Czy plan naprawczy Espinosy może ożywić spadającą sprzedaż i akcje Nissana?
- Prezes Ivan Espinosa ogłasza zwolnienie 11 000 pracowników i zamknięcie zakładów w związku ze spadkiem sprzedaży.
- Cła nałożone przez USA stanowią zagrożenie dla marż, ponieważ Nissan opiera się na modelach o niskich kosztach produkcji.
- Analitycy kwestionują perspektywy poprawy sytuacji, wskazując na słabą ofertę produktową.
Nowy dyrektor generalny Nissan Motor Co., Ivan Espinosa, mierzy się z coraz trudniejszą sytuacją biznesową, w której producent samochodów stoi w obliczu spadku sprzedaży, starzejącej się gamy pojazdów oraz rosnącej presji ze strony ceł i konkurencji.
Globalna sprzedaż japońskiego producenta samochodów spadła o 42% od szczytu osiągniętego w 2017 roku, a Espinosa, który objął to stanowisko w zeszłym miesiącu, przedstawił plan redukcji kosztów, który obejmuje zwolnienie 11 000 pracowników i zamknięcie siedmiu zakładów.
Analitycy ostrzegają jednak, że te środki same w sobie mogą nie wystarczyć do odwrócenia losów firmy.
Spadek sprzedaży będzie się pogłębiał, a perspektywy dla kluczowych rynków pozostają ponure.
Nissan oświadczył we wtorek, że spodziewa się dalszego spadku sprzedaży o 3% w bieżącym roku fiskalnym, do 3,25 miliona pojazdów.
Perspektywy dla kluczowych rynków pozostają słabe, prognozuje się spadek w Chinach o 18%, a oczekuje się, że zarówno Ameryka Północna, jak i Japonia utrzymają się na stałym poziomie.
Espinosa zamierza przyspieszyć proces opracowywania pojazdów i skoncentrować się na modelach typu crossover i SUV w USA, największym rynku Nissana.
Nowa wersja hybrydowa typu plug-in SUV-a Rogue, opracowana wspólnie z Mitsubishi Motors, ma zostać wprowadzona na rynek w tym roku obrotowym.
Kolejna wersja z hybrydowym systemem e-Power, opracowanym przez Nissana, pojawi się w następnym roku obrotowym.
Analitycy pozostają jednak sceptyczni.
„Nie mają gamy hybryd. Ich pojazdy elektryczne nie odnoszą szczególnych sukcesów” – powiedziała Julie Boote z Pelham Smithers Associates w raporcie Reutersa.
„Będą musieli popracować nad wprowadzeniem na rynek nowych modeli, ale to wymaga czasu i nie ma gwarancji, że odniosą one większy sukces niż poprzednie”.
Cła i malejące marże zwiększają presję.
Dodatkowym wyzwaniem jest nowa fala amerykańskich ceł na importowane samochody i części, która może kosztować Nissana szacunkowo 450 miliardów jenów (3,1 miliarda dolarów) w tym roku obrotowym.
Cła grożą obniżeniem marż zysku i wymuszeniem podwyżek cen na i tak już konkurencyjnym rynku.
Chociaż w ostatnim roku obrotowym sprzedaż w USA wzrosła do około 938 000 pojazdów, wzrost ten dotyczył głównie modeli o niskiej marży, takich jak Sentra i Versa produkowane w Meksyku.
Pomimo wyższych wolumenów sprzedaży, marża operacyjna Nissana w Ameryce Północnej spadła do -0,5%, w porównaniu do 4,6% rok wcześniej.
Firma odczuwa również presję cenową wynikającą z zachęt stosowanych w celu pozbycia się starszych modeli z placów dealerskich.
Tymczasem konkurencja się zaostrza, zwłaszcza ze strony chińskich producentów pojazdów elektrycznych, takich jak BYD, oraz krajowych rywali.
Na przykład Suzuki w pierwszym kwartale 2025 roku sprzedał więcej samochodów niż Nissan, co zwiększa prawdopodobieństwo, że do końca roku może wyprzedzić Nissana i stać się trzecim co do wielkości japońskim producentem samochodów po Toyocie i Hondzie.
Akcje Nissana radzą sobie gorzej niż akcje konkurencji, a analitycy stają się coraz bardziej pesymistyczni.
Rynek akcji odzwierciedla niepokój inwestorów dotyczący przyszłości Nissana.
Akcje spółki spadły o 29% w tym roku, co czyni ją najgorzej radzącą sobie firmą wśród głównych japońskich producentów samochodów.
Dla porównania, referencyjny indeks Nikkei 225 spadł o 5,5%.
Żaden z 18 analityków monitorowanych przez LSEG, którzy zajmują się firmą Nissan, nie zaleca obecnie „kupna” ani „mocnego kupna” akcji tej firmy.
Obecnie dziewięciu analityków ocenia akcje jako „sprzedaj” lub „mocno sprzedaj”, w porównaniu z siedmioma trzy miesiące temu.
Espinosa objął stanowisko kierownicze po odejściu Makoto Uchidy, za którego kadencji rozmowy o fuzji z Hondą zakończyły się niepowodzeniem.
Planowane połączenie stworzyłoby czwartego co do wielkości producenta samochodów na świecie pod względem liczby wyprodukowanych pojazdów, ale rozmowy załamały się na początku tego roku.
Problemy z przeszłości wciąż prześladują firmę.
Obserwatorzy branży twierdzą, że Nissan wciąż zmaga się z dziedzictwem byłego prezesa Carlosa Ghosna, którego agresywne dążenie do wzrostu sprzedaży i poleganie na rabatach osłabiły markę i pozostawiły ją z przestarzałym portfolio produktów.
Teraz firma musi pilnie przebudować swoją ofertę i poprawić rentowność, jednocześnie radząc sobie z zewnętrznymi wstrząsami, takimi jak cła.
„Pytanie brzmi: czy będą mieli czas na uzdrowienie firmy, jednocześnie radząc sobie z wyższymi kosztami produkcji?” – powiedział Boote.
Espinosa stoi przed wyzwaniem nie tylko zmniejszenia rozmiarów firmy, aby dostosować ją do niższych wolumenów sprzedaży, ale także odbudowania zaufania konsumentów i ożywienia marki, która straciła swoją przewagę na kluczowych rynkach.
Pozostaje jednak pytanie, czy cięcia kosztów i strategia produktowa okażą się wystarczające.
Najważniejsze spółki CAC 40 do obserwacji: LVMH, Kering, Hermes, Airbus, Société Générale
Spółki DAX do obserwacji: Deutsche Bank, Adidas, BMW, Mercedes‑Benz
CAC 40, FTSE MIB, IBEX 35 i DAX: rentowności rosną przed decyzją EBC
Akcje FTSE 100 do obserwacji w przyszłym tygodniu: Airtel, BT Group, Compass Group
Najważniejsze 2 powody, dla których kurs Watches of Switzerland rośnie
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.