Europejskie akcje kończą zmienny tydzień mieszanymi wynikami: FTSE 100 nieznacznie w górę, DAX w dół.

Europejskie akcje kończą zmienny tydzień mieszanymi wynikami: FTSE 100 nieznacznie w górę, DAX w dół.
Utkarsh Roshan
11 kwi 2025, 18:54 PM
  • Europejskie rynki zakończyły burzliwy tydzień niewielkimi stratami w piątek.
  • Paneuropejski indeks Stoxx 600 spadł o 0,1%, nieznacznie korygując się po czwartkowym wzroście.
  • Brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł o 0,64% po opublikowaniu lepszych od oczekiwań danych o PKB za luty.

Europejskie rynki zakończyły burzliwy tydzień niewielkimi stratami w piątek, ponieważ nasilający się spór taryfowy między Stanami Zjednoczonymi a Chinami nadal niepokoił nastroje globalnych inwestorów.

Paneuropejski indeks Stoxx 600 spadł o 0,1%, nieznacznie korygując się po czwartkowej sesji, która była najsilniejsza od marca 2022 roku.

Brytyjski indeks FTSE 100 wzrósł o 0,64% po lepszych od oczekiwań danych o PKB za luty, podczas gdy indeks średnich spółek FTSE 250 pozostał na niezmienionym poziomie.

Niemiecki indeks DAX spadł o 0,9%, a francuski CAC 40 o 0,3%.

Euro nadal umacniało się, zyskując 1,3% w stosunku do dolara amerykańskiego i osiągając poziom 1,134 USD – najwyższy od lutego 2022 r. – dzięki optymizmowi co do odporności gospodarczej strefy euro.

Sektorowo, nadal widoczne było nastawienie na unikanie ryzyka. Akcje spółek przemysłowych, technologicznych i energetycznych pozostawały pod presją, podczas gdy sektory defensywne, takie jak usługi użyteczności publicznej i dobra trwałego użytku, przyciągały kupujących.

Napięcia związane z cłami Trumpa dominują w narracji rynkowej.

Sesja zakończyła tydzień charakteryzujący się ekstremalną zmiennością, napędzaną niepewnością polityczną związaną z nowym systemem taryf celnych prezydenta USA Donalda Trumpa.

Początkowa decyzja Białego Domu o nałożeniu wysokich „odwetowych ceł” na prawie 90 krajów i terytoriów została wycofana w połowie tygodnia. Zastąpiono ją 10% stawką ryczałtową na 90 dni, aby umożliwić negocjacje, z wyłączeniem Chin, które podlegają karnej 145% cłowej opłacie importowej.

W odpowiedzi Pekin podniósł cła na amerykańskie towary do 125%, z 84%, co spotęgowało obawy przed długotrwałymi zakłóceniami w globalnych przepływach handlowych.

Pomimo tych wydarzeń, europejskie akcje wykazały większą odporność niż ich amerykańskie odpowiedniki.

Podczas gdy indeks S&P 500 spadł o prawie 11% od początku roku, Stoxx 600 odnotował spadek jedynie o 4,4%.

Francuski indeks CAC 40 spadł o 4%, FTSE 100 jest niższy o około 3%, a włoski FTSE MIB obniżył się o zaledwie 0,9%.

Niemiecki indeks DAX pozostaje wyjątkiem, wzrastając o 2,4% w 2025 roku.

Analitycy przypisują tę względną lepszą kondycję oczekiwaniom, że skutki gospodarcze konfliktu handlowego prowadzonego przez USA będą w Europie mniej dotkliwe.

Kilka banków z Wall Street zauważyło, że zdywersyfikowana baza eksportowa Europy, silniejsze powiązania handlowe z Azją poza Chinami oraz bardziej konserwatywna polityka monetarna mogą złagodzić skutki.

Amerykańskie akcje w piątek

Porozpoczęciu dnia na minusie, w piątek amerykańskie akcje nieznacznie wzrosły, gdy inwestorzy próbowali odnaleźć równowagę po burzliwym tygodniu zdominowanym przez nagłówki dotyczące ceł i dane ekonomiczne.

Indeks S&P 500 wzrósł o 0,5%, Dow Jones Industrial Average zyskał 140 punktów, czyli 0,4%, a Nasdaq Composite podniósł się o 0,7%.

Wzrost nastąpił pomimo pogorszenia danych dotyczących nastrojów konsumentów, które na krótko wywarły presję na akcje.

Indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za kwiecień spadł bardziej niż oczekiwano, sygnalizując rosnący niepokój wśród gospodarstw domowych.

Najnowsze badanie nastrojów konsumenckich przeprowadzone przez Uniwersytet Michigan wykazało gwałtowny spadek zaufania, przy czym indeks spadł do 50,8 w kwietniu z 57 w marcu.

To jeden z najniższych odczytów od czasu najniższych poziomów z okresu pandemii i podkreśla rosnący niepokój konsumentów w obliczu obaw o inflację i eskalację napięć handlowych.

Co ważniejsze, oczekiwania inflacyjne konsumentów na kolejny rok wzrosły do najwyższego poziomu od 1981 r., podsycając obawy, że presja cenowa może się utrzymywać, nawet jeśli szersze wskaźniki inflacji wykazują oznaki ochłodzenia.