swoim przemówieniu.
Jednak rzeczywistość branży modowej prawdopodobnie okaże się znacznie bardziej złożona.
Oczekuje się, że wstrząsy odbiją się echem w całym globalnym łańcuchu dostaw branży modowej.
Po poprzednich zapowiedziach taryfowych Trumpa, detaliści tacy jak Walmart ogłosili zamiar negocjowania obniżek cen z dostawcami, skutecznie przenosząc część obciążenia na dalsze etapy łańcucha dostaw.
Ponieważ fabryki już teraz działają na cienkich marżach, żądania dalszych obniżek cen mogłyby mieć efekt domina, wpływając na producentów tekstyliów i rolników.
Wiele marek i sprzedawców detalicznych stanie przed trudnym wyborem: wchłonąć wyższe koszty lub przenieść je na konsumentów poprzez podwyżki cen.
To dzieje się w czasie, gdy wielu kupujących już odczuwa skutki inflacji i starannie zarządza swoimi budżetami.
Jeszcze zanim ogłoszono nowe cła, niepewność związana z polityką handlową Trumpa przyczyniła się do spadku zaufania konsumentów w USA, które w marcu osiągnęło najniższy poziom od czasu pandemii.
„Większe cła oznaczają większy niepokój i niepewność dla amerykańskich firm i konsumentów” – powiedział CNN David French, wiceprezes ds. relacji rządowych w National Retail Federation.
Luksus, sport i nie tylko: żaden sektor nie jest odporny.
Chociaż cła dotkną szerokiego spektrum firm z branży mody, niektóre sektory mogą być szczególnie narażone na ich negatywne skutki.
Na przykład rynek dóbr luksusowych postrzega Stany Zjednoczone jako najbardziej odporny region w obliczu globalnego spowolnienia.
Jednakże brak krajowej produkcji w USA oznacza, że te marki będą teraz musiały ponieść nowe koszty.
Marki sportowe, które aktywnie dywersyfikowały swoje źródła zaopatrzenia, odchodząc od Chin, teraz zmagają się z gwałtownym wzrostem kosztów w alternatywnych centrach produkcyjnych, takich jak Wietnam i Kambodża.
Ostatecznie skutki odczuje cały przemysł modowy, nawet firmy produkujące gotowe wyroby w USA, ponieważ często korzystają z importowanych surowców.
Poruszanie się w tym nowym środowisku będzie wiązało się ze znacznymi wyzwaniami w nadchodzących miesiącach.

Formacja byczej flagi na wykresie Nikkei 225, akcje SoftBank, Kioxia i Nintendo rosną

Akcje Tilray Brands rosną, gdy Curaleaf planuje wrogie przejęcie Aurora

Indeks Kospi spada wraz z Samsung i SK Hynix — czy odbije w tym tygodniu?

Co dalej z kursem akcji Taylor Wimpey po obniżce wypłat?

Ceny ropy WTI i Brent cofają się na Hyperliquid po wstrzymaniu działań USA–Iran
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.