Czy Trump daje Chinom zwycięstwo w wojnie o chipy AI?
- Wycofanie się Trumpa z zakazu chipów AI Nvidii daje Chinom ponowny dostęp do amerykańskiej infrastruktury oprogramowania.
- Chiny wznowiły eksport metali ziem rzadkich, ale zachowały pełną kontrolę, Waszyngton zrezygnował z dźwigni finansowej bez żadnych korzyści strukturalnych.
- Sojusznicy USA dostrzegają niekonsekwencję, ponieważ Trump podkopuje koalicję potrzebną do powstrzymania rozwoju technologicznego Chin.
Nvidia wraca do współpracy z Chinami. Podobnie jest z AMD.
Kontrola eksportu zaawansowanych chipów AI z czasów Bidena była kiedyś kamieniem węgielnym amerykańskiej przewagi technologicznej.
Zostały one jednak częściowo wycofane przez administrację Trumpa.
Nvidia H20 i AMD MI308 wkrótce zostaną ponownie legalnie wysłane do chińskich nabywców.
Wiadomość pojawiła się zaledwie kilka dni po tym, jak dyrektor generalny Nvidii, Jensen Huang, spotkał się z prezydentem Trumpem i wkrótce po tym, jak Chiny wznowiły eksport metali ziem rzadkich do USA.
Pytanie nie brzmi, czy to była wymiana. Oczywiście, że tak. Prawdziwe pytanie brzmi, czy był to błąd.
Poważny. I dokąd może to potencjalnie doprowadzić.
Dlaczego Stany Zjednoczone w ogóle ograniczyły chipy AI?
Pod rządami Bidena Waszyngton wyznaczył jasną granicę: Chiny nie powinny mieć dostępu do zaawansowanej infrastruktury AI.
Logika była prosta. Uczenie maszynowe zależy od mocy obliczeniowej.
Bez dostępu do wysokiej klasy procesorów graficznych ambicje Chin w zakresie sztucznej inteligencji w zakresie postępów wojskowych i komercyjnych zostałyby opóźnione.
Stany Zjednoczone nałożyły ograniczenia na chipy, oprogramowanie do projektowania chipów i narzędzia do produkcji chipów. Nie było to całkowite embargo, ale uderzyło w Chiny tam, gdzie zabolało.
Wstępne wyniki były realne. Huawei starał się obejść zakazy. Firmy takie jak DeepSeek znalazły obejścia, ale zawsze przy wyższych kosztach i wolniejszej prędkości.
Tymczasem amerykańskie firmy mogą trenować pionierskie modele na dużą skalę, utrzymując przewagę w zakresie wydajności i efektywności sztucznej inteligencji.
Według Bloomberg Intelligence, Nvidia może stracić do 15 miliardów dolarów przychodów z powodu ograniczeń H20.
Tyle popytu istniał w Chinach na tylko jeden amerykański chip.
H20 został zaprojektowany tak, aby znajdował się tuż poniżej progu kontroli eksportu. Zespół Trumpa zmienił ten próg w kwietniu.
A teraz, trzy miesiące później, znów zmienili kurs.
Co Trump dostał w zamian?
Sekretarz handlu Howard Lutnick przyznał w tym tygodniu , że decyzja w sprawie chipów AI była częścią umowy dotyczącej metali ziem rzadkich.
W marcu Chiny wstrzymały eksport metali ziem rzadkich do USA. Materiały takie jak neodym i dysproz są niezbędne w elektronice, silnikach elektrycznych, a nawet systemach naprowadzania pocisków.
Według doniesień, Stany Zjednoczone są zależne od Chin w zakresie ponad 80% swoich zdolności przetwórczych metali ziem rzadkich.
Zespół Trumpa stara się zabezpieczyć źródła spoza Chin, ale te projekty są oddalone o lata od skalowania.
Kiedy więc Chiny wywarły presję, Waszyngton mrugnął okiem. W zamian za wznowienie dostaw metali ziem rzadkich Stany Zjednoczone dały zielone światło dla eksportu chipów AI.
To nie jest teoria. To potwierdzone. Lutnick powiedział Reutersowi: "Umieściliśmy to w umowie handlowej z magnesami".
Czy to tylko taktyczna wymiana, czy strategiczny błąd?
Sądząc po nagłówkach gazet, obie strony wygrały. Chiny mają moc obliczeniową. Stany Zjednoczone dostały materiały. Nvidia odzyskała utracone przychody.
