Czy cła Trumpa są naprawdę nielegalne?

  • Sąd uznał cła Trumpa za nielegalne na mocy prawa o stanie wyjątkowym, ale utrzymuje je w mocy do października.
  • Apelacja do Sądu Najwyższego zbliża się wielkimi krokami, gdy administracja przygotowuje prawny i polityczny "plan B".
  • Globalni partnerzy odpowiadają odwetem, a inwestorzy ważą ryzyko rynkowe.

Federalny sąd apelacyjny orzekł, że cła Trumpa są nielegalne, twierdząc, że prezydent przekroczył granice, korzystając z nadzwyczajnych uprawnień do nałożenia szeroko zakrojonych ceł.

Obowiązki te pozostają jednak w mocy, dopóki sprawa trafia do Sądu Najwyższego.

Ten impas to coś więcej niż dramat na sali sądowej. Dotyka sedna tego, kto kontroluje politykę handlową w Stanach Zjednoczonych i czy inwestorzy powinni przygotować się na trwałą zmianę w światowym handlu.

Stawką są nie tylko cła podpisane przez Trumpa, ale także równowaga sił między Kongresem, prezydentem i partnerami handlowymi Ameryki.

Co tak naprawdę stwierdził sąd

29 sierpnia Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Okręgu Federalnego orzekł stosunkiem głosów 7 do 4, że Trump przekroczył swoje uprawnienia wynikające z ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA).

Ustawa, stworzona w 1977 roku, pozwala prezydentom na szybkie działanie przeciwko "niezwykłym i nadzwyczajnym" zagrożeniom poprzez ograniczanie handlu, zamrażanie aktywów lub blokowanie transakcji.

Sędziowie stwierdzili, że nie upoważnia to prezydenta do ustanawiania taryf celnych, które pozostają konstytucyjną funkcją Kongresu.

Sąd zbadał dwie grupy taryf. Pierwsza, wydana w lutym, była wymierzona w Kanadę, Meksyk i Chiny pod pretekstem handlu fentanylem.

Drugi, w kwietniu, wprowadził "wzajemne" cła na dziesiątki partnerów z cłami bazowymi w wysokości 10% i dopłatami do 50% dla krajów takich jak Chiny.

Łącznie zamówienia te sięgały głęboko w światowe przepływy handlowe. Sąd uznał je za nielegalne, ale odroczył ich egzekwowanie do 14 października, aby dać administracji czas na złożenie apelacji.

Orzeczenie nie ma wpływu na cła nałożone na mocy innych ustaw, takich jak wcześniejsze cła Trumpa na stal i aluminium na mocy sekcji 232.

Decyzja ta podważa jednak podstawy prawne jego szerszego programu handlowego i rodzi pytania o zasięg władzy prezydenckiej w polityce gospodarczej.

Czy Sąd Najwyższy poprze Trumpa?

Administracja przygotowuje swoją obronę. Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział, że jest przekonany, iż Sąd Najwyższy utrzyma cła w mocy, argumentując, że deficyt handlowy i przepływ fentanylu przez granice uzasadniają środki nadzwyczajne.

Poinstruował prawników, aby podkreślili te kwestie w nadchodzącym raporcie.

Sam Trump zareagował na orzeczenie sądu apelacyjnego, deklarując na Truth Social: "WSZYSTKIE CŁA NADAL OBOWIĄZUJĄ!" i obiecując zwycięstwo w Sądzie Najwyższym.

Sąd Najwyższy ma konserwatywną większość, ale jego osiągnięcia w zakresie władzy wykonawczej są nieprzewidywalne.

Prezes Sądu Najwyższego John Roberts i sędzia Amy Coney Barrett od czasu do czasu stawali po stronie liberalnych kolegów, gdy uprawnienia prezydenta wykraczały poza wyraźne granice ustawowe.

Kluczową kwestią jest to, czy sąd zaakceptuje fakt, że Kongres przekazał uprawnienia do ustalania taryf celnych za pośrednictwem IEEPA, mimo że tekst nie wspomina o cłach ani podatkach.

Jeśli sędziowie zgodzą się z sądami niższej instancji, mogą wyznaczyć granice, które uniemożliwią prezydentom wykorzystywanie prawa nadzwyczajnego jako tylnych drzwi do zmiany polityki handlowej.

Rynki bacznie się temu przyglądają. Decyzja korzystna dla Trumpa umocniłaby nadzwyczajne uprawnienia jako narzędzie polityki celnej.

Przegrana może przywrócić władzę Kongresowi, zmuszając Biały Dom do polegania na węższych ustawach.

Każdy z tych wyników stworzy precedens, który ukształtuje sposób, w jaki przyszli prezydenci wykorzystują kryzysy gospodarcze do uzasadniania ograniczeń handlowych.

