Rynki azjatyckie otwierają się: Nikkei w górę o 1,39%, Sensex rośnie w związku z umową celną między USA a Japonią

  • Trump podpisał dekret formalizujący 15-procentowe cło na samochody w Japonii.
  • Umowa obejmuje japoński pakiet inwestycyjny o wartości 550 miliardów dolarów w USA.
  • Japoński Nikkei 225 wzrósł o 1,39 proc. na wieść o przełomie.

Chmura niepewności, która od dawna kładła się cieniem na światowym krajobrazie handlowym, w końcu się podniosła, gdy prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze formalizujące przełomowy pakt handlowy z Japonią, wywołując potężną falę ulgi, która w piątek powoduje gwałtowny wzrost na rynkach azjatyckich.

Ten oszałamiający przełom, w połączeniu z rekordowym zamknięciem na Wall Street, zdecydowanie przełamał niedawny nastrój awersji do ryzyka, nawet w obliczu zbliżającego się kluczowego testu dla amerykańskiej gospodarki.

Reakcja w Tokio była natychmiastowa i wybuchowa.

Japoński Nikkei 225 wzrósł o 1,39 proc., a szerszy Topix o 0,86 proc. po tym, jak Biały Dom potwierdził, że cło na import japońskich samochodów w wysokości 27,5 proc. zostanie obniżone do 15 proc.

Zamówienie scementowało również porozumienie w sprawie kolosalnego pakietu 550 miliardów dolarów japońskich inwestycji w amerykańskie projekty, co jest wielkim zwycięstwem obu krajów, na które przygotowywano się od miesięcy.

Nieprawdopodobny katalizator rajdu chipów

Dodając kolejną warstwę intrygi do sesji, osobny ruch prezydenta USA napędza rajd na akcjach półprzewodników w regionie.

Trump ogłosił w czwartek, że jego administracja planuje nałożyć nowe cła na import półprzewodników od każdej firmy, która nie przeniesie swojej produkcji do Stanów Zjednoczonych.

W paradoksalnej reakcji wiadomość, która zwraca uwagę całej branży, spowodowała, że akcje azjatyckich gigantów chipów, takich jak Advantest, TSMC i SK Hynix, wzrosły, ponieważ inwestorzy wydają się cieszyć z intensywnego skupienia się na strategicznym znaczeniu sektora.

Opowieść o dwóch gigantach: Indiach i ostrożnych Chinach

Podczas gdy Japonia świętuje, w innych częściach regionu wyłania się bardziej złożony obraz.

Chińskie rynki akcji, które w czwartek gwałtownie spadły w związku z obawami, że organy regulacyjne przygotowują się do schłodzenia ich rozgrzanego do czerwoności rajdu, handlują ostrożnie.

Indeks Hang Seng w Hongkongu zdołał skromnie zyskać 0,17 procent, podczas gdy kontynentalny CSI 300 pozostał bez zmian.

W przeciwieństwie do tego, na ulicy Dalal panuje nastrój.

Indyjskie indeksy benchmarkowe Sensex i Nifty są gotowe na mocny start, a optymizm związany z ostatnimi reformami "GST 2.0" nadal napędza zainteresowanie zakupami.

GIFT Nifty wskazuje na solidny skok o 0,24 procent na otwarciu.

Nastąpiło to po sesji, podczas której początkowa euforia osłabła, ale silne zakupy ze strony krajowych inwestorów instytucjonalnych, którzy wpompowali 2 233 crore rupii, zapewniły potężną poduszkę przed odpływem kapitału zagranicznego, przygotowując grunt pod pozytywną końcówkę tygodnia.

Ten szeroki rajd w Azji następuje po mocnej sesji na Wall Street, gdzie indeks S&P 500 zamknął się na 21. rekordowym poziomie w tym roku. Ale ten optymizm został zbudowany na nadziei na korzystny raport o zatrudnieniu w USA, który ma zostać opublikowany w piątek.

Dane dostarczą ostatecznego werdyktu na temat kondycji amerykańskiej gospodarki i mogą określić, czy ten potężny, napędzany ulgą rajd ma nogi, aby wkroczyć w nowy tydzień.