Trump może obniżyć cła na chińskie towary do 50%, gdy rozmowy handlowe między USA a Chinami nabierają tempa – donosi raport.

Trump może obniżyć cła na chińskie towary do 50%, gdy rozmowy handlowe między USA a Chinami nabierają tempa – donosi raport.
Srinibas Rout
08 maj 2025, 22:25 PM
  • Źródła zaznajomione ze sprawą poinformowały NYPost, że amerykańscy urzędnicy dyskutują o obniżeniu wysokich ceł.
  • Potencjalny ruch sygnalizuje znaczącą zmianę w strategii handlowej administracji Trumpa.
  • Rozwój sytuacji może mieć szeroki wpływ na globalne przepływy handlowe, ceny konsumpcyjne i inflację.

Według doniesień „New York Post”, Stany Zjednoczone rozważają znaczące obniżenie ceł na chiński import, planując zmniejszenie obecnej 145% stawki nawet do 50%.

Potencjalny ruch sygnalizuje znaczącą zmianę w strategii handlowej administracji Trumpa, ponieważ w przyszłym tygodniu w Szwajcarii mają wznowić się negocjacje na wysokim szczeblu między urzędnikami amerykańskimi i chińskimi.

Źródła zaznajomione ze sprawą poinformowały „The Post”, że amerykańscy urzędnicy aktywnie dyskutują o obniżeniu wysokich ceł na chińskie towary do poziomu między 50% a 54%.

Celem jest złagodzenie napięć handlowych i otwarcie drogi do szerszego porozumienia między dwoma gospodarczymi supermocarstwami.

Jednocześnie taryfy na import z innych krajów Azji Południowej i Południowo-Wschodniej mogłyby zostać obniżone do około 25%, co jest postrzegane jako element szerszej rekalibracji amerykańskiej polityki handlowej w regionie Indo-Pacyfiku.

„Zamierzają obniżyć to do 50% w trakcie trwających negocjacji” – cytuje „Post” jedno ze źródeł.

Nacisk na obniżenie ceł następuje po niedawnych wypowiedziach prezydenta Donalda Trumpa w Gabinecie Owalnym, gdzie zaprezentował umowę handlową między USA a Wielką Brytanią i przyznał, że cła nałożone na Chiny „mogą tylko spaść”.

„Jest na poziomie 145%, więc wiemy, że spada” – powiedział Trump dziennikarzom, dodając optymizmu co do poprawy stosunków handlowych z Pekinem.

Oczekiwana korekta taryf jest zgodna z komentarzami sekretarza skarbu Scotta Bessenta, który na początku tygodnia podczas Globalnej Konferencji Instytutu Milkena zauważył, że obecne trójcyfrowe taryfy są „nie do utrzymania”.

Według doniesień, wewnętrzne dyskusje administracji nabrały tempa po kwietniowym spotkaniu w Białym Domu z czołowymi amerykańskimi dyrektorami generalnymi sieci handlowych – Dougiem McMillonem (Walmart), Brianem Cornellem (Target) i Tedem Deckerem (Home Depot) – którzy określili rozmowy jako „konstruktywne”.

Sprzedawcy detaliczni już przygotowują się na ewentualne zmiany.

Jay Foreman, dyrektor generalny firmy zabawkarskiej Basic Fun (producenta pluszaków Care Bears, ciężarówek Tonka i kucyków My Little Pony), powiedział „The Post” , że kupujący proszą dostawców o wycenę towarów w oparciu o różne potencjalne stawki celne, od 10% do 54%.

„Sygnały, które otrzymujemy, wskazują, że tama pęknie do końca tego tygodnia lub w przyszłym tygodniu” – powiedział Foreman.

Chociaż rzecznik Białego Domu, Kush Desai, stwierdził, że oficjalne decyzje dotyczące ceł będą podejmowane bezpośrednio przez prezydenta i odrzucił spekulacje, obserwatorzy rynku i osoby z branży nadal optymistycznie nastawiają się na zawarcie porozumienia.

„Ludzie zdają sobie sprawę, że dojdzie do porozumienia” – powiedziało źródło.

Rozwój sytuacji może mieć szeroki wpływ na globalne przepływy handlowe, ceny konsumpcyjne i inflację – zwłaszcza w sektorach handlu detalicznego i produkcji, które w dużym stopniu polegają na imporcie z Chin i Azji Południowo-Wschodniej.