Plan B administracji

Urzędnicy nie stawiają wszystkiego na Sąd Najwyższy. Bessent zasugerował "plan awaryjny", który ponownie wystawiłby taryfy na podstawie innych przepisów.

Sekcja 301 ustawy o handlu z 1974 r. pozwala prezydentowi reagować na nieuczciwe praktyki handlowe, narzędzie, które poprzednie administracje szeroko wykorzystywały przeciwko Chinom.

Sekcja 232 ustawy o ekspansji handlowej zezwala na cła związane z bezpieczeństwem narodowym. Ustawa celna z 1930 r. zawiera sekcję 338, która zezwala na działania odwetowe, gdy zagraniczne rządy dyskryminują handel USA.

Jeśli IEEPA upadnie, Trump może przestawić się na jedną lub więcej z tych ustaw. Pozwoliłoby to zachować pewną dźwignię, ale zmienić zakres.

Działania na podstawie sekcji 301 zwykle koncentrują się na jednym kraju, podczas gdy sekcja 232 wymaga ustalenia bezpieczeństwa.

Mechanizmy te są wolniejsze i bardziej szczegółowe niż taryfy ogólne nakładane w ramach IEEPA.

Inwestorzy powinni spodziewać się przetasowań prawnych, a nie natychmiastowej ulgi celnej. Administracja wydaje się być zdeterminowana, aby utrzymać obowiązki w jakiejś formie, nawet jeśli zmienią się szaty prawne.

Jak reagują partnerzy

Partnerzy handlowi już się dostosowują. Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva zezwolił na odwet na 50-procentowe cła nałożone przez Trumpa, pozostawiając jednocześnie otwarte drzwi do negocjacji.

Meksyk planuje nałożyć nowe cła na chińskie towary w swoim budżecie na 2026 r., aby chronić krajowy przemysł i odpowiedzieć na presję USA na przeładowywane produkty.

Indie stały się celem retoryki Trumpa, oskarżanego o wykorzystywanie "jednostronnych" relacji handlowych podczas dążenia do zacieśnienia więzi z Chinami i Rosją.

Posunięcia te pokazują, że nawet tymczasowe cła mogą zmienić kształt międzynarodowych strategii. Sojusznicy zabezpieczają się przed przedłużającym się protekcjonizmem USA, dywersyfikując więzi i przygotowując środki zaradcze.

Jeśli Sąd Najwyższy zniesie cła IEEPA nałożone przez Trumpa, negocjacje mogą zostać wznowione na bardziej tradycyjnych warunkach. Jednak tak długo, jak cła będą obowiązywać, zagraniczne rządy będą podejmować działania odwetowe, zwiększając niepewność eksporterów i globalnych łańcuchów dostaw.

Czego inwestorzy powinni się spodziewać

Do tej pory rynki reagowały spokojnie. Indeks S&P 500 spadł o prawie 1 punkt procentowy po orzeczeniu apelacyjnym, co sugeruje, że inwestorzy czekają na wyjaśnienia Sądu Najwyższego.

Natychmiastowy pobyt utrzymuje taryfy w mocy, więc żadna firma nie odczuła jeszcze ulgi. Sprzedawcy detaliczni z dużym importem, producenci dóbr konsumpcyjnych i producenci nadal ponoszą dodatkowe koszty.

Jeśli Sąd Najwyższy uchyli cła bez natychmiastowego zwrotu, marże w tych sektorach mogą ulec poprawie.

Jednak ulga cenowa dla konsumentów jest mało prawdopodobna w perspektywie krótkoterminowej. Korporacje często utrzymują wyższe ceny nawet wtedy, gdy koszty spadają, co widać po zakłóceniach w łańcuchu dostaw w erze COVID.

Najbardziej realistyczną ścieżką jest ciągła zmienność. Cła pozostaną w mocy co najmniej do października, prawdopodobnie dłużej, jeśli sprawą zajmie się Sąd Najwyższy.

Nawet jeśli autorytet IEEPA zostanie odrzucony, Trump ma inne ustawy, z których może skorzystać. Dla inwestorów oznacza to, że sektory wrażliwe na handel pozostaną narażone.

Firmy powiązane z Chinami, łańcuchami dostaw w branży motoryzacyjnej, elektroniką i chemikaliami są najbardziej narażone na ponowne cła na mocy sekcji 301 lub sekcji 232.

Sprzedawcy detaliczni i przemysłowcy, którzy koncentrują się na imporcie, mogą odnieść korzyści z krótkiego wygaśnięcia ceł, ale nie powinni budować strategii na tym założeniu.

Batalia prawna wpływa również na wiarygodność USA za granicą. Partnerzy handlowi testują, jak daleko Waszyngton posunie się w kwestii nadzwyczajnego prawa, aby zmienić handel. Wynik może mieć wpływ na przyszłe negocjacje, w tym z udziałem Brazylii, Meksyku i Indii.