Indie oferują 9% obniżkę taryf, aby przyspieszyć zawarcie umowy handlowej z USA o wartości 129 miliardów dolarów.

Indie oferują 9% obniżkę taryf, aby przyspieszyć zawarcie umowy handlowej z USA o wartości 129 miliardów dolarów.
Diya Poddar
09 maj 2025, 14:50 PM
  • Indie zmniejszą średnią różnicę w taryfach z USA z 13% do poniżej 4%.
  • Indie oferują bezcłowy dostęp do 60% pozycji taryfowych.
  • Nowe Delhi zabiega o preferencyjny dostęp dla sektorów takich jak kamienie szlachetne, tekstylia i owoce morza.

Indie przygotowują się do obniżenia średniej różnicy w stawkach celnych z USA o prawie 9 punktów procentowych – z 13% do poniżej 4% – co stanowi ważny krok w kierunku uzyskania zwolnień z obecnych i potencjalnych podwyżek ceł prezydenta Donalda Trumpa.

Ten kompleksowy projekt, o którym wcześniej nie informowano w pełni, stanowi jeden z najodważniejszych dotychczasowych wysiłków New Delhi na rzecz liberalizacji handlu.

Dzieje się tak w momencie, gdy oba kraje intensyfikują wysiłki na rzecz sfinalizowania dwustronnej umowy handlowej, która mogłaby przekształcić stosunki gospodarcze między największą i piątą co do wielkości gospodarką świata.

Stany Zjednoczone są największym partnerem handlowym Indii, a dwustronna wymiana handlowa osiągnęła w 2024 roku poziom 129 miliardów dolarów. Indie odnotowują w tym stosunku nadwyżkę w wysokości 45,7 miliarda dolarów.

Po niedawnym zawarciu przez Trumpa umowy handlowej z Wielką Brytanią i ogłoszeniu 90-dniowej przerwy w nakładaniu nowych globalnych ceł, Nowe Delhi spieszy się, aby być następne w kolejce, dążąc do zawarcia umowy przed konkurencyjnymi krajami, takimi jak Japonia.

USA chcą szerszego dostępu.

W ramach umowy handlowej Indie zaoferowały preferencyjny dostęp do prawie 90% importu z USA, w tym plany zniesienia ceł do zera na 60% pozycji taryfowych w pierwszej fazie porozumienia.

Ta oferta ma odzwierciedlać strukturę niedawnej umowy między Wielką Brytanią a USA, która obniżyła średnie brytyjskie cła na amerykańskie towary, ale utrzymała podstawowe cło Waszyngtonu w wysokości 10%.

Indie ze swojej strony chcą chronić swoje sektory eksportowe – biżuterię, wyroby skórzane, odzież, tekstylia, chemikalia, nasiona oleiste, krewetki i wybrane produkty ogrodnicze – poprzez zapewnienie preferencyjnego dostępu do rynku amerykańskiego.

Według urzędników zaznajomionych z negocjacjami, Indie zabiegają również o specjalne ustępstwa, aby wyprzedzić konkurencyjnych dostawców w tych segmentach.

Nadwyżka handlowa z USA, która obecnie wynosi 45,7 miliarda dolarów, dodatkowo podkreśla pilną potrzebę zapewnienia przez Indie korzystnych warunków, przy jednoczesnym unikaniu szerszych środków protekcjonistycznych.

Podczas 90-dniowej przerwy ogłoszonej w zeszłym miesiącu przez Trumpa, która tymczasowo wstrzymała proponowaną 26% taryfę, na indyjskie towary nadal obowiązuje podstawowa taryfa w wysokości 10%.

Indie dążą do uzyskania statusu kraju zaawansowanego technologicznie.

Poza obniżkami ceł, Indie dążą do strategicznego uznania w waszyngtońskim ekosystemie zaawansowanych technologii.

W ramach rozmów indyjscy negocjatorzy domagają się, aby Stany Zjednoczone traktowały Indie na równi z sojusznikami, takimi jak Wielka Brytania, Australia i Japonia, w kluczowych obszarach technologii, w tym sztucznej inteligencji, półprzewodników, telekomunikacji, biotechnologii i farmaceutyków.

Ten wniosek może spotkać się z oporem amerykańskich regulatorów, którzy często stosują bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące wymiany technologii ze względu na bezpieczeństwo narodowe i systemy kontroli eksportu.

Jednakże ten nacisk odzwierciedla ambicje Indii, aby stać się zaufanym partnerem technologicznym w czasie, gdy zachodnie demokracje dążą do dywersyfikacji łańcuchów dostaw, odchodząc od Chin.

Indie oferują zachęty.

Aby wzmocnić swoją ofertę, Indie zaproponowały złagodzenie przepisów eksportowych dotyczących szerokiej gamy wysokowartościowych amerykańskich produktów.

Należą do nich samoloty i części zamienne, pojazdy elektryczne, urządzenia medyczne, luksusowe samochody, wina i whisky, jagody, śliwki suszone, węglowodory, sprzęt telekomunikacyjny, pasze dla zwierząt i niektóre chemikalia.

Oferta wskazuje na gotowość Indii do liberalizacji obszarów, których historycznie strzegły, w celu uczynienia umowy atrakcyjną dla administracji Trumpa.

Chociaż Indie mają nadzieję na uzyskanie zwolnień z ceł na wszystkie swoje eksporty, to oczekiwanie kontrastuje z umową z Wielką Brytanią, gdzie USA utrzymały podstawowe cła nawet po ustępstwach.

Trwają ostatnie rozmowy.

Ponieważ Japonia również dąży do sfinalizowania podobnego porozumienia handlowego, indyjscy urzędnicy chcą szybko zakończyć negocjacje.

Delegacja ma udać się do USA pod koniec miesiąca, aby przyspieszyć rozmowy, a minister handlu Piyush Goyal może do niej dołączyć, chociaż jego plany nie zostały jeszcze potwierdzone.

Indyjskie ministerstwo handlu nie skomentowało publicznie trwających rozmów.

Wszyscy czterej urzędnicy rządowi, którzy wypowiadali się w tej sprawie, poprosili o anonimowość ze względu na poufny charakter negocjacji.

Jeśli umowa zostanie zawarta, może nie tylko przekształcić handel między Indiami a USA, ale także zdefiniować pozycję New Delhi w szybko zmieniającym się globalnym łańcuchu dostaw.