Otwarcie rynków azjatyckich: Nikkei spada o 1,4%, Sensex gotowy na płaski start w obliczu globalnych zmian

  • Silniejszy jen powoduje, że japoński indeks Nikkei spada o 1,4%, kończąc dobrą passę.
  • Sekretarz skarbu USA Bessent mówi, że Bank Japonii jest "w tyle" za inflacją.
  • Bessent naciskał również na agresywną obniżkę stóp procentowych przez Fed o 50 punktów bazowych we wrześniu.

Potężny trzydniowy rajd na azjatyckich akcjach został nagle zatrzymany w czwartek, gdy bombowe komentarze sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta wywołały wstrząs na rynkach walutowych, wzmacniając jena i zmuszając japońskie akcje do gwałtownego odwrotu.

Ruch ten wywołał dramatyczną dywergencję w całym regionie, przy czym Tokio osunęło się w dół, podczas gdy akcje w Szanghaju wzrosły, a Bitcoin osiągnął nowy rekord wszech czasów.

Indeks MSCI Asia Pacific spadł o 0,2%, ciągnięty w dół przez 1,4% spadek w Japonii. Katalizatorem był nagły wzrost wartości jena w stosunku do dolara o 0,5%, co było bezpośrednią reakcją na ostrą krytykę Banku Japonii przez Bessenta.

Stwierdził, że BOJ "pozostaje w tyle" w walce z inflacją i że spodziewa się, że podniesie stopy procentowe. Jednocześnie Bessent kontynuował kampanię nacisku na Rezerwę Federalną, wysyłając dolara w dół w stosunku do wszystkich jego rówieśników z Grupy 10.

"Kiedy Bessent mówi, rynki słuchają, a teraz on chce mocniejszego jena" – powiedział Rodrigo Catril, strateg w National Australia Bank Ltd. w Sydney.

Fed pod ostrzałem

Komentarze Bessenta na temat Fed były jak dotąd najbardziej jednoznaczne, cementując oczekiwania na złagodzenie polityki pieniężnej, które spowodowały, że światowe akcje osiągnęły w tym tygodniu rekordowe poziomy.

W wywiadzie telewizyjnym dla Bloomberg Surveillance w środę opowiedział się za dramatycznym cyklem łagodzenia polityki pieniężnej.

"Możemy przejść do serii obniżek stóp procentowych, zaczynając od obniżki stóp o 50 punktów bazowych we wrześniu" – powiedział, sugerując, że referencyjna stopa Fed powinna być co najmniej o 1,5 punktu procentowego niższa niż obecny przedział od 4,25% do 4,5%.

Ta zewnętrzna presja ze strony administracji Trumpa zasadniczo przesunęła punkt ciężkości rynku. Po łagodnym odczycie inflacji w USA na początku tego tygodnia, debata nie dotyczy już tego, czy Fed dokona cięć, ale o ile.

"W miarę jak rynek nadal trawi zmianę... intuicyjnie wynika z tego, że pojawiło się pytanie: jak dużą obniżkę powinien dokonać Powell?" – zauważył Ian Lyngen z BMO Capital Markets.

Płaski start na ulicy Dalal

Ten złożony globalny obraz przekłada się na ostrożny nastrój na ulicy Dalal, która wygląda na to, że rozpocznie ostatnią sesję skróconego tygodnia z powodu świąt.

Około godziny 7:50 indeks GIFT Nifty był notowany prawie bez zmian na poziomie 24 699, co wskazuje na stonowane otwarcie.

Nastąpiło to po mocnej sesji w środę, podczas której indeksy pierwszej linii wzrosły o ponad pół procent w związku z pozytywnymi sygnałami globalnymi. Jednak eksperci zalecali ostrożność, sugerując, że wzrost może być "pułapką na byki".

Podkreślając podzielony sentyment, wstępne dane NSE wykazały, że zagraniczni inwestorzy instytucjonalni (FII) byli sprzedawcami netto akcji o wartości 3 644 crore rupii, podczas gdy krajowi inwestorzy instytucjonalni (DII) byli nabywcami netto w wysokości 5 623 crore rupii.

Podczas gdy inwestorzy trawią zmiany w polityce pieniężnej, czekają również na amerykański raport na temat cen producentów, który ma zostać opublikowany w czwartek, aby uzyskać więcej wskazówek dotyczących inflacji.

Napięcia geopolityczne również się gotują, po tym jak prezydent Trump ostrzegł, że nałoży "bardzo poważne konsekwencje", jeśli Władimir Putin nie zgodzi się na porozumienie o zawieszeniu broni przed ich spotkaniem w tym tygodniu, dodając kolejną warstwę niepewności do krajobrazu rynkowego.