Shell przedkłada skup akcji nad plotki o przejęciu BP

  • Shell stanowczo zaprzeczył, jakoby rozważał złożenie oferty na BP.
  • Brytyjskie przepisy zabraniają Shellowi ubiegania się o BP przez sześć miesięcy.
  • Zwrot BP w kierunku odnawialnych źródeł energii doprowadził do gorszych wyników w porównaniu z podobnymi firmami.

Shell stanowczo zaprzeczył w czwartek, stwierdzając, że nie złożył i nie rozważa aktywnie oferty kupna BP.

Firma zauważyła ponadto, że obecnie podlega brytyjskim przepisom, które zabraniają jej ubiegania się o BP przez najbliższe sześć miesięcy.

Odkupienie korzystniejsze

"W odpowiedzi na ostatnie spekulacje medialne, Shell pragnie wyjaśnić, że nie rozważał aktywnie złożenia oferty dla BP i potwierdza, że nie zbliżył się do BP i nie odbyły się z nim żadne rozmowy na temat możliwej oferty" – podała firma w oficjalnym oświadczeniu.

W środę The Wall Street Journal poinformował, powołując się na anonimowe źródła, że Shell prowadzi rozmowy na temat przejęcia BP.

Prezes Shella, Wael Sawan, konsekwentnie wskazuje, że odkupienie akcji Shella jest korzystniejszym wykorzystaniem kapitału niż ubieganie się o przejęcie BP.

Shell Powiedziała:

Sześciomiesięczny zakaz składania ofert na ponad 30% akcji BP, przewidziany w brytyjskim kodeksie przejęć, może zostać skrócony.

To skrócenie zakazu jest dopuszczalne zgodnie z przepisami, jeśli zgłosi się nowy oferent dla BP lub jeśli BP samo wystosuje zaproszenie do składania ofert, zgodnie z przepisami.

Opóźnionych

Strategiczny zwrot BP w kierunku odnawialnych źródeł energii w 2020 r., choć przyjazny dla środowiska, nieumyślnie postawił firmę w niekorzystnej sytuacji, gdy światowe ceny ropy i gazu doświadczyły znacznego wzrostu.

Ta zmiana punktu ciężkości doprowadziła do wyraźnego pogorszenia wyników akcji BP w porównaniu z podobnymi spółkami z branży.

Szybkie przejście firmy z paliw kopalnych na zieloną energię (słoneczna, wiatrowa, biopaliwa) sprawiło, że nie była ona w stanie w pełni czerpać korzyści z rosnących cen surowców, w przeciwieństwie do konkurentów, którzy zachowali udziały w energetyce konwencjonalnej.

Ta rozbieżność w strategii doprowadziła do okresu, w którym zyski finansowe BP pozostawały w tyle, ponieważ rynek faworyzował firmy, które bezpośrednio skorzystały na zwiększonym popycie i cenach ropy i gazu.

Uwypukliło to bezpośrednie konsekwencje gospodarcze szybkiej transformacji energetycznej na niestabilnym rynku światowym.

Pomimo utrzymujących się plotek o przejęciu, analiza ujawnień finansowych BP sugeruje, że brytyjska firma energetyczna może nie być tak niedowartościowana, jak sugeruje jej kapitalizacja rynkowa.

"Jakakolwiek fuzja wymagałaby ponownego napisania sprawy inwestycyjnej Shella, co naszym zdaniem, przynajmniej na początku, zaszkodziłoby zaufaniu akcjonariuszy" – powiedział analityk akcji UBS Joshua Stone w raporcie Reutersa.