Zagraniczni koncerny naftowe opuszczają Kolumbię, gdy wydobycie opóźnia się, a przepisy zaostrzają się

  • Giganci energetyczni opuszczają Kolumbię w związku ze słabymi znaleziskami i surowszymi przepisami.
  • Duże projekty offshore napotykają opóźnienia z powodu pozwoleń i konsultacji.
  • Spadające wydobycie może zmusić Kolumbię do importu ropy i gazu.

Niskie wyniki poszukiwań i zaostrzenie ram regulacyjnych szybko podważyły nadzieje, że karaibskie wybrzeże Kolumbii może stać się centrum energetycznym dla regionu: teraz zagraniczne firmy naftowe i gazowe ograniczają plany lub po prostu całkowicie się z nich wycofują.

Kolumbia już teraz odczuwa wpływ tej zmiany na swój bilans energetyczny, co wiąże się z ryzykiem pogłębienia deficytu handlowego i większej zależności od importu.

Kolumbijskie bloki morskie i lądowe były kiedyś postrzegane jako obiecująca granica, ale przyniosły słabe zyski.

Jak podaje Reuters, indywidualni gracze również wycofują się ze szczelinowania w Kolumbii, w połączeniu ze zjadliwymi zmianami w polityce pod rządami prezydenta Gustavo Petro, zakazem szczelinowania i wysokimi przeszkodami środowiskowymi dla poszukiwań.

Kolumbijski sektor naftowy i gazowy stracił głównych globalnych graczy, a pozostały tylko niewiele, ponieważ takie firmy jak Shell, Chevron, Exxon Mobil, ConocoPhillips i hiszpański Repsol odeszły lub znacznie zmniejszyły swój ślad węglowy.

Ostatnio Chevron usunął swój ostatni blok morski z krajowej listy aktywnych poszukiwań, redukując jego obecność do detalicznych operacji paliwowych.

Kiedy Shell odchodził w kwietniu, twierdził, że jest to spowodowane strategiczną reorientacją, ale szerszym trendem jest realokacja kapitału z Kolumbii.

Inne firmy, takie jak Occidental Petroleum, skupiły się na sąsiednim Peru, gdzie warunki poszukiwań i produkcji uległy poprawie, a możliwości wydają się bardziej korzystne.

Kurcząca się obecność

Wycofanie się odzwierciedla rosnące rozczarowanie wśród kolumbijskich firm energetycznych. Welligence, amerykańska firma konsultingowa zajmująca się doradztwem energetycznym, zauważyła niedostatek istotnych odkryć w ostatnich latach, co sugeruje, że firmy po prostu szukają lepszych perspektyw gdzie indziej.

"To jasna rzeczywistość, że od dłuższego czasu w Kolumbii nie było znaczących odkryć" – powiedział agencji Reutera Andres Armijos, szef badań nad Ameryką Łacińską w Welligence.

Kolumbijski urząd ds. energetyki zakwestionował tę narrację. Szef agencji, Orlando Velandia, stwierdził, że wyjścia były motywowane korporacyjną strategią dywersyfikacji, a nie nieufnością do Kolumbii.

Jednak migracja do krajów takich jak Peru, Trynidad i Tobago, Gujana i Surinam, gdzie duże znaleziska i bardziej korzystna polityka przyciągają miliardy dolarów inwestycji, sugeruje coś innego.

Opóźnienia i rozczarowania

Mimo że tak ekscytujące znaleziska mogą być obiecujące, nadal podlegają poważnym opóźnieniom.

Z kolei największym koncentratem gazu ziemnego zidentyfikowanym do tej pory w kraju był projekt Sirius, realizowany u wybrzeży i współdzielony przez brazylijski Petrobras i państwową firmę Ecopetrol.

Szacuje się, że projekt obejmuje ponad 6 bilionów stóp sześciennych gazu i może przedłużyć żywotność produkcji gazu w Kolumbii o ponad dekadę.

