Rynki azjatyckie otwarte: Nikkei bez zmian po wiadomościach o amerykańskich taryfach na chipy; Sensex, aby otworzyć w dół

  • Rynki azjatyckie zachowywały się w czwartek mieszanie; Tajwański Taiex wzrósł o ponad 2,22%, a japoński Nikkei pozostał bez zmian.
  • Sensex jest nastawiony na słabe otwarcie po tym, jak Trump nałożył dodatkowe 25% cło na Indie, zwiększając łączną kwotę do 50%
  • Szerszy japoński indeks Topix na krótko osiągnął nowy rekord wszech czasów we wczesnym handlu.

Rynki akcji w regionie Azji i Pacyfiku prezentowały mieszany i nieco zmienny obraz na czwartkowym otwarciu, ponieważ inwestorzy starali się rozszyfrować obietnicę prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą nałożenia oszałamiającego 100-procentowego cła na importowane półprzewodniki i chipy.

Podczas gdy to nowe zagrożenie wywołało szok w sektorze technologicznym, kluczowe zwolnienie dla firm "budujących w Stanach Zjednoczonych" wydawało się łagodzić część początkowej paniki, prowadząc do rozbieżnych wyników w całym regionie. Indyjskie benchmarki są jednak gotowe na słabszy start w związku z oddzielnymi wiadomościami taryfowymi.

Najnowsza salwa w globalnej wojnie handlowej nastąpiła późnym wieczorem w środę czasu amerykańskiego, kiedy prezydent Trump ogłosił swój plan nałożenia na importowane półprzewodniki ogromnego 100-procentowego cła.

"Zamierzamy nałożyć bardzo wysokie cła na chipy i półprzewodniki" – powiedział, przemawiając z Gabinetu Owalnego.

Jednak zaraz po tej groźbie podążył za tym zwolnieniem. "Ale dobrą wiadomością dla firm takich jak Apple jest to, że jeśli budujesz w Stanach Zjednoczonych lub zobowiązałeś się do budowy, bez wątpienia, zobowiązałeś się do budowy w Stanach Zjednoczonych, nie będzie żadnych opłat" – dodał Trump.

To zastrzeżenie, choć pozostawiło wiele szczegółów niejasnych – takich jak to, ile firma musi produkować w USA, aby się zakwalifikować – miało natychmiastowy wpływ. Akcje Apple wzrosły o 3% w handlu rozszerzonym po jego uwagach.

Rozbieżna reakcja: Tajwan i japoński rajd Topix, inne słabną

Reakcja azjatyckich akcji związanych z chipami i szerszych rynków była zróżnicowana. Benchmarkowy tajwański indeks Taiex wzrósł o ponad 2% na początku handlu, odwracając kurs po stratach z poprzedniej sesji.

Benchmark wzrósł o 2,22% o godzinie 9:35 czasu lokalnego, przy czym wzrosty były prowadzone przez sektory technologii, przemysłu i opieki zdrowotnej.

Akcje gigantów technologicznych Taiwan Semiconductor Manufacturing Co (TSMC) i Hon Hai Precision Industry (Foxconn) były ostatnio notowane odpowiednio o 4,44% i 3,49% wyżej, co sugeruje, że inwestorzy uważają, że ci kluczowi gracze w globalnym łańcuchu dostaw technologii mogą skorzystać z nowego systemu taryfowego lub być od niego odizolowani.

W Japonii szerszy indeks Topix również wzrósł trzecią sesję z rzędu, osiągając na krótko rekordowy poziom 2 989,59. Indeks zyskiwał 0,76% do godziny 10:42 czasu lokalnego.

Jednak benchmark Nikkei 255 był płaski o godzinie 8:06 czasu singapurskiego. Japońskie akcje chipów również wykazały mieszaną reakcję: akcje dostawcy sprzętu do testowania półprzewodników Advantest pozostały bez zmian, podczas gdy konglomerat technologiczny SoftBank – który posiada większościowy pakiet udziałów w firmie arm zajmującej się projektowaniem układów scalonych – wzrósł o 1,77%.

Z kolei akcje Tokyo Electron i Renesas Electronics spadły odpowiednio o 2,62% i 1,96%.

Gdzie indziej sytuacja była mniej różowa. W Korei Południowej indeks Kospi spadł o 0,12%, podczas gdy indeks małych spółek Kosdaq pozostał bez zmian.

W Australii benchmark S&P/ASX 200 również nie zmienił się. Giełdy w Chinach i Hongkongu rozpoczęły dzień wyżej, indeks Hang Seng wzrósł o 0,23%, a CSI 300 na kontynencie wzrósł o 0,14% o godzinie 9:40 czasu lokalnego.

Rynki indyjskie przygotowują się na słabszy start w związku z oddzielną podwyżką ceł

Benchmarkowe indeksy indyjskiego rynku akcji, Sensex i Nifty 50, prawdopodobnie otworzą się w czwartek słabym akcentem po wiadomości, że prezydent USA Donald Trump nałożył dodatkowe 25% cło na import z Indii.

To posunięcie, które podnosi łączne cła nałożone na kraj do 50%, było podobno spowodowane rzekomym bezpośrednim i pośrednim importem ropy naftowej z Rosji przez Indie.

Trendy na Gift Nifty wskazały również na negatywny początek indyjskiego indeksu benchmarkowego, przy czym Gift Nifty jest notowany w okolicach poziomu 24 594, co stanowi dyskonto o prawie 40 punktów w stosunku do poprzedniego zamknięcia kontraktów terminowych na Nifty.

Nastąpiło to po sesji w środę, podczas której krajowy rynek akcji zakończył się już niżej po tym, jak Bank Rezerw Indii (RBI) ogłosił decyzję o utrzymaniu stopy repo na niezmienionym poziomie i utrzymaniu swojego nastawienia politycznego jako "Neutralne".

Sensex spadł o 166,26 punktu, czyli 0,21%, zamykając się na poziomie 80 543,99, podczas gdy Nifty 50 spadł o 75,35 punktu, czyli 0,31%, na poziomie 24 574,20.