Patrząc jednak głębiej w umowę, być może Chiny odchodzą z czymś znacznie cenniejszym.
Odzyskując dostęp do chipów H20, które nadal obsługują ekosystem oprogramowania CUDA firmy Nvidia, chińskie firmy wracają do pętli innowacji w zakresie sztucznej inteligencji. To ma większe znaczenie niż prędkość wiórów.
Kompatybilność z globalnym stosem standardów pozwala chińskim firmom budować, szkolić i skalować nowe modele bez całkowitego polegania na krajowych narzędziach. Uzależnienie od infrastruktury jest realne.
Nie jest to układ z najwyższej półki, ale jest wystarczająco wydajny. A prawdziwym celem Chin nie jest dorównanie GPT-5 w tym roku. Buduje sztuczną inteligencję klasy przemysłowej, która się skaluje. Właśnie w tym pomaga im H20.
W przeciwieństwie do tego, Trump nie uzyskał strategicznego ustępstwa. Nie zmusił Huawei do ustąpienia. Nie ograniczał nabywców.
Udało mu się uzyskać tymczasowe zniesienie ciśnienia w powietrzu metali ziem rzadkich. Pekin może ponownie zakręcić ten kurek, kiedy tylko zechce.
Stany Zjednoczone zrezygnowały z dźwigni finansowej, podczas gdy Chiny nie.
Co to sygnał dla sojuszników i przeciwników?
Decyzja Trumpa wysyła dwa sygnały. Jedno do Pekinu: amerykańskie restrykcje technologiczne mogą być negocjowane.
Druga strona do sojuszników USA: zobowiązania Waszyngtonu nie są trwałe.
Przez ponad dwa lata Stany Zjednoczone przekonywały partnerów takich jak Japonia, Holandia i Korea Południowa do koordynowania kontroli półprzewodników.
Celem było spowolnienie technologicznego nadrabiania zaległości przez Chiny.
Teraz, jednym odwróceniem trendu, administracja Trumpa podważyła ten zjednoczony front.
Co gorsza, Trump ponownie nałożył cła na tych samych sojuszników. Japonia, Korea Południowa i Niemcy stoją obecnie w obliczu presji ekonomicznej ze strony Waszyngtonu, podczas gdy są proszone o pomoc w walce z Chinami.
Jeśli taka sytuacja będzie się utrzymywać, Stany Zjednoczone znajdą się bez koalicji w łańcuchu dostaw, podczas gdy Chiny staną się bardziej samowystarczalne.
Nie da się prześcignąć gospodarki wartej 17 bilionów dolarów, takiej jak Chiny, izolując się od własnych sojuszników.
Czy to początek głębszego problemu?
Ta zmiana polityki wpisuje się w szerszy wzorzec zamieszania. Trump prowadził kampanię przeciwko ustawie CHIPS Act, która jest jedyną poważną próbą odbudowy amerykańskich zdolności produkcyjnych w zakresie półprzewodników.
Jego administracja obcięła fundusze dla kluczowych agencji naukowych. Dyplomaci i eksperci techniczni są usuwani z Departamentu Stanu. Imigracja z krajów, w których najczęściej wysyła się STEM, spadła.
Tymczasem Chiny zwiększają wydatki na badania i rozwój. Według danych OECD jest wysoce prawdopodobne, że do końca tego roku Chiny prześcigną USA pod względem całkowitych wydatków na badania i rozwój.
Zbudowała już największą na świecie pulę badaczy zajmujących się sztuczną inteligencją. Jej uniwersytety dominują obecnie w rankingach inżynierskich.
Nawet jeśli Trump nie chce sprzymierzyć się z Chinami, rezultat jego polityki jest taki sam: Stany Zjednoczone osłabiają swoją bazę innowacyjną, tak jak Chiny wzmacniają swoją własną.
Dominacja sztucznej inteligencji nie polega na tym, kto dziś sprzedaje więcej chipów. Chodzi o to, kto jutro będzie kontrolował infrastrukturę wywiadowczą.
Być może Trump gra w złą grę, podczas gdy Chiny wykorzystują każdą okazję.
Akcje Nvidii znów na minusie — co osłabia ulubieńca rynku AI?
Szybki wzrost akcji Astera Labs niesie ryzyko wyceny — co dalej?
Akcje Intuit najsłabsze w Nasdaq 100 w tym roku: kupować przy spadku?
IPO SpaceX jest wykupione — czy to czas na inwestycję?
IPO SpaceX wywołuje globalny rajd, azjatyckie proxy na czele wzrostów
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.