JPMorgan woli obligacje nieruchomości z Uzbekistanu: oto dlaczego

  • Stratedzy Bank of America są optymistycznie nastawieni do zadłużenia zagranicznego Uzbekistanu.
  • Eksperci twierdzą, że gospodarki azjatyckie mają "korzystną demografię i ogromne zniżki w stosunku do rynków amerykańskich".
  • Greg Luken dostrzega również duże możliwości na innych rynkach wschodzących.

JPMorgan Chase i inni zarządzający funduszami masowo wkraczają na rynki wschodzące , ponieważ zmienność zaciemnia globalne aktywa finansowe w obliczu eskalacji konfliktu izraelsko-irańskiego, wynika z niedawnej ankiety Bank of America.

Rynki wschodzące dość mocno ucierpiały w kwietniu po tym, jak administracja Trumpa ogłosiła bezprecedensowe cła na blok.

Jednak w związku z tym, że 90-dniowa przerwa w stosowaniu ceł dobiega końca 8lipca – zarządzający aktywami są coraz bardziej przekonani, że ostateczne cła nie będą nawet w przybliżeniu tak wysokie, jak początkowo proponowano, co może zwiększyć zaufanie do rynków wschodzących.

Zdaniem ekspertów BofA, szczególnie ekscytującą okazją na rynkach wschodzących, biorąc pod uwagę wyżej wymienione tło, może być Uzbekistan.

Co JPMorgan powiedział o inwestowaniu w Uzbekistanie?

Stratedzy BofA są optymistycznie nastawieni do zadłużenia zagranicznego Uzbekistanu, ponieważ kraj ten może "skorzystać na wysokich cenach złota", które ich zdaniem mogą dalej pchać w górę w niepewnym otoczeniu geopolitycznym.

W swojej ostatniej nocie do klientów stratedzy banku argumentowali, że agencje ratingowe wkrótce zaktualizują swoje poglądy na temat długu państwowego Uzbekistanu posiadanego przez inwestorów zagranicznych.

Ich koledzy z JPMorgan zalecili ostatnio budowanie ekspozycji również w tym kraju Azji Środkowej.

W obecnym otoczeniu makroekonomicznym rozsądne jest inwestowanie w Uzbekistanie zamiast obligacji nieruchomościowych Dubaju, biorąc pod uwagę, że jest on "stabilny geopolitycznie" i oferuje "podobne lub wyższe zyski" – zauważył JPMorgan.

Należy zauważyć, że Uzbekistan od 2017 roku zwiększa swój produkt krajowy brutto (PKB) średnio o 5,3% rocznie, zgodnie z danymi Banku Światowego.

To jednak wciąż nie jest jedyna okazja dla inwestorów na rynkach wschodzących w 2025 roku.

Inne rynki wschodzące również mają wiele możliwości

Greg Luken – weteran rynku, który założył Luken Wealth Management na początku lat 90., widzi w Indiach, Brazylii i Chinach wiele możliwości dla osób zainteresowanych uzyskaniem ekspozycji na rynki wschodzące.

Luken zaleca inwestowanie w te azjatyckie gospodarki, ponieważ oferują one "korzystną demografię i ogromne zniżki w stosunku do rynków amerykańskich".

Idąc dalej, rynki wschodzące nie będą chciały być "rudowłosym pasierbem", który otrzymuje do 4,0% alokacji aktywów tylko wtedy, gdy globalni inwestorzy dywersyfikują się od USA w obliczu nasilającego się ryzyka makroekonomicznego i geopolitycznego.

Inni, w tym eksperci Deutsche Bank, Mallika Sachdeva i Peter Sidorov, również są obecnie optymistycznie nastawieni do rynków wschodzących . "Nadszedł czas na Globalne Południe" – napisali w notatce na początku tego miesiąca, wyjaśniając, że blok składa się ze 130 krajów, w tym Indii, Pakistanu i Bangladeszu.

W swojej najnowszej nocie badawczej bank inwestycyjny wymienił kilka czynników sprzyjających "globalnemu Południu", w tym zmiany demograficzne. Według Deutsche Bank, do końca następnej dekady w regionie znajdzie się co najmniej 70% światowej siły roboczej.