Czy plan naprawczy Espinosy może ożywić spadającą sprzedaż i akcje Nissana?

Czy plan naprawczy Espinosy może ożywić spadającą sprzedaż i akcje Nissana?
Vatsala Gaur
15 maj 2025, 10:07 AM
  • Prezes Ivan Espinosa ogłasza zwolnienie 11 000 pracowników i zamknięcie zakładów w związku ze spadkiem sprzedaży.
  • Cła nałożone przez USA stanowią zagrożenie dla marż, ponieważ Nissan opiera się na modelach o niskich kosztach produkcji.
  • Analitycy kwestionują perspektywy poprawy sytuacji, wskazując na słabą ofertę produktową.

Nowy dyrektor generalny Nissan Motor Co., Ivan Espinosa, mierzy się z coraz trudniejszą sytuacją biznesową, w której producent samochodów stoi w obliczu spadku sprzedaży, starzejącej się gamy pojazdów oraz rosnącej presji ze strony ceł i konkurencji.

Globalna sprzedaż japońskiego producenta samochodów spadła o 42% od szczytu osiągniętego w 2017 roku, a Espinosa, który objął to stanowisko w zeszłym miesiącu, przedstawił plan redukcji kosztów, który obejmuje zwolnienie 11 000 pracowników i zamknięcie siedmiu zakładów.

Analitycy ostrzegają jednak, że te środki same w sobie mogą nie wystarczyć do odwrócenia losów firmy.

Spadek sprzedaży będzie się pogłębiał, a perspektywy dla kluczowych rynków pozostają ponure.

Nissan oświadczył we wtorek, że spodziewa się dalszego spadku sprzedaży o 3% w bieżącym roku fiskalnym, do 3,25 miliona pojazdów.

Perspektywy dla kluczowych rynków pozostają słabe, prognozuje się spadek w Chinach o 18%, a oczekuje się, że zarówno Ameryka Północna, jak i Japonia utrzymają się na stałym poziomie.

Espinosa zamierza przyspieszyć proces opracowywania pojazdów i skoncentrować się na modelach typu crossover i SUV w USA, największym rynku Nissana.

Nowa wersja hybrydowa typu plug-in SUV-a Rogue, opracowana wspólnie z Mitsubishi Motors, ma zostać wprowadzona na rynek w tym roku obrotowym.

Kolejna wersja z hybrydowym systemem e-Power, opracowanym przez Nissana, pojawi się w następnym roku obrotowym.

Analitycy pozostają jednak sceptyczni.

„Nie mają gamy hybryd. Ich pojazdy elektryczne nie odnoszą szczególnych sukcesów” – powiedziała Julie Boote z Pelham Smithers Associates w raporcie Reutersa.

„Będą musieli popracować nad wprowadzeniem na rynek nowych modeli, ale to wymaga czasu i nie ma gwarancji, że odniosą one większy sukces niż poprzednie”.

Cła i malejące marże zwiększają presję.

Dodatkowym wyzwaniem jest nowa fala amerykańskich ceł na importowane samochody i części, która może kosztować Nissana szacunkowo 450 miliardów jenów (3,1 miliarda dolarów) w tym roku obrotowym.

Cła grożą obniżeniem marż zysku i wymuszeniem podwyżek cen na i tak już konkurencyjnym rynku.

Chociaż w ostatnim roku obrotowym sprzedaż w USA wzrosła do około 938 000 pojazdów, wzrost ten dotyczył głównie modeli o niskiej marży, takich jak Sentra i Versa produkowane w Meksyku.

Pomimo wyższych wolumenów sprzedaży, marża operacyjna Nissana w Ameryce Północnej spadła do -0,5%, w porównaniu do 4,6% rok wcześniej.

Firma odczuwa również presję cenową wynikającą z zachęt stosowanych w celu pozbycia się starszych modeli z placów dealerskich.

Tymczasem konkurencja się zaostrza, zwłaszcza ze strony chińskich producentów pojazdów elektrycznych, takich jak BYD, oraz krajowych rywali.

Na przykład Suzuki w pierwszym kwartale 2025 roku sprzedał więcej samochodów niż Nissan, co zwiększa prawdopodobieństwo, że do końca roku może wyprzedzić Nissana i stać się trzecim co do wielkości japońskim producentem samochodów po Toyocie i Hondzie.

Akcje Nissana radzą sobie gorzej niż akcje konkurencji, a analitycy stają się coraz bardziej pesymistyczni.

Rynek akcji odzwierciedla niepokój inwestorów dotyczący przyszłości Nissana.

Akcje spółki spadły o 29% w tym roku, co czyni ją najgorzej radzącą sobie firmą wśród głównych japońskich producentów samochodów.

Dla porównania, referencyjny indeks Nikkei 225 spadł o 5,5%.

Żaden z 18 analityków monitorowanych przez LSEG, którzy zajmują się firmą Nissan, nie zaleca obecnie „kupna” ani „mocnego kupna” akcji tej firmy.

Obecnie dziewięciu analityków ocenia akcje jako „sprzedaj” lub „mocno sprzedaj”, w porównaniu z siedmioma trzy miesiące temu.

Espinosa objął stanowisko kierownicze po odejściu Makoto Uchidy, za którego kadencji rozmowy o fuzji z Hondą zakończyły się niepowodzeniem.

Planowane połączenie stworzyłoby czwartego co do wielkości producenta samochodów na świecie pod względem liczby wyprodukowanych pojazdów, ale rozmowy załamały się na początku tego roku.

Problemy z przeszłości wciąż prześladują firmę.

Obserwatorzy branży twierdzą, że Nissan wciąż zmaga się z dziedzictwem byłego prezesa Carlosa Ghosna, którego agresywne dążenie do wzrostu sprzedaży i poleganie na rabatach osłabiły markę i pozostawiły ją z przestarzałym portfolio produktów.

Teraz firma musi pilnie przebudować swoją ofertę i poprawić rentowność, jednocześnie radząc sobie z zewnętrznymi wstrząsami, takimi jak cła.

„Pytanie brzmi: czy będą mieli czas na uzdrowienie firmy, jednocześnie radząc sobie z wyższymi kosztami produkcji?” – powiedział Boote.

Espinosa stoi przed wyzwaniem nie tylko zmniejszenia rozmiarów firmy, aby dostosować ją do niższych wolumenów sprzedaży, ale także odbudowania zaufania konsumentów i ożywienia marki, która straciła swoją przewagę na kluczowych rynkach.

Pozostaje jednak pytanie, czy cięcia kosztów i strategia produktowa okażą się wystarczające.