Jak Indie mogą przekształcić się w światową potęgę produkcyjną

  • Skrajne ubóstwo w Indiach spadło niemal do zera, a umiarkowane ubóstwo również gwałtownie spadło.
  • Produkcja pozostaje w tyle za usługami, ale eksport i elektronika rosną.
  • Podwyższenie ratingu S&P sygnalizuje zaufanie, ale kluczowe są reformy na rynku pracy, ziemi i handlu.

Indie w ciągu jednej dekady pozbyły się niemal całkowitego skrajnego ubóstwa i zapewniły sobie pierwszą od 18 lat podwyżkę oprocentowania kredytu państwowego.

Gospodarka tego kraju rozwija się szybciej niż jakakolwiek inna w Azji, ale jego sektor produkcyjny wciąż pozostaje w tyle za mniejszymi konkurentami, takimi jak Wietnam i Bangladesz.

Inwestorzy widzą wschodzącego giganta, który jednak wciąż poszukuje odpowiedniej formuły, aby przekształcić wzrost w wielkoskalową, napędzaną eksportem siłę przemysłową.

Być może istnieje droga, z której Indie mogą przejść od historii sukcesu opartej na usługach do rodzaju potęgi produkcyjnej, która może wynieść setki milionów ludzi do klasy średniej.

Ubóstwo nie jest już głównym tematem

Najnowsze badanie wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych pokazuje, że wskaźnik skrajnego ubóstwa w Indiach, mierzony na poziomie 1,90 USD PPP Banku Światowego, spadł do zaledwie 2,2%.

W latach 2011-12 wynosił on 12,2 $. Przy wyższej linii 3,20 USD PPP stawka spadła z 53,6% do 21,8% w tym samym okresie.

Redukcja ta nastąpiła bez uwzględnienia świadczeń rzeczowych, takich jak subsydiowana żywność, które jeszcze bardziej obniżyłyby liczby.

Dane wskazują na szeroko zakrojoną poprawę. Ubóstwo na obszarach wiejskich jest nadal wyższe niż w miastach, ale różnica ta zmniejszyła się.

Zmniejszyło się również rozproszenie wskaźników ubóstwa w poszczególnych stanach, co sugeruje, że wzrost gospodarczy jest bardziej inkluzywny.

Jak na standardy statystyczne zmiana jest dramatyczna: jest to jeden z najszybszych ogólnokrajowych spadków ubóstwa, jakie kiedykolwiek odnotowano w dużej demokracji.

Z politycznego punktu widzenia liczby te oznaczają, że istniejąca granica ubóstwa w kraju jest już przestarzała.

Punkt ciężkości może teraz przesunąć się z łagodzenia skrajnej deprywacji na podniesienie dolnej jednej trzeciej populacji do bezpiecznego życia o wyższych dochodach.

Ewolucja ta wymaga jednak zarówno wzrostu liczby usług, jak i gwałtownego wzrostu liczby miejsc pracy w pracochłonnej produkcji.

Luka eksportowa

Udział produkcji przemysłowej w PKB Indii utrzymuje się w dużej mierze na stałym poziomie od dziesięcioleci, mimo że sektor usług wzrósł do 60% gospodarki.

W eksporcie obraz jest mieszany. Całkowity eksport towarów i usług w stosunku do PKB jest równy poziomom Chin z lat 90., ale eksport wyrobów przemysłowych z Indii skłania się ku produktom kapitałochłonnym, takim jak chemikalia i samochody, a nie towarom tworzącym masowe miejsca pracy, takim jak odzież, obuwie czy montaż elektroniki.

Produkcja na eksport zmusza firmy do konkurowania na arenie międzynarodowej, a szczególnie ważne jest zwiększanie produktywności i wdrażanie technologii.

Produkcja na rynku krajowym nie wywiera takiej samej presji konkurencyjnej.

W 2010 roku indyjska strategia "Make in India" miała na celu zwiększenie produkcji, ale skupiała się głównie na substytucji importu dla lokalnych konsumentów.

Stworzyło to obszary wzrostu produkcji bez dyscypliny eksportowej, która przekształciła kraje takie jak Korea Południowa i Wietnam.

To też może się zmieniać. Rząd mówi teraz o "Make for the world" i zabiega o zagranicznych producentów z branży elektronicznej, półprzewodników i innych sektorów o wysokiej wartości.

Ostatnie sukcesy obejmują rozszerzenie produkcji Apple i Samsung w Indiach, przy czym Indie wyprzedziły Chiny w dostawach smartfonów do USA na początku tego roku.

Elektronika jest kapitałochłonna, ale łatwa w transporcie, dzięki czemu dobrze pasuje do geografii Indii i globalnego łańcucha dostaw, który chce zdywersyfikować swoją działalność z Chin.

Co hamuje produkcję

Ekonomiści wskazują na cztery bariery. Pierwszym z nich jest regulacja rynku pracy. Zgodnie z ustawą o sporach zbiorowych firmy zatrudniające ponad 300 pracowników podlegają surowym przepisom dotyczącym zwolnień.

Zniechęca to firmy do skalowania, popycha je w kierunku automatyzacji i ogranicza pracochłonną produkcję.

Firmy usługowe nie są związane tymi zasadami i są w stanie znacznie się rozwinąć.

Drugą barierą jest nabywanie gruntów. Przekształcanie gruntów rolnych w użytki przemysłowe jest w wielu stanach powolne i kosztowne.

Niektóre stany złagodziły te zasady i zostały nagrodzone większymi inwestycjami, co pokazuje potencjał lokalnych reform.

Trzecim jest polityka handlowa. Po liberalizacji w 1991 r. cła stale spadały aż do połowy 2010 r., kiedy to protekcjonizmowy doprowadził do wzrostu ceł w wielu sektorach.

Sektory narażone na konkurencję eksportową osiągały lepsze wyniki niż sektory chronione na rynku krajowym.

Obniżenie ceł na środki produkcji, podpisanie umów o wolnym handlu i zapewnienie przewidywalnego dostępu do kluczowych rynków, takich jak USA i UE, może pomóc w integracji Indii z łańcuchami dostaw.

Czwartym jest klimat biznesowy. Światowy ranking Indii pod względem łatwości prowadzenia działalności gospodarczej poprawił się, ale inwestycje prywatne są nadal ograniczone.

Wycofanie się z dwustronnych umów inwestycyjnych ograniczyło ochronę prawną inwestorów zagranicznych.

Wzrosły koszty przestrzegania przepisów, a powolne działanie sądownictwa zwiększa niepewność. Przywrócenie ochrony traktatowej i uproszczenie regulacji mogłoby zwiększyć zaufanie inwestorów.

Stany liczą się bardziej niż Delhi

Sukcesy przemysłowe Indii koncentrują się w stanach takich jak Tamil Nadu, Gujarat i Andhra Pradesh.

Państwa te czerpią korzyści z dostępu do portów, ale także z proaktywnych reform w zakresie gruntów, pracy i ułatwień inwestycyjnych.

Budują klastry w przemyśle samochodowym, elektronicznym i innych sektorach produkcyjnych, podczas gdy inne regiony pozostają daleko w tyle.

Ta różnica pokazuje, jak bardzo polityka przemysłowa zależy od jej realizacji na poziomie państwowym.

Konkurencyjny federalizm, w którym państwa konkurują o inwestycje, poprawiając swoje otoczenie biznesowe, był bardziej widoczny w latach 2000 niż obecnie.

Jego ożywienie może oznaczać przyznanie niektórym stanom większej kontroli nad strefami przemysłowymi, planowaniem infrastruktury i zachętami inwestycyjnymi.

Wyraźnym przykładem są Specjalne Strefy Ekonomiczne. Indie mają ich setki, ale większość z nich jest mała i rozdrobniona.

Chiński model kilku dużych SSE, często wielkości miast, koncentrował inwestycje i tworzył silne klastry przemysłowe.

Zwiększenie skali kilku indyjskich stref, nadanie im autonomii w skali miasta i wprowadzenie ich na rynek globalny, mogłoby pomóc w przyciągnięciu produkcji eksportowej na dużą skalę.

Lepsze tło makro

14 sierpnia agencja S&P Global Ratings podniosła rating Indii z BBB- do BBB, co jest pierwszą podwyżką od 2007 roku.

Agencja powołała się na silny wzrost, poprawę wiarygodności polityki pieniężnej i konsolidację fiskalną.

W latach fiskalnych 2022-2024 PKB rósł średnio o 8,8% i przewiduje się, że w ciągu najbliższych trzech lat będzie rósł o 6,8% rocznie, najszybciej w regionie Azji i Pacyfiku.

Oczekuje się, że dług w stosunku do PKB spadnie z 83% w roku fiskalnym 2025 do 78% w 2029 roku.

Aktualizacja ta obniża koszty finansowania zewnętrznego dla inwestorów i wskazuje na zaufanie do kierunku polityki Indii.

Rentowności obligacji spadły, a rupia umocniła się na te wiadomości. Ważny jest czas. Niższe koszty kapitałowe mogłyby pomóc w sfinansowaniu infrastruktury, zdolności produkcyjnych fabryk i integracji łańcucha dostaw niezbędnych do uprzemysłowienia opartego na eksporcie.

S&P ostrzegła jednak, że regres w dyscyplinie fiskalnej lub spowolnienie wzrostu mogą zahamować postępy.

Od danych do strategii

Dane dotyczące ubóstwa pokazują, że kraj wyszedł poza kryzysową fazę rozwoju. Wyzwaniem jest teraz stworzenie miejsc pracy dopasowanych do skali siły roboczej.

Oznacza to zbudowanie bazy produkcyjnej na dwóch odrębnych torach: wysokiej jakości elektroniki i innego kapitałochłonnego eksportu w celu zintegrowania z zaawansowanymi łańcuchami dostaw oraz pracochłonnych gałęzi przemysłu, które wchłoną miliony ludzi odchodzących z rolnictwa.

Ścieżka jest wyraźna w konturze.

Złagodzenie limitów skalowania na rynkach pracy i gruntów. Zapewnienie lepszego dostępu do handlu i przewidywalnych taryf.

Zmniejsz tarcia regulacyjne dla inwestorów. Skoncentruj zasoby w kilku dużych, konkurencyjnych globalnie ośrodkach przemysłowych.

Dostosowanie kształcenia zawodowego do potrzeb docelowych branż. I niech prym wyjdą państwa, które są gotowe do rywalizacji o inwestycje.

Jeśli Indie podejmą zdecydowane działania, połączenie silnego wzrostu makroekonomicznego, spadku ubóstwa, poprawy ratingów kredytowych i reorganizacji globalnego łańcucha dostaw może w końcu się zrównać.

Zyski dotyczyłyby nie tylko danych dotyczących PKB. Miałyby to być miliony nowych miejsc pracy, rosnące płace i transformacja struktury gospodarczej Indii z opartej na usługach gospodarki odstającej do zrównoważonej, napędzanej eksportem gospodarki przemysłowej.