Needham obniża ocenę Apple w związku ze słabym cyklem iPhone'a, opóźnieniami AI i obawami o przeszacowanie; Akcje spadają

  • Needham obniża rating Apple do "trzymaj", powołując się na słabość sztucznej inteligencji i zagrożenia konkurencyjne.
  • Prognoza dostaw smartfonów Apple na 2025 r. została obniżona z powodu obaw o popyt i taryfy.
  • Stock jest w tym roku najsłabiej radzącym sobie graczem wśród Siedmiu Wspaniałych.

Apple Inc. przedłużył swój spadek we wczesnym handlu w środę, po tym, jak firma inwestycyjna Needham stała się ostatnią, która obniżyła ocenę akcji, powołując się na nasilające się obawy dotyczące trajektorii wzrostu firmy, pozycji w wyścigu sztucznej inteligencji i przeszkód geopolitycznych.

Akcje producenta iPhone'ów spadły o 0,6% w handlu przedrynkowym.

Akcje spadły o 19% w 2025 roku, co czyni je najgorzej radzącym sobie członkiem tzw. Siedmiu Wspaniałych – grupy gigantów technologicznych, do której należą Microsoft, Amazon, Nvidia, Meta, Alphabet i Tesla.

Needham obniżył rekomendację dla Apple do "trzymaj" z "kupuj", a analityczka Laura Martin wskazała na "drogie" wyceny i niepokojący brak innowacji w generatywnej sztucznej inteligencji.

Zauważyła, że ekosystem sprzętowy Apple może być coraz bardziej podatny na ataki, ponieważ rywale dążą do nowych form opartych na sztucznej inteligencji.

"Aby ta akcja działała, musi mieć katalizator w postaci cyklu wymiany iPhone'a, którego nie przewidujemy w ciągu najbliższych 12 miesięcy" – napisał Martin, dodając, że innowacje z generatywną sztuczną inteligencją – obszarem, w którym Apple brakowało – "otwierają drzwi dla nowych form sprzętowych, które zagrażają urządzeniom z systemem iOS".

Obniżenie ratingu wpisuje się w rosnącą listę analityków, którzy stają się ostrożni.

Na początku tego roku Jefferies, Rosenblatt Securities, Oppenheimer, MoffettNathanson, Loop Capital, Aletheia Capital i DBS Bank również obniżyły swoje ratingi lub ceny docelowe dla Apple.

Obecnie mniej niż 60% analityków śledzonych przez Bloomberga zaleca kupno akcji – stanowi to wyraźny kontrast w stosunku do Microsoftu czy Nvidii, gdzie wskaźnik kupna przekracza 90%.

Sztuczna inteligencja i konkurencja napędzają długoterminowe problemy

Martin ostrzegł, że względny brak natywnych możliwości sztucznej inteligencji firmy Apple zaczyna osłabiać jej przewagę konkurencyjną.

Rywale, tacy jak Meta i Alphabet, firma macierzysta Google, już eksperymentują z urządzeniami napędzanymi przez sztuczną inteligencję, takimi jak inteligentne okulary, które mogą ostatecznie zagrozić prymatowi smartfonów.

"Ponieważ Apple ma 15%-30% wskaźnik wykorzystania obrotów [revenue] na swoim sprzęcie, każda firma Big Tech buduje platformy zaprojektowane tak, aby zastąpić zintegrowane produkty sprzętowe i programowe Apple w świecie GenAI" – napisał Martin.

Jeszcze bardziej podkreślając rosnącą presję konkurencyjną, OpenAI niedawno przejęło io, startup współzałożony przez byłego szefa projektu Apple, Jony'ego Ive'a, sygnalizując nacisk na ekosystemy urządzeń nowej generacji, które mogą ominąć obecną strukturę sprzętową Apple.

Pomimo osiągnięcia 5% wzrostu przychodów w ostatnim kwartale, Apple nadal pozostaje w tyle za swoimi technologicznymi odpowiednikami.

Amazon, Alphabet i Meta odnotowały dwucyfrowy wzrost, napędzany silnym popytem na usługi w chmurze, reklamę i innowacje w zakresie sztucznej inteligencji.

Counterpoint tnie globalną wysyłkę smartfonów w 2025 r.

Oddzielnie firma badawcza Counterpoint zrewidowała w dół swoją prognozę globalnego wzrostu dostaw smartfonów w 2025 r. do 1,9% z 4,2% poprzednio.

Obniżenie ratingu było spowodowane "ponowną niepewnością związaną z amerykańskimi cłami" i słabnącym popytem w kluczowych regionach, w tym w Ameryce Północnej, Europie i Azji.

W przypadku Apple firma spodziewa się obecnie 2,5% wzrostu dostaw w tym roku, w porównaniu z poprzednimi szacunkami na poziomie 4%.

Prognozy dostaw Samsunga zostały obniżone do zera, z wcześniejszej prognozy na poziomie 1,7%.

Podczas gdy smartfony zostały tymczasowo wyłączone z nowej rundy ceł prezydenta USA Donalda Trumpa w kwietniu, niepewność nadal rzuca cień.

Apple, który produkuje 90% swoich iPhone'ów w Chinach, przenosi większą produkcję do Indii w celu dywersyfikacji.

Jednak i to skłoniło do analizy.

W zeszłym miesiącu Trump skrytykował rosnącą zależność Apple od Indii, stwierdzając, że woli, aby firma produkowała iPhone'y w Stanach Zjednoczonych.

Chociaż Apple znacznie zwiększył dostawy ze swoich indyjskich zakładów, groźba zmiany polityki handlowej pozostaje utrzymującym się ryzykiem.

"Wszystkie oczy zwrócone są na Apple i Samsunga ze względu na ich ekspozycję na rynek amerykański" – powiedziała Liz Lee, zastępca dyrektora w Counterpoint Research.

"Chociaż taryfy odegrały rolę w rewizji naszych prognoz, bierzemy również pod uwagę osłabiony popyt".