Plan identyfikacji cyfrowej w Wielkiej Brytanii: co to jest, jak działa i dlaczego spotyka się z ostrą reakcją

Plan identyfikacji cyfrowej w Wielkiej Brytanii: co to jest, jak działa i dlaczego spotyka się z ostrą reakcją
Deepali Singh
26 wrz 2025, 20:39 PM
  • Rząd Wielkiej Brytanii ogłosił plany wprowadzenia obowiązkowego identyfikatora cyfrowego.
  • Będzie wymagany dla każdego, kto rozpoczyna nową pracę lub wynajmuje dom.
  • Premier Starmer twierdzi, że jest to kluczowe narzędzie do powstrzymania ludzi przed nielegalną pracą.

W odważnym i głęboko dzielącym posunięciu premier Keir Starmer ogłosił plan wprowadzenia obowiązkowego nowego identyfikatora cyfrowego dla Wielkiej Brytanii.

Propozycja, zapowiadana jako pragmatyczne rozwiązanie problemu nielegalnej imigracji, wywołała polityczną burzę, wywołując ostry sprzeciw i stawiając poważne pytania o swobody obywatelskie, siłę państwa i kruchy pokój w Irlandii Północnej.

Ale czym jest ten plan, jak miałby działać i dlaczego jest tak kontrowersyjny?

Co proponuje rząd?

Rdzeniem planu jest nowy cyfrowy identyfikator, przechowywany w telefonie danej osoby, który stanie się obowiązkowym wymogiem do udowodnienia prawa do pracy lub wynajmu domu w Wielkiej Brytanii.

Na piątkowej konferencji światowych przywódców premier był jednoznaczny.

"Pozwólcie, że to wyjaśnię, nie będziecie mogli pracować w Wielkiej Brytanii, jeśli nie będziecie mieli cyfrowego dowodu tożsamości" – oświadczył Starmer.

Rząd twierdzi, że dowód osobisty będzie dostępny dla wszystkich obywateli Wielkiej Brytanii i legalnych rezydentów do końca obecnej kadencji parlamentarnej.

Deklarowanym celem jest ograniczenie nielegalnej imigracji poprzez uniemożliwienie zarabiania pieniędzy tym, którzy nielegalnie wjeżdżają do kraju.

Jaki problem próbuje rozwiązać?

Rząd przedstawia to jako bezpośrednią odpowiedź na zaniepokojenie opinii publicznej nielegalną imigracją.

W artykule dla The Telegraph Starmer przyznał, że jego własna Partia Pracy wcześniej unikała poruszania się po tej kwestii, ale teraz uważa za "niezbędne" zajęcie się "każdym aspektem problemu".

Argumentował, że identyfikator cyfrowy zapewnia nowoczesne, bezpieczne i skuteczne narzędzie, które zapewnia, że tylko osoby posiadające prawo do przebywania w kraju mogą uzyskać dostęp do rynku pracy.

Wtórowała jej sekretarz ds. kultury Lisa Nandy, mówiąc: "Uważamy, że jest to ogromny krok naprzód w walce z nielegalną pracą".

Dlaczego krytycy są tak przeciwni?

Opozycja wobec planu jest szeroka, zaciekła i pochodzi z wielu frontów.

  • Opozycja polityczna: Rywalizujące ze sobą partie ostro skrytykowały ten plan. Konserwatyści odrzucili to jako "desperacką sztuczkę", podczas gdy lider Reform UK Nigel Farage nazwał to "cyniczną sztuczką", która zostanie wykorzystana do "kontrolowania i karania reszty z nas".
  • Obywatelskich: Liberalni Demokraci i Partia Zielonych wyraziły poważne zaniepokojenie zbliżaniem się do państwa inwigilacji, argumentując, że obowiązkowe dowody osobiste są fundamentalnie sprzeczne z brytyjskimi wartościami wolności i prywatności.
  • Problem Irlandii Północnej: Najbardziej gwałtowna opozycja nadeszła z Irlandii Północnej, gdzie zjednoczony front przywódców politycznych ostrzegł, że plan może bezpośrednio podważyć porozumienie wielkopiątkowe.

    Porozumienie pokojowe gwarantuje swobodny przepływ osób przez granicę irlandzką. Wymaganie cyfrowego identyfikatora do pracy lub mieszkania, argumentują, byłoby "szczególnie problematyczne" dla tysięcy osób, które codziennie przekraczają granicę w poszukiwaniu pracy, rodziny i nauki.

    Premier Michelle O'Neill nazwała plan "absurdalnym" i atakiem na porozumienie pokojowe, podczas gdy liderka SDLP Claire Hanna zażądała, aby Irlandia Północna została wyłączona.

Co dzieje się dalej?

Oświadczenie rządu przygotowało grunt pod poważną batalię polityczną i legislacyjną.

Przy tak potężnej i zróżnicowanej koalicji opozycji, od rywalizujących ze sobą partii politycznych po grupy walczące o wolności obywatelskie i cały establishment polityczny Irlandii Północnej, droga do uchwalenia tej ustawy będzie najeżona trudnościami.

Być może premier zamierzał pokazać swoją siłę, ale zamiast tego rozpętał wojnę na wielu frontach o samą definicję bezpieczeństwa i wolności we współczesnej Wielkiej Brytanii.