Ceny ropy mogą dalej spadać, jeśli zawieszenie broni między Iranem a Izraelem zostanie utrzymane, a premie za ryzyko znikną

  • Ceny ropy spadają, ponieważ zawieszenie broni między Iranem a Izraelem zmniejsza obawy o podaż.
  • Ropa Brent i WTI doświadczyły znacznych spadków, odwracając ostatnie wzrosty.
  • Rynek dostrzega niskie ryzyko niedoborów podaży, a zamknięcie Cieśniny Ormuz jest na razie wykluczone.

Według ekspertów oczekuje się, że ceny ropy naftowej będą dalej spadać, jeśli zawieszenie broni między Iranem a Izraelem zostanie utrzymane.

Sprawy przybrały dramatyczny obrót we wtorek po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił zawieszenie broni i wyraził chęć utrzymania przepływu ropy z Iranu.

We wtorek zarówno Iran, jak i Izrael poinformowały o tymczasowym zakończeniu konfliktu powietrznego. Stało się to po publicznej reprymendzie ze strony Trumpa, który oskarżył ich o złamanie porozumienia o zawieszeniu broni.

Trump w środę w poście na Truth Social wyraził nadzieję, że Chiny będą nadal kupować irańską ropę, jednocześnie kupując "dużo" od USA.

Jednak wysoki rangą urzędnik Białego Domu zasygnalizował później agencji Reuters, że restrykcje wobec Iranu zostaną utrzymane.

Premia za ryzyko znika

W związku z tym w ciągu ostatnich kilku dni ryzyko dla dostaw ropy naftowej wyparowało.

Ropa Brent jest obecnie notowana w okolicach 68 USD za baryłkę, po tym jak w ciągu ostatnich dwóch dni odnotowała 13% spadek. Tymczasem ropa West Texas Intermediate była notowana w okolicach 65 dolarów za baryłkę, doświadczając podobnego spadku.

Według analityków ING Group, rozpiętość czasowa Brent, choć złagodniała z najwyższego poziomu 1,77 USD za baryłkę w zeszły czwartek do około 1 USD za baryłkę dziś rano, pozostaje wysoka.

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy roku wskaźnik ten wahał się zazwyczaj od 0,25 do 0,50 USD za baryłkę.

Z kolei spadek cen ropy WTI był nieco większy ze względu na rolowanie kontraktów, jak podaje Commerzbank AG.

"Oznacza to, że wszystkie zyski od początku eskalacji 13 czerwca zostały teraz odwrócone" – powiedział Carsten Fritsch, analityk ds. surowców w Commerzbanku.

Do poniedziałkowego poranka znaczna premia za ryzyko związana z cenami ropy naftowej praktycznie zniknęła.

Obawy o podaż ustępują

Uczestnicy rynku dostrzegają obecnie niskie ryzyko niedoborów podaży, co wynika z przekonania, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie dojdzie do reeskalacji.

"W szczególności najgorszy scenariusz dla rynku ropy, a mianowicie zamknięcie Cieśniny Ormuz, jest na razie prawdopodobnie wykluczony" – powiedział Fritsch.

"Zakładając, że zawieszenie broni zostanie utrzymane, wzmacnia to nasz pogląd, że deeskalacja była bardziej prawdopodobna niż pełna blokada Cieśniny Ormuz – posunięcie, które spowodowałoby gwałtowny wzrost cen ropy" – powiedział Mukesh Sahdev, globalny szef rynków towarowych w Rystad Energy.

Według Rystad Energy, ceny ropy Brent prawdopodobnie będą na razie oscylować w pobliżu 70 USD za baryłkę, podczas gdy pojawia się jasność co do porozumienia między USA a Iranem, zakładając, że zawieszenie broni zostanie utrzymane.

Czy zawieszenie broni zostanie utrzymane?

Kluczowym pytaniem jest teraz, czy zawieszenie broni zostanie utrzymane i czy uda się znaleźć trwałe rozwiązanie pokojowe.

"Jeśli tak, to można spodziewać się dalszego spadku cen ropy. Dzieje się tak dlatego, że rynek ropy naftowej jest obficie zaopatrywany dzięki rosnącej produkcji ropy OPEC+" – powiedział Fritsch z Commerzbanku.

Tymczasem Rystad Energy uważa, że Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy będą nadal koncentrować się na zapobieganiu pogrążaniu się rynku w contango (gdzie ceny terminowe przewyższają ceny spot), nawet jeśli oznacza to zaakceptowanie niższych cen ropy w najbliższym czasie.

"Fundamenty rynkowe w sierpniu wydają się konstruktywne, co stanowi dobrą okazję dla OPEC+ do zwrócenia części baryłek na rynek" – zauważył Sahdev.

Mogą też pojawić się spekulacje na temat nowych rozmów między USA a Iranem, które potencjalnie doprowadzą do złagodzenia sankcji wobec Iranu.

Wstępne dane wywiadowcze USA sugerują, że naloty cofnęły irański potencjał nuklearny tylko o kilka miesięcy, a nie go zniszczyły, jak to ma miejsce w przypadku chwiejnego zawieszenia broni między Iranem a Izraelem, wynegocjowanego przez USA.

Jeśli jednak zawieszenie broni nie dojdzie do zawieszenia broni i wojna się zaostrzy, prawdopodobny jest wzrost cen ropy.

Nie wiadomo jeszcze, czy uszkodzenia irańskich instalacji nuklearnych są na tyle poważne, by wstrzymać program nuklearny.

Fritsch Powiedziała: