Ceny ropy naftowej wzrosły o 3%, ponieważ OPEC utrzymało niezmienioną politykę produkcji na lipiec.

Ceny ropy naftowej wzrosły o 3%, ponieważ OPEC utrzymało niezmienioną politykę produkcji na lipiec.
Sayantan Sarkar
02 cze 2025, 12:52 PM
  • OPEC+ uzgodniła zwiększenie produkcji ropy naftowej o 411 000 baryłków dziennie w lipcu.
  • Pomimo wzrostu cen ropy, ceny te wzrosły jeszcze bardziej w oczekiwaniu na jeszcze większą podwyżkę.
  • ING Group przewiduje, że średnia cena ropy Brent w czwartym kwartale wyniesie 59 dolarów za baryłkę.

W poniedziałek ceny ropy naftowej wzrosły o ponad 3%, ponieważ OPEC+ zgodziła się na zwiększenie produkcji w lipcu o tę samą ilość, co w ciągu dwóch poprzednich miesięcy.

Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy uzgodnili w weekend kolejny znaczący wzrost podaży, zwiększając ją o 411 000 baryłek dziennie, z początkiem lipca.

Wzrost ten jest podobny do wzrostów odnotowanych w maju i czerwcu.

„Pomimo znacznego wzrostu, ceny ropy naftowej wzrosły dziś rano. Może to wynikać z sugestii, że grupa może zdecydować się na jeszcze większy wzrost podaży” – napisali analitycy ING Group w notatce.

W chwili pisania tego tekstu cena ropy West Texas Intermediate na giełdzie New York Mercantile Exchange wynosiła 63,01 USD za baryłkę, co stanowi wzrost o 3,7% w porównaniu z ceną zamykającą poprzedniego dnia.

Cena ropy Brent na giełdzie Intercontinental Exchange wzrosła o 3,4% i wyniosła 64,90 USD za baryłkę.

Oba indeksy spadły w zeszłym tygodniu o ponad 1%.

Redukcja produkcji i dostawy

Spadek cen w zeszłym tygodniu był spowodowany przede wszystkim oczekiwaniem większego wzrostu produkcji w lipcu.

Jednakże, grupa pozostała przy tych samych wzrostach produkcji.

Kartel zwiększał produkcję, cofał niektóre z dobrowolnych ograniczeń produkcji, które wynosiły 2,2 miliona baryłek dziennie.

Osiem członków kartelu, w tym Arabia Saudyjska i Rosja, od początku 2024 roku przestrzegało znaczących dobrowolnych obniżek produkcji o 2,2 miliona baryłek dziennie.

Pierwotnie planowano stopniowe wycofanie dobrowolnych cięć produkcji w wysokości 2,2 miliona baryłek dziennie do września 2026 roku.

„Oznaczałoby to, że pełna moc produkcyjna w wysokości 2,2 mln baryłków dziennie zostanie przywrócona do końca trzeciego kwartału tego roku, czyli o 12 miesięcy wcześniej niż planowano” – stwierdzili analitycy ING.

Grupa ING przewiduje również, że cena ropy Brent w czwartym kwartale wyniesie średnio tylko 59 dolarów za baryłkę, ponieważ podaż będzie wyższa.

Tymczasem, jak podała w czwartek rosyjska agencja prasowa Interfax, powołując się na wiceministra energii Kazachstanu, Kazachstan poinformował OPEC, że nie zamierza ograniczać produkcji ropy naftowej.

Napięcia geopolityczne wspierają cenę ropy.

Wzrost napięć między Rosją a Ukrainą dodatkowo wesprzał rynek tego ranka.

W przeddzień zaplanowanych na ten tydzień negocjacji pokojowych między tymi dwoma krajami, Ukraina przeprowadziła znaczące ataki dronami, atakując wiele rosyjskich lotnisk.

Kilku senatorów amerykańskich opowiada się za nałożeniem na Rosję surowszych sankcji.

Jeden z proponowanych środków obejmuje nałożenie 500% cła na import z krajów, które kupują rosyjską ropę naftową.

Senator Republikanów Lindsey Graham i Senator Demokratów Richard Blumenthal dążą do wprowadzenia sankcji przed szczytem G7 w połowie czerwca.

Pomimo narastającej frustracji w stosunku do swojego rosyjskiego odpowiednika, Władimira Putina, prezydent USA Donald Trump wstrzymywał się dotychczas z wprowadzeniem kolejnych sankcji.

Według ING, środki skutecznie ukierunkowane na rosyjski eksport ropy naftowej znacząco zmieniłyby trajektorię rynku ropy.

Niższe ceny wpływają na działalność odwiertową w USA.

Trwający spadek cen ropy naftowej negatywnie wpływa na aktywność wiertniczą w Stanach Zjednoczonych.

Mimo że ceny ropy wzrosły o 3% w poniedziałek, obecny przedział cenowy 60-63 dolarów za baryłkę ropy WTI nie jest korzystny dla dalszych prac wiertniczych w USA.

Według najnowszych danych Baker Hughes, liczba platform wiertniczych w USA zmniejszyła się po raz piąty z rzędu, o 4, do 461.

Analitycy ING zauważyli: