Czy pojazdy elektryczne (EV) tracą swoją iskrę?
- Marka Tesli znajduje się pod presją, ponieważ spada zaufanie do technologii Full Self-Driving, a marże się kurczą.
- Zysk BYD w II kwartale spadł o 30% pomimo rosnącej globalnej sprzedaży, na którą wpływ miała brutalna wojna cenowa pojazdów elektrycznych w Chinach.
- Rynek pojazdów elektrycznych wkracza w trudniejszą fazę, w której sam wzrost wolumenu nie gwarantuje już zysków inwestorów.
Rewolucja w pojazdach elektrycznych obiecywała niepowstrzymany wzrost i niebotycznie wysokie zyski.
Tesla kiedyś prowadziła ze swoją futurystyczną technologią i kultowymi zwolennikami. BYD, chiński tytan pojazdów elektrycznych, wyprzedził rywali dzięki agresywnej ekspansji i odważnym cenom. Jednak ostatnie wyniki stawiają tę historię pod znakiem zapytania.
Zyski spadają, wojny cenowe są coraz głębsze, a nawet największe nazwiska wykazują pęknięcia. Inwestorzy, którzy nadal postrzegają pojazdy elektryczne jako gwarantowaną wygraną, muszą ponownie przemyśleć swoje pozycje. Konsumenci zaczynają się teraz zastanawiać, czy nadal jest to warte szumu.
Co stoi za słabnącą atrakcyjnością Tesli?
Oprogramowanie Tesli Full Self-Driving (FSD) miało zmienić zasady gry. Zamiast tego zniechęca kupujących. Niedawna ankieta przeprowadzona wśród ponad 8 000 konsumentów w USA wykazała, że tylko 14% z nich byłoby bardziej skłonnych do zakupu Tesli z powodu FSD.
Co bardziej wymowne, 35% stwierdziło, że jest mniej prawdopodobne, że kupią jeden. Prawie połowa chce, aby organy regulacyjne całkowicie tego zakazały.
Ten sceptycyzm nie dotyczy tylko technologii, ale bardziej zaufania. Częste akcje serwisowe Tesli dotyczące bezpieczeństwa i publiczne kontrowersje wokół dyrektora generalnego Elona Muska podważyły zaufanie.
FSD pozostaje nieudowodnione na dużą skalę i jest powiązane z wypadkami.
Wielu właścicieli Tesli, którzy zapłacili za oprogramowanie, odmawia jego aktywacji. Technologia, która kiedyś była klejnotem koronnym Tesli, teraz wydaje się być obciążeniem. Rozwój firmy zależy w dużej mierze od tej innowacji, ale ten filar jest chwiejny.
Akcje Tesli zaczynają odzwierciedlać ten sentyment. Po mocnym początku 2025 roku, akcje spadły w tym roku o 13%.
Przy zawężonych marżach i słabnącym zaufaniu do marki, Tesla musi stawić czoła ostrzejszej konkurencji niż kiedykolwiek, zwłaszcza w Chinach, gdzie wzrost BYD pochłania jej udział w rynku.
Dlaczego zysk BYD spada pomimo rosnącej sprzedaży?
BYD odnotował prawie 30% spadek zysku netto w drugim kwartale, spadając do 6,36 miliarda juanów (890 milionów dolarów). To pierwszy kwartalny spadek zysku od początku 2022 roku.
Mimo to przychody wzrosły o 14% rok do roku, osiągając 201 miliardów juanów (28,1 miliarda dolarów). Rozdźwięk między wzrostem przychodów a spadkiem zysków ujawnia kluczowy problem: marże znajdują się pod silną presją.
Marża brutto BYD spadła z 18,8% w zeszłym roku do 18% w pierwszej połowie 2025 roku. Chociaż jest to nadal silny wynik w porównaniu z rywalami, takimi jak Zhejiang Geely i Chery, trend jest niepokojący.
Zysk firmy został nadszarpnięty przez agresywne obniżki cen w Chinach, taktykę, do której przyczynił się sam BYD.
Ostra wojna cenowa na rynku krajowym zmusiła BYD do wielokrotnego obniżania cen, co zawężało jego zyski.
Dodatkowym obciążeniem jest fakt, że BYD przyspieszył płatności dla dostawców, aby dostosować się do nowych przepisów rządowych. Szybsze płatności ograniczają przepływy pieniężne i kapitał obrotowy, zwiększając zadłużenie, które wzrosło z 28,6 mld juanów do 39,1 mld juanów w mniej niż rok.
W tym samym czasie koszty badań i rozwoju wzrosły o ponad 50%, ponieważ BYD intensywnie inwestuje w akumulatory i technologie wspomagające kierowcę.
Sprzedaż zagraniczna to jasny punkt. Międzynarodowe przychody BYD wzrosły o 50% w pierwszej połowie 2025 roku. Tylko w lipcu liczba rejestracji w Europie wzrosła o 225%. Firma dynamicznie rozwija się w Brazylii, Australii i Europie.
Ale nawet ten wzrost za granicą nie wystarczy, aby zrównoważyć presję w kraju.
Czy wojna cenowa paraliżuje ekonomię branży pojazdów elektrycznych?
Głównym problemem jest nie tylko BYD czy Tesla, ale cały sektor pojazdów elektrycznych w Chinach. Ceny detaliczne pojazdów elektrycznych spadły o około 19% w ciągu dwóch lat. Ta wojna cenowa jest korzystna dla konsumentów, ale niszczy zyski we wszystkich sektorach.
Chińscy regulatorzy ostrzegają producentów samochodów przed "konkurencją w wyścigu szczurów", w którym ciągłe rabaty zagrażają łańcuchom dostaw i reputacji chińskich pojazdów na całym świecie.
Rządowe represje mają na celu zakończenie niezrównoważonych obniżek cen, które są obecnie rutynowe w branży.
Starsi producenci samochodów reagują. Porsche niedawno opóźniło pełne przejście na pojazdy elektryczne, wracając do hybryd i silników spalinowych. Opel zrezygnował z celu, jakim jest sprzedaż wyłącznie pojazdów elektrycznych w 2028 roku.
Przekaz jest taki, że firmy zajmujące się pojazdami elektrycznymi, które za wszelką cenę gonią za wolumenem, dochodzą do ściany. Zrównoważone zyski wymagają czegoś więcej niż tylko agresywnego ustalania cen. Bez tego nawet liderom rynku grozi upadek.
Kim są prawdziwi zwycięzcy i przegrani w tym wstrząsie na rynku?
Tesla i BYD pozostają największymi markami, ale obie wykazują pęknięcia.
Tesla zmaga się z nadszarpniętą marką i wątpliwymi zakładami technologicznymi. BYD prowadzi pod względem wolumenu, ale traci zyski, próbując utrzymać swoją pozycję na bezwzględnym chińskim rynku.
Tymczasem niektórzy starsi producenci samochodów czerpią korzyści, unikając walki. Opierają się na hybrydach i pojazdach spalinowych, aby zapewnić stały przepływ gotówki. Marki te nie tracą na znaczeniu dla pojazdów elektrycznych, ale bardziej realistycznie przyspieszają wzrost. Ta strategia może uchronić inwestorów przed zmiennością rujnującą Teslę i BYD.
Kolejna kluczowa szansa leży za granicą. Agresywna ekspansja międzynarodowa BYD pokazuje, w jaki sposób światowe rynki mogą buforować krajową słabość. W Brazylii, Europie i Australii BYD zdobywa udział w rynku dzięki konkurencyjnym cenom i rosnącej rozpoznawalności marki.
Co inwestorzy powinni wyciągnąć z tego przewrotu?
Historia pojazdów elektrycznych nie polega już na gwarantowanym wykładniczym wzroście ani bezkonkurencyjnym szumie technologicznym. To opowieść o trudnych realiach ekonomicznych, w które się wchodzi. Inwestorzy muszą skupić się na rentowności, bilansach i modelach biznesowych, a nie tylko na wielkości sprzedaży czy futurystycznych cechach.
Kłopoty Tesli z FSD pokazują, jak krucha może być siła marki. Ograniczenie zysków BYD pokazuje, że nawet liderzy rynku nie są w stanie uciec przed brutalną konkurencją. Wojny cenowe obniżają marże dla wszystkich graczy, zmuszając firmy do zaciągania większych pożyczek i chodzenia na skróty.
Najlepiej przygotowane są firmy, które mogą rosnąć z zyskiem, kontrolować koszty i dywersyfikować się globalnie.
Zagraniczny nacisk BYD jest mądrym posunięciem, ale niesie ze sobą ryzyko realizacji i rosnące koszty. Tesla musi odbudować zaufanie i spełnić swoje obietnice technologiczne, aby uzasadnić wyceny premium.
Dla inwestorów rynek EV nie jest już zakładem jednokierunkowym. Niezbędna jest dokładna analiza marż, przepływów pieniężnych i strategii konkurencyjnej. Następna faza rozwoju pojazdów elektrycznych będzie nagradzać dyscyplinę, a nie szum medialny. Zyski będą miały większe znaczenie niż kiedykolwiek.
Akcje Fox: dlaczego inwestorzy niechętnie patrzą na przejęcie Roku za 22 mld USD
Akcje Rocket Lab rosną po podwyżce KeyBanc, która ożywiła sektor kosmiczny
Akcje Oracle odbijają 6% po przecenie po wynikach: co stoi za ruchem?
Co napędza dziś wzrost akcji Rolls‑Royce?
Akcje Nvidii rosną po doniesieniach o emisji obligacji $20B; akcje AI w górę
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.