Po 120 dniach drugiej kadencji poparcie dla Donalda Trumpa spada.

  • Od stycznia poparcie dla Trumpa spadło o 14 punktów, a w większości głównych sondaży odsetek osób wyrażających negatywną opinię o nim osiągnął 54%.
  • Nastroje konsumentów są bliskie rekordowo niskiego poziomu, a 75% Amerykanów obwinia cła za rosnące ceny i niestabilność.
  • Nawet koalicja Trumpa się rozpadła, a wyborcy zastanawiają się, czy spróbuje ponownie kandydować w 2028 roku.

Prezydent Trump jest obecnie w 120. dniu swojej drugiej kadencji, a jego wskaźnik poparcia radykalnie się zmienił.

To, co zaczęło się od fali politycznego entuzjazmu, przerodziło się w stałe naruszanie poparcia społecznego.

Nowe dane z sondaży, wskaźniki nastrojów konsumentów i wskaźniki ekonomiczne wskazują w tym samym kierunku.

Amerykanie nie są już przekonani, że Trump dotrzyma obietnic dotyczących gospodarki, handlu czy polityki zagranicznej.

Jego wskaźnik poparcia spada, jego polityka dzieli jego własną bazę wyborczą, a zaufanie do kierunku, w którym zmierza kraj, legło w gruzach.

Czy Trump stracił poparcie?

Według większości sondaży, poparcie dla Trumpa wynosi obecnie od 42 do 43%, a niepoparcie waha się w okolicach 52-54%.

Według Gallupa, jego obecny średni wskaźnik poparcia wynosi 43%, co jest nieco wyższe niż podczas jego pierwszej kadencji, ale wciąż niższe niż w przypadku jakiegokolwiek innego prezydenta po II wojnie światowej na tym etapie urzędowania.

Spadek jest znaczący. Badania The Economist/YouGov pokazują, że od stycznia poparcie dla Trumpa spadło o 14 punktów.

Reuters/Ipsos odnotował najniższy dotychczasowy poziom poparcia dla jego drugiej kadencji, wynoszący 42%.

Spadek ten jest widoczny we wszystkich grupach demograficznych. Nawet wśród wyborców Trumpa w 2024 roku jego pozytywny wizerunek spadł z 91% do 85% w ciągu zaledwie dwóch miesięcy.

Badania opinii publicznej przeprowadzone przez Pew Research Center oraz New York Times/Siena College również wskazują na rosnące niezadowolenie nie tylko z polityki Trumpa, ale także z jego stylu przywództwa. Ponad połowa wyborców określa jego prezydenturę jako chaotyczną.

Nawet 36% Republikanów uważa obecnie, że słowo „przerażający” pasuje do kadencji Trumpa.

Cła coś zepsuły.

Pierwszym ważnym punktem zwrotnym był 2 kwietnia, kiedyTrump wprowadził szeroko zakrojone cła na prawie wszystkich partnerów handlowych USA. Początkowo określane jako „Dzień Wyzwolenia”, cła te wywołały natychmiastową zmienność na rynku i negatywną reakcję konsumentów.

Zaledwie dziesięć dni później Trump cofnął większość tych decyzji. Ale szkody zostały już wyrządzone.

Wskaźnik sentymentu konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł do 52,2 w kwietniu, a następnie jeszcze bardziej, do 50,8 w maju.

To jest drugi najniższy odnotowany odczyt w historii.

Oczekiwania inflacyjne na rok naprzód wzrosły do 7,3%, co jest najwyższym wynikiem od 1981 roku. Konsumenci ze wszystkich grup dochodowych zgłaszali pogarszającą się sytuację finansową i brak poczucia bezpieczeństwa zawodowego.

Po raz pierwszy od 2009 roku dwie trzecie Amerykanów spodziewa się wzrostu bezrobocia.

Tym, co wyróżnia tę sytuację, jest powszechna reakcja, jaka się pojawiła.

W 2022 roku zaufanie konsumentów było niskie, ale zamożne gospodarstwa domowe zachowały optymizm i kontynuowały wydatki.

Teraz nawet Amerykanie o wysokich dochodach zaczynają wyrażać negatywne opinie. Joanne Hsu, dyrektor badania w Michigan, powiedziała, że po raz pierwszy dochodzi do sytuacji, w której osoby o najwyższych zarobkach reagują tak silnie, jak grupy o niższych dochodach.

W maju 75% respondentów ankiety spontanicznie wskazało cła jako główny problem, w porównaniu do 60% w kwietniu.

Sprawa przestała być abstrakcyjna. Ludzie uważają, że cła są bezpośrednią przyczyną wyższych cen i niestabilności gospodarczej.

I nie widzą za tym żadnego planu, tylko zmienność.

Prezydencja podzielona sama ze sobą.

Problem Trumpa to nie tylko gospodarka. To fakt, że jego prezydentura wciąż wciąga go w samego siebie.

Ten, który w czasie kampanii wyborczej obiecywał obniżkę cen, ostatecznie je podniósł.

