Trump pozwalający Nvidii sprzedawać chipy do Chin to "poważny błąd": oto dlaczego

  • Kongresmen Don Beyer wyjaśnia, dlaczego błędem jest pozwolenie Nvidii na pozostanie w interesach z Chinami.
  • Amerykański ustawodawca nazwał również umowę o podziale dochodów między USA a NVDA niekonstytucyjną.
  • Akcje Nvidii znajdowały się w ostatnich miesiącach w ostrym trendzie wzrostowym i wzrosły o 90% w stosunku do najniższego poziomu od początku roku.

Prezydent Donald Trump niedawno zapalił zielone światło dla Nvidia Corp (NASDAQ: NVDA) na wznowienie sprzedaży swoich chipów do Chin pod warunkiem, że będzie dzielić 15% przychodów z Chin z rządem USA.

Jednak przedstawiciel USA w ósmymokręgu kongresowym Wirginii, Don Beyer, ostrzega, że umowa może przynieść odwrotny skutek – to "poważny błąd", który narusza również Konstytucję.

Akcje Nvidii były lukratywną inwestycją w ciągu ostatnich czterech miesięcy. W chwili pisania tego tekstu wzrósł o około 90% w porównaniu z najniższym poziomem od początku roku w pierwszym tygodniu kwietnia.

Dlaczego pozwolenie Nvidii na pozostanie w interesach z Chinami jest błędem?

Według Dona Beyera, pozwolenie Nvidii na sprzedaż "naprawdę dobrych chipów" do Chin jest strategicznym błędem.

"Rywalizujemy z Chinami, a mimo to im pomagamy" – zauważył, wskazując na ryzyko wzmocnienia geopolitycznego rywala, który już nie pozostaje daleko w tyle pod względem możliwości sztucznej inteligencji.

Beyer argumentował również, że 15-procentowy podział dochodów narusza konstytucję USA, która zabrania podatków eksportowych.

Chociaż technicznie rzecz biorąc, umowa jest sformułowana jako warunek licencyjny, krytycy – w tym prawnicy handlowi i eksperci ds. bezpieczeństwa narodowego – twierdzą, że umowa funkcjonuje de facto jako podatek eksportowy, ustanawiając niebezpieczny precedens dla monetyzacji polityki bezpieczeństwa narodowego.

Amerykański przemysł technologiczny tworzący centra danych na Bliskim Wschodzie to również zły pomysł

We wtorek kongresmen Don Beyer również podniósł alarm w sprawie amerykańskiej technologii umożliwiającej rozbudowę centrów danych w niedemokratycznych krajach Bliskiego Wschodu.

"Jedną rzeczą jest posiadanie wszystkich danych w demokracji, ale w niedemokratycznej demokracji, kto wie, do czego te dane zostaną wykorzystane" – powiedział w Squawk Box. Zaniepokojenie ustawodawcy skupia się na inwigilacji, cenzurze i autorytarnej kontroli.

Ponieważ infrastruktura sztucznej inteligencji jest coraz bardziej zależna od chmury i architektury centrów danych, eksportowanie takich zdolności do reżimów o nieprzejrzystym zarządzaniu może wzmocnić represje cyfrowe.

Komentarze Beyera odzwierciedlają rosnące zaniepokojenie dyplomacją technologiczną bez demokratycznych zabezpieczeń.

Czy świat potrzebuje więcej nadzoru i regulacji dotyczących sztucznej inteligencji?

Ogólnie rzecz biorąc, przesłanie Beyera było wezwaniem do barier ochronnych. Powołał się na ekspertów, takich jak Dario Amodei, dyrektor generalny Anthropic, który niedawno ostrzegł, że sztuczna inteligencja może wyeliminować nawet połowę podstawowych miejsc pracy dla białych kołnierzyków w ciągu najbliższych pięciu lat.

Ale głębszy niepokój, według przedstawiciela USA, ma charakter egzystencjalny, ponieważ "nie mamy pojęcia, jak dostosować wartości sztucznej superinteligencji do naszych wartości".

Wezwał do proaktywnych regulacji i międzynarodowego zaangażowania, w tym z Pekinem, aby zapobiec niekontrolowanemu rozwojowi sztucznej inteligencji. "To nie znaczy, że się zatrzymujemy, ale oznacza to, że zaczynamy myśleć o barierach" – podsumował.

Czy to oznacza, że powinieneś sprzedać akcje Nvidii?

Pomimo ostrzeżenia amerykańskiego prawodawcy, akcje AI radziły sobie wyjątkowo dobrze w ostatnich miesiącach, a Wall Street uważa, że liderzy branży kosmicznej, tacy jak akcje Nvidii, będą nadal rosnąć w przyszłości.

Według The Wall Street Journal, konsensusowa rekomendacja dla akcji NVDA pozostaje na poziomie "kupuj", a cena docelowa sięga nawet 250 USD, co wskazuje na potencjalny wzrost o kolejne 40%.