Ostateczna lista taryf celnych Trumpa: 25% dla Indii; zniżki dla Pakistanu, Bangladeszu

  • Stany Zjednoczone sfinalizowały swoje "wzajemne" cła, trzymając się 25-procentowej stawki dla Indii i obniżając stawki dla Pakistanu.
  • Nowe taryfy wejdą w życie 7 sierpnia, w 7-dniowym okresie karencji na wdrożenie ceł.
  • Cła Kanady zostały podniesione z 25% do 35% po decyzji o uznaniu Palestyny za państwo.

Nadszedł termin 1 sierpnia, a wraz z nim nowa era polityki handlowej USA.

Administracja prezydenta Donalda Trumpa oficjalnie ogłosiła "wzajemne" stawki celne dla krajów na całym świecie, trzymając się stromych 25-procentowych ceł na Indie, jednocześnie zaskakująco obniżając stawki dla innych krajów Azji Południowej, takich jak Bangladesz i Pakistan.

To długo oczekiwane oświadczenie, które nastąpiło po serii przesuwających się terminów i intensywnych negocjacjach, przynosi pewną jasność, ale także wzmacnia twarde stanowisko administracji w sprawie handlu.

Po 90-dniowej przerwie i serii przedłużeń terminów, administracja Trumpa sfinalizowała nową strukturę taryf. W przypadku Indii administracja obstawała przy wcześniej zagrożonej 25-procentowej taryfie celnej.

Nie jest jednak jasne, czy zostaną zastosowane "dodatkowe kary", które prezydent Trump zagroził nałożeniu na Indie za ich dalsze kontakty biznesowe z Rosją.

Zauważalną zmianą było to, że inne kraje w regionie otrzymały korzystniejsze warunki. Pakistanowi, który ogłosił w czwartek porozumienie z USA, przyznano 19-procentową stawkę celną, co stanowi znaczną obniżkę w porównaniu z 29-procentową wzajemną stawką celną, którą został nałożony w kwietniu. W Bangladeszu również drastycznie spadła stopa bezrobocia z zagrożonych 35 proc. do 20 proc.

W oświadczeniu Białego Domu wyjaśniono harmonogram tych nowych obowiązków:

Oznacza to, że nowe taryfy oficjalnie wejdą w życie 7 sierpnia. Urzędnicy Białego Domu powiedzieli CNBC-TV18, że nie powinno to być postrzegane jako kolejne przedłużenie, ale raczej jako niezbędny okres karencji, aby umożliwić departamentowi celnemu przygotowanie swoich systemów do pobierania nowych taryf.

Trójstopniowy system i napięte relacje

Wysoki rangą urzędnik administracji wyjaśnił dziennikarzom w czwartek, że nowa lista taryfowa skutecznie dzieli partnerów handlowych USA na trzy odrębne kategorie.

Jeśli Stany Zjednoczone mają nadwyżkę handlową z jakimś krajem (co oznacza, że USA eksportują do niego więcej niż importują), towary tego kraju będą objęte 10-procentową stawką celną. Jeśli Stany Zjednoczone mają niewielki deficyt handlowy, import z tego kraju będzie zazwyczaj obciążony 15-procentowymi cłami.

A kraje, z którymi Stany Zjednoczone mają większe deficyty, będą musiały stawić czoła wyższym cłom, zwykle opartym na pierwotnym kursie "Dnia Wyzwolenia" z kwietnia, kursie wymieszanym w konkretnej umowie handlowej lub kursie ustalonym przez prezydenta Trumpa w liście.

Docelowo import z około 40 krajów będzie musiał zmierzyć się z nową 15-procentową stawką, podczas gdy około tuzina gospodarek zostanie dotkniętych wyższymi cłami.

Dla garstki partnerów handlowych, którzy z powodzeniem osiągnęli porozumienia z prezydentem Trumpem w ostatnich tygodniach – w tym Japonii, Korei Południowej i Unii Europejskiej – nowa lista taryfowa odzwierciedla warunki tych konkretnych umów handlowych.

Stosunki z niektórymi kluczowymi partnerami pozostają jednak napięte.

W czwartkowej rozmowie z CNBC sekretarz skarbu USA Scott Bessent wyraził frustrację z powodu Indii, stwierdzając, że "cały zespół handlowy jest sfrustrowany Indiami, ponieważ nie były one wielkim globalnym graczem ze względu na swoje kontakty z Chinami".

Sztywne cła dla Kanady, przedłużenia dla innych

Kanada, jeden z największych partnerów handlowych Ameryki, stoi w obliczu szczególnie sztywnej podwyżki ceł. Cła na kanadyjskie towary wzrosną od piątku z 25 proc. do 35 proc. - poinformował w czwartek Biały Dom.

Jest to kontynuacja groźby wygłoszonej na początku tego miesiąca po tym, jak kraj zdecydował się uznać Palestynę za niepodległe państwo. Jednak towary, które są zgodne z umową USA-Meksyk-Kanada (USMCA), zostały zwolnione z tej podwyżki.

Prezydent Trump grozi również podwyżkami ceł dla Meksyku i Chin, ale oba te kraje otrzymały przedłużenie. Południowy sąsiad USA otrzymał w czwartek 90-dniowe przedłużenie, a termin 12 sierpnia na zawarcie umowy z Chinami ma zostać przedłużony o kolejne trzy miesiące.

"Za późno" na uniknięcie ceł, ale nie na negocjacje

Po wiośnie, podczas której administracja Trumpa zobowiązała się do zawarcia "90 umów w 90 dni", ostateczny wynik jest daleki od tego ambitnego celu.

Biały Dom ogłosił szerokie umowy dwustronne z kilkoma krajami i 27-osobową Unią Europejską, ale eksperci ds. handlu zauważają, że w tych umowach często brakowało obszernie udokumentowanych szczegółów, typowych dla większości umów handlowych.

Według Goldman Sachs kraje, które jeszcze nie zawarły umów z USA, w tym główni partnerzy handlowi, tacy jak Kanada i Meksyk, nadal odpowiadają za 56% amerykańskiego importu.

Wkrótce po opublikowaniu nowej listy taryfowej prezydent Trump powiedział w wywiadzie dla NBC News, że jest "za późno" dla krajów, które wciąż nie zawarły umowy handlowej, aby uniknąć nowych ceł importowych.

Dał jednak jasno do zrozumienia, że nadal jest skłonny do negocjacji, nawet po wejściu w życie wyższych ceł. Stwierdził, że wierzy, iż jego strategia handlowa idzie "bardzo dobrze, bardzo gładko", wskazując na dochody wynikające z ceł i fakt, że inflacja nie wzrosła, jako dowód jej sukcesu.