OPEC+ planuje znaczne zwiększenie wydobycia ropy naftowej we wrześniu: raport

OPEC+ planuje znaczne zwiększenie wydobycia ropy naftowej we wrześniu: raport
Ananthu C U
02 sie 2025, 19:29 PM
  • OPEC+ zatwierdzi podwyżkę cen ropy o 548 tys. baryłek dziennie we wrześniu, kończąc tym samym odwrócenie cięcia dostaw w 2023 r.
  • Ropa Brent wraca do poziomu 70 USD, ale rosną obawy o nadwyżkę w związku z rosnącą produkcją i słabym popytem.
  • Więzi rosyjsko-saudyjskie zostały potwierdzone podczas wizyty rosyjskiego wicepremiera w Rijadzie przed kluczową decyzją OPEC+.

OPEC+ przygotowuje się do wdrożenia kolejnego znaczącego wzrostu produkcji ropy naftowej we wrześniu, co jest kontynuacją niedawnego przejścia grupy od ograniczania podaży do agresywnego odzyskiwania udziału w rynku.

Bloomberg poinformował, powołując się na delegata OPEC+, że oczekuje się, że grupa zatwierdzi wzrost o 548 000 baryłek dziennie podczas nadchodzącej wideokonferencji w niedzielę.

Ta najnowsza decyzja oznaczałaby ostatni etap odwrócenia redukcji o 2,2 mln baryłek dziennie, uchwalonej przez osiem krajów członkowskich w 2023 roku.

Ponadto uwzględnia on wcześniej uzgodniony dodatek dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który jest obecnie wprowadzany.

Decyzja, choć nie została jeszcze sformalizowana, odzwierciedla szerszy strategiczny zwrot Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojuszników, w tym Rosję, w odpowiedzi na zmieniającą się globalną dynamikę energetyczną.

Przejście od obrony cen do odzyskiwania rynku

Strategia produkcyjna OPEC+ przeszła w ostatnich miesiącach znaczącą transformację.

Kiedyś grupa koncentrowała się na wspieraniu cen poprzez dobrowolne ograniczanie podaży, teraz przesunęła się w kierunku zwiększenia produkcji, aby odzyskać udział w rynku i złagodzić presję cenową konsumentów.

Zwrot ten następuje w warunkach sezonowej siły popytu, niepewności geopolitycznej i presji politycznej ze strony głównych krajów konsumenckich.

Ta zmiana polityki już wywarła widoczny wpływ na rynki ropy naftowej.

Ropa Brent, która w kwietniu spadła do najniższego poziomu od czterech lat po zaskakującym przyspieszeniu przywrócenia produkcji przez OPEC+, od tego czasu odrobiła część strat, osiągając w piątek poziom nieco poniżej 70 USD za baryłkę.

Pomimo odbicia, ceny nadal spadają o około 6,7% od początku roku. Kontrakty terminowe na benzynę również uległy złagodzeniu, oferując ulgę przy dystrybutorze dla konsumentów, szczególnie w Stanach Zjednoczonych.

Warto zauważyć, że wzrost podaży służy wielu interesom geopolitycznym i gospodarczym.

W Stanach Zjednoczonych posunięcie to może być postrzegane jako polityczne zwycięstwo prezydenta Donalda Trumpa, który konsekwentnie naciska na obniżenie cen energii, jednocześnie wzywając Rezerwę Federalną do obniżenia stóp procentowych.

Biorąc pod uwagę, że ceny detaliczne benzyny w USA spadły w lipcu, wzrost podaży wydaje się osiągać część zamierzonego efektu.

Uwaga skupia się na pozostałych cięciach produkcji

W związku z tym, że proces wycofywania produkcji o 2,2 mln baryłek dziennie jest już prawie całkowity, rynki zaczynają zwracać uwagę na pozostałe 1,66 mln baryłek dziennie produkcji, które są nadal niedostępne.

Ta część dostaw, zgodnie z obecnymi harmonogramami OPEC+, ma pozostać nieaktywna do końca 2026 roku.

Jednak tempo i powodzenie trwającego odkręcania mogą skłonić do ponownego rozważenia tego harmonogramu.

Perspektywy rynkowe pozostają niejednoznaczne. Chociaż popyt poprawił się w okresie letnim, analitycy ostrzegają, że przyspieszające tempo wzrostu podaży – zwłaszcza w obliczu spowolnienia globalnej aktywności gospodarczej – może przechylić szalę zwycięstwa na rynku w dalszej części tego roku.

Jeśli do tego dojdzie, może to spowodować ponowną presję na spadek cen ropy naftowej.

Tymczasem rozwój sytuacji dyplomatycznej nadal krzyżuje się z polityką energetyczną. Rzadka wizyta rosyjskiego wicepremiera Aleksandra Nowaka w Rijadzie w czwartek podkreśliła ścisłą koordynację między Rosją a Arabią Saudyjską, dwoma wiodącymi krajami w OPEC+.

Podróż podobno koncentrowała się na kontynuacji współpracy w obliczu trwających napięć, w tym gróźb USA nałożenia wtórnych sankcji na rosyjskich nabywców ropy, jeśli konflikt na Ukrainie będzie się utrzymywać.