Firmy muszą jednak pracować nad opóźnieniami w realizacji projektu spowodowanymi biurokracją. Co najmniej sto konsultacji ze społecznościami wzdłuż terenu budowy i dwie pozwolenia środowiskowe, poważne obawy dotyczące budowy rurociągów i zakładów przetwórczych za kilka lat, co może być czynnikiem obciążającym.

Ecopetrol wciąż zapewnia opinię publiczną, że rozpocznie produkcję gazu do 2029 r., a najpóźniej do 2030 r.

Felipe Calderon z Welligence stwierdził jednak, że takie stanowisko firmy jest nierealne, biorąc pod uwagę, ile dokumentów i pozwoleń należy uzyskać.

W tym samym czasie mniejsze znaleziska Shella na polu Gorgona nie pozwoliły firmie zająć poważnej pozycji w kraju, a ambitna ultra-głębokowodna studnia Occidental w Komodo znalazła się w ogniu odwołań w związku z prawami wynikającymi z pozwolenia na wiercenie.

Ecopetrol prowadził również odwierty całoroczny projekt gazowy Orca, który nie znalazł jeszcze swojego losu, a plany rozwoju nie zostały ogłoszone.

Rośnie ryzyko gospodarcze

Spadek inwestycji zagranicznych już teraz szkodzi bilansowi energetycznemu Kolumbii. W maju produkcja ropy spadła o 4,8% rok do roku do 749 800 baryłek dziennie, znacznie mniej niż 1 milion baryłek dziennie osiągnięty dekadę temu.

W tym samym okresie wydobycie gazu spadło o około 19%.

Liderzy branży ostrzegają, że kraj nie uzupełnia wystarczająco szybko wyczerpanych zapasów.

Zgodnie z obecnymi umowami przewiduje się, że do 2030 r. będzie wykonywanych zaledwie 14 dodatkowych odwiertów rocznie, co jest znacznie niższe od tego, co jest wymagane do utrzymania produkcji.

Luis Carlos Sarmiento, prezes Grupo Aval, stwierdził, że niewystarczające opóźnienia w poszukiwaniach i pozwoleniach grożą pozostawieniem odkryć gazu na mieliźnie.

"Kończą nam się zapasy gazu" – ostrzegł podczas niedawnej konferencji w Bogocie.

Konsekwencje wykraczają poza energię. Rosnąca zależność od importowanego paliwa może zwiększyć deficyt handlowy Kolumbii o miliardy dolarów rocznie.

Według Kolumbijskiego Stowarzyszenia Naftowego (ACP), ponad 1500 protestów zakłóciło produkcję ropy naftowej w zeszłym roku, opóźniając produkcję o 4 miliony baryłek i kosztując 3000 miejsc pracy.

Polityczne rozdroże

Plan energetyczny prezydenta Petro promuje odejście od paliw kopalnych w kierunku odnawialnych źródeł energii. Odrzucił nowe rundy kontraktów poszukiwawczych i wypowiedział się przeciwko rozwojowi węgla, ropy i gazu, deklarując: "Ostatnie rezerwy ropy się wyczerpią, ponieważ to zabija Kolumbię i ludzkość".

Sektor prywatny pozostaje ostrożny. Ze względu na brak natychmiastowego planu wypełnienia luki inwestycyjnej i stagnację w poszukiwaniach, Kolumbia stoi w obliczu konieczności importu zarówno ropy naftowej, jak i gazu, co skutkuje deficytem w handlu energią z długoterminowymi konsekwencjami gospodarczymi.

Niektórzy przeciwnicy polityczni już obiecali wskrzeszenie sektora, jeśli wygrają wybory prezydenckie w 2026 r.

Do tego czasu kolumbijski sektor naftowy i gazowy wydaje się utknąć w martwym punkcie, utknął między globalnymi realiami rynkowymi a ruchem polityki wewnętrznej, który osłabił zainteresowanie międzynarodowe.