Invezz

Akcje Astona Martina spadają o 7% po oczekiwaniu większych strat

Akcje Astona Martina spadają o 7% po oczekiwaniu większych strat
Ananthu C U
06 paź 2025, 14:29 PM
  • Akcje Astona Martina spadają o 7% po ostrzeżeniu o zyskach i słabszych dostawach w III kwartale.
  • Cła i zmiany podatkowe w Chinach uderzyły w popyt Astona Martina na kluczowych rynkach.
  • Opóźnione wdrożenie Valhalli i wyższe straty studzą optymizm inwestorów.

Aston Martin Lagonda Global Holdings Plc po tym, jak wydał w poniedziałek ostrzeżenie o zyskach po tym, jak jego dostawy w trzecim kwartale nie spełniły oczekiwań, wysyłając akcje w dół aż o 7%.

Brytyjski producent luksusowych samochodów, znany ze współpracy z filmami o Jamesie Bondzie, powołał się na słabszy niż oczekiwano popyt w Ameryce Północnej i regionie Azji i Pacyfiku, a także wpływ nowej polityki handlowej i podatkowej.

Firma wskazała na wyzwania wynikające z tegorocznej umowy handlowej między USA a Wielką Brytanią, która nakłada 10-procentowe cło na pojazdy wyprodukowane w Wielkiej Brytanii do limitu 100 000 sztuk.

Tymczasem zmiany w chińskich podatkach od dóbr luksusowych jeszcze bardziej odbiły się na sprzedaży, powodując niepewność na dwóch kluczowych rynkach Astona Martina.

Aston Martin poinformował również, że początkowe dostawy supersamochodu Valhalla napotkają niewielkie opóźnienia, choć nadal planuje dostarczyć 150 sztuk do dealerów przed końcem kwartału.

Spółka spodziewa się obecnie większej całorocznej straty niż wcześniej prognozowano i przewiduje odpływ wolnych środków pieniężnych w drugiej połowie roku.

Reakcja rynku i obawy analityków

Po ogłoszeniu tej informacji, akcje Astona Martina spadły o 7,2% 75,45 pensów, co czyni go najgorzej radzącym sobie graczem w indeksie FTSE 250.

Firma podała, że spodziewa się, że jej skorygowana strata operacyjna za rok fiskalny znajdzie się poniżej dolnej granicy konsensusu rynkowego wynoszącego 110 milionów funtów (148 milionów dolarów).

Przewiduje się również, że wolumeny hurtowe spadną o średni lub wysoki jednocyfrowy procent w porównaniu z ubiegłoroczną sumą 6 030 sztuk.

Producent luksusowych samochodów poinformował, że rozpoczął natychmiastowy przegląd przyszłych kosztów i wydatków kapitałowych w odpowiedzi na słabsze perspektywy.

Pomimo obecnych wyzwań, Aston Martin spodziewa się, że rentowność i generowanie wolnych przepływów pieniężnych w roku fiskalnym 2026 znacznie się poprawią w porównaniu z rokiem 2025, wspierane przez wprowadzenie nowych modeli i działania na rzecz efektywności.

Analitycy Bernstein opisali ostatnią obniżkę prognoz jako "ostatnią kroplę" dla wielu inwestorów, którzy byli optymistycznie nastawieni do zwrotu.

Pod kierownictwem nowego dyrektora generalnego firma wprowadziła jedną z najsilniejszych linii pojazdów od lat, co daje nadzieję, że w końcu znalazła się na drodze do zrównoważonego wzrostu.

Jednak opóźnienie w produkcji Valhalli i zmiana oczekiwań dotyczących wolnych przepływów pieniężnych osłabiły te perspektywy.

"Wielu osobom wydawało się, że sprawy w końcu zaczynają się zmieniać" – napisał Bernstein w notatce do klientów.

"Jednak Aston Martin nie spodziewa się już, że w drugiej połowie roku będzie miał dodatnie przepływy pieniężne, a rozwój samochodu Valhalla jest wolniejszy niż oczekiwano. W przyszłym roku może pojawić się przestrzeń do zaskoczenia w górę – ale nie przed znaczącym resetem dzisiaj".

Zmagania na konkurencyjnym rynku dóbr luksusowych

Najnowsze wyzwania Astona Martina podkreślają niestabilność, z jaką borykają się w tym roku europejscy producenci luksusowych samochodów, zmagając się z trudnościami geopolitycznymi i gospodarczymi.

Na przykład Porsche wydało cztery ostrzeżenia o zyskach w 2024 roku, podczas gdy akcje Ferrari nadal są notowane w pobliżu rekordowych poziomów, podkreślając różne losy w całym sektorze.

Od czasu głośnej pierwszej oferty publicznej w 2018 r. akcje Astona Martina straciły około 98% swojej wartości, odzwierciedlając lata napięć finansowych, przeszkód produkcyjnych i opóźnionych wdrożeń produktów.

"Przez wiele lat Aston Martin nie potrafił utrzymać równowagi na krawędzi noża, jaką ma jako mały producent luksusowych samochodów spalający gotówkę" – napisał analityk Bernstein Harry Martin.

Pomimo niedawnego niepowodzenia, Aston Martin jest przekonany, że jego nadchodzące modele, w tym Valhalla i przyszłe pojazdy zelektryfikowane, w końcu przywrócą wzrost.

Jednak w najbliższym czasie inwestorzy wydają się być przygotowani na dalsze turbulencje, ponieważ firma resetuje oczekiwania i porusza się w trudniejszym otoczeniu globalnego handlu i popytu.