BP wybiera Alberta Manifolda na nowego prezesa na strategicznym rozdrożu

  • Albert Manifold, były szef CRH, został nowym prezesem BP, sygnalizując potencjalną zmianę strategiczną.
  • Nominacja nastąpiła po odejściu byłego dyrektora generalnego Looneya i zmniejszeniu wydatków BP na odnawialne źródła energii.
  • Doświadczenie Manifold sugeruje skupienie się na podstawowej działalności.

W poniedziałek BP ogłosiło, że nowym prezesem BP został Albert Manifold, były szef producenta materiałów budowlanych CRH.

Nominacja ta następuje w momencie, gdy firma przechodzi przez znaczącą zmianę strategiczną mającą na celu poprawę wyników akcji borykających się z problemami.

Niespodziewane odejście Bernarda Looneya z BP utorowało drogę Murrayowi Auchinclossowi do objęcia stanowiska tymczasowego dyrektora generalnego.

Jednak bardziej znacząca zmiana w kierownictwie wiąże się z mianowaniem Manifolda, który ma zastąpić Helge Lunda na stanowisku prezesa od października.

Decyzja ta została podjęta w okresie znacznych wstrząsów dla BP, ponieważ zmaga się ono z intensywnymi spekulacjami na temat przejęć i rozpadu.

Nominacja Manifolda jest szczególnie godna uwagi, biorąc pod uwagę jego brak wcześniejszego doświadczenia na wyższych stanowiskach w sektorze energetycznym.

Przesunięcie potencjału

Posunięcie to sygnalizuje potencjalną zmianę strategicznego kierunku BP, zwłaszcza że firma ogłosiła niedawno znaczne cięcia planowanych wydatków na odnawialne źródła energii.

Odejście od agresywnych inwestycji w energię odnawialną, w połączeniu ze zmianą kierownictwa, sugeruje, że BP może priorytetowo traktować tradycyjne operacje związane z paliwami kopalnymi w perspektywie krótko- i średnioterminowej.

W ciągu 11-letniej kadencji Manifolda w CRH akcje irlandzkiej firmy wzrosły prawie pięciokrotnie.

Wzrost ten zbiegł się w czasie ze znaczną reorientacją portfela i przeniesieniem spółki na giełdę do Nowego Jorku w 2023 roku.

"Doświadczenie Manifolda powinno dobrze służyć jemu i BP, ponieważ wyruszają oni w podobną podróż" – powiedział Allen Good, analityk z Morningstar, cytowany w raporcie Reutersa.

Dobre powiedział:

Good dodał również, że Manifold może być zmuszony do wywarcia presji na obecne kierownictwo, aby wdrożyło dodatkowe redukcje kosztów.

Amanda Blanc, starszy niezależny dyrektor BP, kierowała poszukiwaniami sukcesji i stwierdziła, że "idealna kandydatura" Manifolda do poprowadzenia BP do następnego rozdziału była wynikiem jego udokumentowanych osiągnięć.

62-letni Lund, obywatel Norwegii, który od 2019 r. pełnił funkcję prezesa BP, stracił zaufanie inwestorów po tym, jak poparł nieudane przedsięwzięcie byłego dyrektora generalnego Bernarda Looneya w zakresie odnawialnych źródeł energii.

Akcje rosną

W poniedziałek akcje BP wzrosły o 0,6% do 402 pensów we wczesnym handlu. Od 2019 roku, kiedy Lund objął stanowisko prezesa, ich wartość spadła o blisko 30%, pozostając znacznie w tyle za konkurencją.

W obliczu silnej krytyki ze strony inwestora-aktywisty Elliotta i akcjonariuszy skoncentrowanych na klimacie, co znacząco wpłynęło na poparcie dla jego reelekcji w kwietniu, oczekiwano, że Lund odejdzie z BP w 2026 roku.

"Podczas gdy trwała realizacja pozostaje kluczowa, spodziewamy się, że nominacja i szybsza sukcesja zostaną po cichu przyjęte" – napisali analitycy JPMorgan w nocie.

Analitycy stwierdzili, że Manifold, pomimo braku wcześniejszego doświadczenia w sektorze naftowym i gazowym, był wysoko ceniony podczas swojego czasu w CRH.

Inwestor-aktywista Elliott nabył ponad 5% udziałów w BP, opowiadając się za zmniejszeniem wydatków, zbyciem aktywów i ponownym skupieniem się na podstawowej działalności firmy w zakresie ropy naftowej i gazu.

Na początku tego roku dyrektor generalny BP, Murray Auchincloss, który został mianowany na to stanowisko w styczniu 2024 roku, ujawnił plany restrukturyzacji giganta energetycznego.

Według doniesień, Sam Laidlaw, były dyrektor generalny firmy Centrica, właściciela British Gas, oraz Ken MacKenzie, były prezes grupy wydobywczej BHP, byli również przedstawiani jako potencjalni następcy Lunda.