Jak kraje od Japonii po Republikę Południowej Afryki starają się poradzić sobie z nowymi cłami Trumpa
- Światowi przywódcy wyrazili "szok" i "żal" z powodu nowych gróźb taryfowych Trumpa.
- Premier Japonii nazwał 25-procentowe cło "naprawdę godnym pożałowania"; Korea Południowa dąży do "szybkiego rozwiązania" niepewności.
- Minister finansów Tajlandii był "trochę zszokowany" 36-procentowym cłem, ale pozostaje "przekonany" o jego obniżce.
Fala "szoku" i "żalu" przetoczyła się przez świat, gdy kluczowi sojusznicy i partnerzy handlowi USA analizują ostatnie listy celne prezydenta Donalda Trumpa, które grożą nowymi wysokimi cłami na ich eksport.
Pomimo nieprzyjemnych wiadomości, większość krajów publicznie wyraziła optymizm, że trwające negocjacje ostatecznie przyniosą korzystniejsze wyniki przed terminem 1 sierpnia.
Prezydent Trump rozpoczął w poniedziałek powiadamianie kilkunastu partnerów handlowych o ich nowych stawkach celnych.
Oświadczenie, ogłoszone za pośrednictwem serii postów na jego platformie Truth Social, wywołało lawinę reakcji dyplomatycznych, a kraje od Azji po Afrykę starają się stawić czoła nowej rzeczywistości handlowej.
W Tokio premier Japonii Shigeru Ishiba określił ostatnie ogłoszenie taryf celnych jako "naprawdę godne pożałowania", jak donoszą lokalne media. Podkreślił jednak, że Japonia będzie kontynuować negocjacje z rządem USA.
Japonia jest jednym z dwóch krajów , które mają doświadczyć wzrostu "wzajemnej" stawki celnej, którą prezydent Trump po raz pierwszy ogłosił w kwietniu.
Według Białego Domu, od 1 sierpnia japoński import do USA będzie podlegał 25-procentowemu podatkowi, co stanowi niewielki wzrost w porównaniu z 24% ogłoszonymi wcześniej.
Na spotkaniu z ministrami we wtorek rano, zaledwie kilka godzin po tym, jak Trump opublikował kopie listów w sprawie ceł, Ishiba zauważył, że administracja Trumpa zaproponowała plan kontynuowania rozmów do sierpniowego terminu.
"W zależności od odpowiedzi Japonii, treść listu może zostać zmieniona" – powiedział Ishiba, sygnalizując przekonanie, że stawka celna nie jest jeszcze ustalona.
Podobnie przywódcy Korei Południowej obiecali przyspieszyć negocjacje w sprawie ceł z administracją Trumpa, aby "szybko rozwiązać problemy związane z handlem", zgodnie z oświadczeniem Ministerstwa Handlu, Przemysłu i Energii, cytowanym przez Yonhap News.
Prezydent Trump ogłosił 20-procentowe cło ogólne na import z Korei Południowej, co nie zmieniło się w stosunku do "wzajemnego" poziomu ceł ogłoszonego w kwietniu.
Minister handlu Korei Południowej, Yeo Han-Koo, podczas spotkania z sekretarzem handlu USA Howardem Lutnickiem w Waszyngtonie również poprosił USA o obniżenie ceł na określone towary, takie jak samochody i stal, dla koreańskich firm.
Zaskoczenie i zaangażowanie: reakcje z Tajlandii, Malezji i Republiki Południowej Afryki
Reakcją w Tajlandii było zaskoczenie. Minister finansów Tajlandii Pichai Chunhavajira powiedział we wtorek, że jest "trochę zszokowany" najnowszą stawką celną, ale pozostaje "pewien", że ostatecznie spadnie ona do poziomów podobnych do tych nałożonych na inne kraje.
Tajlandia stoi w obliczu 36-procentowego cła na eksport do USA – jednej z najwyższych stawek wśród 14 krajów wymienionych przez Trumpa w poniedziałek, choć również nie zmieniła się w stosunku do poziomu z kwietnia.
Malezja, w której stawka celna wzrosła do 25 proc. z wcześniej zagrożonych 24 proc., oświadczyła, że będzie nadal współpracować z USA w celu rozwiązania nierozstrzygniętych kwestii.
"Malezja jest zaangażowana w kontynuowanie współpracy z USA w celu zawarcia zrównoważonej, wzajemnie korzystnej i kompleksowej umowy handlowej" – poinformowało we wtorek Ministerstwo Inwestycji, Handlu i Przemysłu.
Poza Azją prezydent Republiki Południowej Afryki Cyril Ramaphosa publicznie nie zgodził się z 30-procentową stawką celną nałożoną na jego kraj.
W oświadczeniu opublikowanym na platformie mediów społecznościowych X, Ramaphosa argumentował, że opłata "nie jest dokładnym odzwierciedleniem dostępnych danych handlowych", dodając, że 77% amerykańskich towarów wjeżdża obecnie do RPA z zerową stawką celną.
Zapewnił, że Republika Południowej Afryki będzie kontynuować wysiłki dyplomatyczne w celu osiągnięcia "bardziej zrównoważonych i wzajemnie korzystnych stosunków handlowych ze Stanami Zjednoczonymi".
Gra negocjacyjna: czy wysiłek w ogóle ma znaczenie?
Prezydent Trump, udostępniając zrzuty ekranu listów szczegółowo opisujących nowe stawki celne, pozostawił miejsce na dalsze negocjacje przed ponownym terminem 1 sierpnia, wskazując, że Stany Zjednoczone mogą rozważyć dostosowanie nowych poziomów ceł w oparciu o wynik tych rozmów.
Niektórzy eksperci zastanawiają się jednak, czy te wysiłki negocjacyjne będą miały ostatecznie znaczący wpływ na ostateczny wynik.
Deborah Elms, szefowa polityki handlowej w think tanku Hinrich Foundation, zauważyła, że wyniki wydają się nieco arbitralne.
"Członkowie ASEAN, którzy ciężko pracowali, aby opracować pakiety, byli prawie tak samo traktowani, jak kraje, które albo nie latały do Waszyngtonu, albo nie zostały zaproszone na spotkanie" – powiedział Elms w CNBC.
Dodała, że prezydent Trump może nadal atakować kraje azjatyckie z powodu "obaw o regionalne łańcuchy dostaw, które obejmują treści z Chin", co sugeruje szerszą strategiczną motywację stojącą za cłami, które mogą nie być łatwo zachwiane przez dwustronne negocjacje.
Kontrakty na Dow lekko tracą, inwestorzy skupiają się na inflacji w USA
Akcje Wielkiej Brytanii blisko trzytygodniowych minimów; inwestorzy oceniają ryzyka globalne
Akcje technologiczne w Azji spadają — rajd AI traci impet z powodu obaw o wyceny
Kurs Rolls‑Royce staje przed kluczowym testem — rajd czy wycofanie?
Truist: Meta buduje nowy biznes o wartości $20B
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.