Przywódca, który obiecał pokój na Bliskim Wschodzie, jest obecnie krytykowany zarówno przez wyborców pro-izraelskich, jak i pro-palestyńskich.

Sam Trump powiedział, że mógłby natychmiast zakończyć wojnę na Ukrainie, ale teraz cofa się ze wszystkich stron.

Podczas kampanii wyborczej Trump składał sprzeczne obietnice różnym grupom wchodzącym w skład jego koalicji.

Zapewnił wyborców pochodzenia arabskiego o powrocie do dyplomacji, a pro-izraelskim grupom powiedział, że będzie prowadził twardą politykę.

Podczas urzędowania próbował zadowolić obie strony, co doprowadziło do oddalenia się od niego obu. Po zaproponowaniu przekształcenia Gazy w kurort zarządzany przez USA, arabsko-amerykańskie grupy w Michigan wycofały swoje poparcie. Grupa „Arab Americans for Trump” zmieniła nazwę na „Arab Americans for Peace”.

Podobne kompromisy zawarł w kwestii ceł, energii i technologii. Duże datki od przedstawicieli przemysłu naftowego, gazowego i technologicznego pomogły sfinansować jego kampanię. Ale cła osłabiły ich branże.

Tesla została obciążona dodatkowymi opłatami. Ceny ropy naftowej wciąż spadają. Elon Musk, który stał u jego boku podczas kampanii prezydenckiej, publicznie wyśmiał doradcę handlowego Trumpa i zamieścił wideo przeciwko taryfom.

Ostatecznie Trump wygrał z najmniejszą przewagą od czasów Nixona.

Nie może sobie pozwolić na utratę fragmentów swojej koalicji. Ale kompromisy, na które się decyduje i które zmienia się w ciągu kilku dni, wymuszają te rozłamy.

Synergia ostrzegawcza od konsumentów

Bardziej niepokojące jest to, że spadek nastrojów może w końcu zacząć wpływać na zachowania konsumentów.

Przez lata ekonomiści wskazywali, że negatywne nastawienie konsumentów nie prowadzi do spowolnienia wydatków, ale to może się zmienić.

W maju 31% Amerykanów przyznało, że odkłada zakupy z powodu spodziewanych podwyżek cen spowodowanych cłami.

Giganci branży konsumenckiej, tacy jak Walmart, Procter & Gamble i PepsiCo, opublikowali ostrożne prognozy. Linie lotnicze całkowicie wycofały swoje roczne prognozy.

Niektórzy ekonomiści wciąż uważają, że związek między nastrojami a wydatkami pozostaje słaby.

Ale nawet przewodniczący Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, przyznał, że szybkość i skala tego załamania są bezprecedensowe.

Liderzy biznesu nie czekają na rozwinięcie sytuacji. Amazon przez krótki czas rozważał oznaczanie wyższych cen jako „opłaty celnej”, zanim ustąpił pod presją Białego Domu. Sam fakt, że ten pomysł w ogóle pojawił się, pokazuje, jak głębokie są obawy.

Koalicja zbudowana na sprzecznościach

Trump zbudował koalicję, mówiąc każdej grupie to, co chciała usłyszeć. Pracownikom obiecał protekcjonizm, a prezesom deregulację.

Teraz, po 120 dniach, Amerykanie nie tylko są rozczarowani, ale i zdezorientowani.

Niekonsekwentne przekazy, zmiany polityki, mieszanka populistycznej retoryki i faworyzowania elit – wszystko to sprawia, że prezydentura Trumpa wydaje się pozbawiona kierunku. Nawet jego zwolennicy zastanawiają się teraz, za czym tak naprawdę Trump tak naprawdę stoi.

Tracą też nadzieję. Połowa Amerykanów uważa, że sytuacja gospodarcza się pogarsza, podczas gdy tylko 21% jest zdania, że się poprawia.

Jego druga kadencja miała być czasem śmiałych działań i realizacji niedokończonych spraw. Ale wielu wyborców zdaje sobie teraz sprawę, że tego, co obiecał, nie da się zrealizować od razu.

Ta świadomość nie tylko podważa zaufanie. Grozi rozmontowaniem jego prezydentury od środka.

To, co wydarzy się dalej, zależy od tego, czy obecny spadek jest dnem, czy tylko chwilowym załamaniem.

Tak czy inaczej, sygnały ostrzegawcze są bardzo wyraźne.

Amerykanie czują się gorzej niż cztery miesiące temu. I coraz bardziej zaczynają zastanawiać się, czy obietnice Trumpa w ogóle kiedykolwiek były prawdziwe.

Niektórzy obawiają się również, że może próbować pozostać na stanowisku dłużej niż dozwolone. Ponad połowa Amerykanów uważa obecnie, że Trump spróbuje kandydować na trzecią kadencję, mimo że tylko 8% uważa, że konstytucja na to zezwala.

To wszystko są oznaki tego, jak niestabilny stał się klimat polityczny i jak mało zaufania pozostało w prezydenturze Trumpa.