Rynki w Europie otwarte: ostrożny początek z Stoxx 600 zwyżkowanym o 0,05%

Rynki w Europie otwarte: ostrożny początek z Stoxx 600 zwyżkowanym o 0,05%
Deepali Singh
08 lip 2025, 09:34 AM
  • Europejskie akcje otworzyły wtorek bez zmian; Stoxx 600 wzrósł o 0,05%, niemiecki DAX wzrósł o 0,15%.
  • Niepewność co do amerykańskich ceł pozostaje wysoka, ponieważ zbliża się termin 9 lipca dotyczący wyższych ceł.
  • Oczekuje się, że UE nie otrzyma we wtorek listu w sprawie nowych harmonogramów taryfowych, co daje więcej miejsca na rozmowy.

Europejskie rynki akcji rozpoczęły wtorkową sesję w mieszanym i niepewnym tonie, a regionalny indeks Stoxx 600 oscylował tuż nad płaską linią.

Inwestorzy nadal zmagają się z utrzymującą się niepewnością związaną z polityką handlową USA, mimo że wydaje się, że negocjacje między Unią Europejską a Białym Domem mają już pewne pole manewru.

Tuż po pierwszym dzwonku paneuropejski indeks Stoxx 600 wzrósł o 0,05%, co świadczy o braku silnego przekonania kierunkowego.

Znalazło to odzwierciedlenie w wynikach krajowych giełd: niemiecki DAX wzrósł o 0,15%, podczas gdy francuski CAC 40 i brytyjski FTSE 100 były notowane tuż powyżej płaskiej linii.

Wyniki sektora również były zróżnicowane, przy czym akcje detaliczne należały do najgorzej radzących sobie akcji, które spadły o 0,3%, podczas gdy akcje spółek wydobywczych zdołały wspiąć się o 0,5% wyżej.

Ten ostrożny, ale ogólnie stabilny początek następuje po okresie huśtawki na światowych rynkach w tym tygodniu, gdy inwestorzy analizują najnowsze wiadomości dotyczące taryf handlowych i przewidują wszelkie potencjalne umowy handlowe przed kluczowym terminem 9 lipca, kiedy mają wejść w życie wyższe cła handlowe w USA.

Rynki Azji i Pacyfiku wahały się w nocy między zyskami a stratami, ponieważ inwestorzy oceniali ostatnie groźby taryfowe prezydenta Donalda Trumpa wobec 14 partnerów handlowych.

Równanie taryfowe: nieprzewidywalność i analiza ekspercka

Pozostaje duża niepewność co do przyszłości ceł prezydenta Trumpa, zwłaszcza po tym, jak 14 krajom, głównie w Azji, zagrożono gwałtownym wzrostem stawek od 1 sierpnia.

Jeśli chodzi o rynki europejskie, wszystkie oczy zwrócone są na to, czy UE będzie w stanie skutecznie wynegocjować umowę ramową z Białym Domem w nadchodzących dniach.

Unijny dyplomata, który chciał pozostać anonimowy ze względu na delikatność rozmów, powiedział w poniedziałek Silvii Amaro z CNBC, że nie oczekuje się, aby blok otrzymał we wtorek list od administracji USA szczegółowo opisujący nowy harmonogram wyższych stóp procentowych.

Taki rozwój sytuacji jest postrzegany jako dający więcej miejsca na negocjacje w tym tygodniu.

Dyplomata dodał, że omawiana umowa ramowa prawdopodobnie będzie zawierała 10-procentową bazową stawkę celną dla UE i może mieć szczególne zwolnienia dla kluczowych towarów, takich jak samoloty i napoje spirytusowe.

Prognozowanie ostatecznego wyniku w obliczu obecnej nieprzewidywalności jest poważnym wyzwaniem dla ekonomistów.

Raphael Olsyzna-Marzys, międzynarodowy ekonomista w J. Safra Sarasin Sustainable Asset Management, powiedział CNBC, że obecnie spodziewa się, że Stany Zjednoczone ostatecznie osiągną efektywną stawkę celną bliższą 20 proc., co stanowi znaczny wzrost z obecnych 15 proc. i ogromny skok w porównaniu ze stawką 2,5 proc. odnotowaną pod koniec ubiegłego roku.

"Jasne jest, że Trump chce mieć cła w wysokości 10%, to zawsze było absolutne minimum... ale jasne jest, że przynajmniej w krajach azjatyckich, takich jak Wietnam, stawka celna będzie dość wysoka, ponieważ administracja uważa, że kraje te mają zbyt dużą nadwyżkę handlową i należy ją skorygować" – powiedziała Olsyzna-Marzys w programie CNBC "Squawk Box Europe".

Dalej rozwinął dynamikę negocjacji: "Jeśli negocjujesz, jeśli oddajesz wszystko, możesz dostać 20%, co i tak jest dość wysoką kwotą... Wiemy, że dla UE będzie to minimum 10 proc., z wyłączeniami i zwolnieniami.

Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział w poniedziałek w programie CNBC "Squawk Box", że w ciągu najbliższych 48 godzin pojawi się kilka ogłoszeń handlowych.

"To będzie pracowite kilka dni" – powiedział, choć nie sprecyzował, o jakie kraje chodzi.