Wrapowanie surowców: złoto osiąga nowe maksima, gdy ropa naftowa powiększa straty, a miedź rośnie

  • Ceny złota przekroczyły poziom 3 900 USD za uncję, napędzane popytem na bezpieczną przystań i oczekiwaniami na obniżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
  • Ceny ropy naftowej powiększyły straty z powodu obaw o nadpodaż, mimo że OPEC+ zaprzecza raportom o wzroście produkcji.
  • Ceny miedzi wzrosły, wspierane przez utrzymujące się obawy o podaż, które zostały zaostrzone przez lawinę błotną w kopalni Grasberg.

Nie ma zatrzymania rajdu złota, ponieważ ceny na COMEX przekroczyły w środę granicę 3 900 USD za uncję.

Rosnący popyt na bezpieczne przystanie w połączeniu z oczekiwaniami na dalsze obniżki stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną nadal napędza wzrosty zarówno złota, jak i srebra.

Tymczasem ceny ropy naftowej powiększyły straty z ostatnich kilku dni, ponieważ Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy są gotowi po raz kolejny zwiększyć produkcję ropy w przyszłym miesiącu.

Ceny miedzi pozostały w dużej mierze na niezmienionym poziomie, wspierane przez obawy o ryzyko związane z podażą.

Złoto kontynuuje lot

Ceny złota osiągnęły w środę nowy rekordowy poziom, napędzany zwiększonym popytem na bezpieczne przystanie.

Wzrost ten był spowodowany przede wszystkim zamknięciem większości operacji rządu USA i rosnącym oczekiwaniem na obniżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną jeszcze w tym miesiącu, co zwiększyło atrakcyjność metalu dla inwestorów.

Ceny złota na COMEX osiągnęły wcześniej w ciągu dnia rekordowy poziom 3 922,67 USD za uncję.

Indeks dolara odnotował spadek o 0,2% w stosunku do innych walut, osiągając najniższy punkt od ponad tygodnia.

To sprawiło, że złoto, wyceniane w dolarach amerykańskich, stało się bardziej ekonomiczne dla międzynarodowych nabywców.

"Cofnięcie się dolara, wraz z obawami o zamknięcie rządu USA, spowodowało pojawienie się kupujących" – powiedział David Morrison, starszy analityk rynku w Trade Nation.

Impas między Kongresem a Białym Domem w sprawie umowy o finansowaniu doprowadził do znacznego wstrzymania operacji rządu USA, co potencjalnie zagraża tysiącom stanowisk federalnych.

Publikacja krytycznych danych ekonomicznych, takich jak piątkowy raport o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym (NFP), może zostać przesunięta z powodu przestoju.

Tymczasem ceny srebra na COMEX wzrosły o 1,8% do 47,475 USD za uncję.

Ropa naftowa zwiększa straty

Ceny ropy naftowej ponownie spadły w środę, ponieważ rynek ogarnęły obawy o nadpodaż.

OPEC+ może zwiększyć produkcję ropy nawet o 500 000 baryłek dziennie (bpd) w listopadzie, czyli trzykrotnie więcej niż w październiku, wynika z raportu Reutersa. Ruch ten ma miejsce, gdy Arabia Saudyjska dąży do odzyskania udziału w rynku.

OPEC zaprzeczył jednak doniesieniom medialnym na temat X, które sugerowały plan zwiększenia wydobycia o 500 000 baryłek dziennie, nazywając je wprowadzającymi w błąd.

Tymczasem Rosja ogłosiła we wtorek częściowy zakaz eksportu oleju napędowego i przedłużenie zakazu eksportu benzyny do końca roku. Decyzja ta została podjęta w związku z niedawnymi atakami Ukrainy na rosyjską infrastrukturę energetyczną.

Według szacunków American Petroleum Institute, zapasy ropy naftowej w USA zmniejszyły się w tygodniu kończącym się 26 września, podczas gdy zapasy benzyny i destylatów wzrosły.

Znaczna część operacji rządu USA została wstrzymana w środę z powodu niezdolności Kongresu i Białego Domu do porozumienia się w sprawie umowy o finansowaniu.

Agencje rządowe ostrzegają, że ten partyjny impas doprowadzi do różnych zakłóceń, w tym do odłożenia niecierpliwie oczekiwanego wrześniowego raportu o zatrudnieniu.

Obawy o popyt na paliwa wzrosły po danych o aktywności fabryk w Azji we wrześniu, które pokazały, że aktywność produkcyjna skurczyła się w większości głównych gospodarek.

Azja jest największym na świecie regionem zużywającym ropę naftową.

W momencie pisania tego tekstu cena ropy West Texas Intermediate wynosiła 61,93 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 0,7% w stosunku do poprzedniego zamknięcia.

Brent kosztowała 65,56 USD za baryłkę, również tracąc 0,7%.

Miedź rośnie

Ceny miedzi wzrosły w środę w związku z utrzymującymi się obawami o podaż.

Niedawna lawina błotna w kopalni Grasberg pogorszyła perspektywy podaży, usuwając 3% światowej podaży kopalń.

Wstępne prognozy sugerują, że kopalnia ponownie osiągnie pełną zdolność produkcyjną dopiero na początku 2027 roku.

W związku z tym Freeport-McMoRan zrewidował swoje prognozy sprzedaży na nadchodzący rok w dół o 35%.

"W połączeniu z chińskimi represjami wobec nadmiernej konkurencji i nadwyżki mocy produkcyjnych, rynek spodziewa się dużej redukcji rafinowanej miedzi" – powiedział Neil Welsh, szef działu metali w regulowanym przez FCA domu maklerskim Britannia Global Markets.

Tymczasem analityk Jefferies, Christopher LaFemina, uważa, że decyzja Alcoa o zamknięciu rafinerii tlenku glinu Kwinana w Australii Zachodniej jest strategicznie rozsądnym posunięciem.

Powiedział:

W momencie pisania tego tekstu trzymiesięczny kontrakt na miedź na Londyńskiej Giełdzie Metali wynosił 10 323 USD za tonę, co oznacza wzrost o 0,2%.