Analiza: Pakt pokojowy między Izraelem a Hamasem może ograniczyć ryzyko geopolityczne związane z cenami ropy naftowej

  • Porozumienie między Izraelem a Hamasem w sprawie zakończenia konfliktu w Strefie Gazy doprowadziło do spadku cen ropy.
  • Umacniający się dolar amerykański przyczynił się również do obniżenia cen ropy naftowej, powodując wzrost cen towarów denominowanych w dolarach
  • Eksperci przewidują spadek cen ropy naftowej o 1-2% w związku z porozumieniem pokojowym, co może mieć długoterminowe skutki.

Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie złagodniały, gdy Izrael i Hamas osiągnęły porozumienie w sprawie wstępnej fazy planu zakończenia konfliktu w Strefie Gazy, co doprowadziło do spadku cen ropy w czwartek.

Eksperci uważają, że porozumienie pokojowe między Izraelem a Hamasem doprowadzi do obniżenia obecnych cen ropy o 1-2%.

W czwartek na nastrojach odbiło się również umocnienie indeksu dolara w stosunku do koszyka głównych walut.

Mocniejszy dolar sprawia, że towary denominowane w dolarach, takie jak ropa naftowa, są droższe dla zagranicznych nabywców, ograniczając w ten sposób popyt.

Plan pokojowy

Długo oczekiwane porozumienie w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy i uwolnienia zakładników zostało osiągnięte między Izraelem a Hamasem, jak ogłosił prezydent USA Donald Trump.

Porozumienie to jest częścią szerszego planu zakończenia dwuletniego konfliktu w palestyńskiej enklawie.

Według premiera Benjamina Netanjahu, izraelski rząd ma zebrać się w czwartek, aby formalnie zatwierdzić porozumienie o zawieszeniu broni.

Przedłużający się konflikt znacznie eskalował napięcia geopolityczne w regionie, czego kulminacją była bezpośrednia i bezprecedensowa wymiana ataków rakietowych między Iranem a Izraelem w kwietniu 2024 r.

Był to historyczny moment, ponieważ była to pierwsza otwarta konfrontacja militarna między tymi dwoma narodami.

Podwyższona premia za ryzyko cen ropy naftowej odzwierciedlała głęboką niestabilność i potencjał dalszej eskalacji na i tak już niestabilnym Bliskim Wschodzie, co będzie miało globalne implikacje dla bezpieczeństwa i gospodarki.

Bliski Wschód posiada ponad połowę światowych rezerw ropy naftowej. Chociaż Izrael nie jest głównym producentem ropy, niestabilność w regionie zagroziła dostawom z innych krajów Bliskiego Wschodu.

Wpływ porozumienia pokojowego na ceny

Porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie stanowi znaczący punkt zwrotny, który może mieć daleko idące skutki dla światowych rynków ropy naftowej, twierdzi główny ekonomista Rystad Energy, Claudio Galimberti.

Kluczową implikacją jest możliwe ograniczenie ataków Huti na Morzu Czerwonym, które wcześniej zakłóciły żeglugę i łańcuchy dostaw, powiedział w komentarzu przesłanym e-mailem.

Co więcej, porozumienie może zwiększyć szanse na porozumienie nuklearne z Iranem, potencjalnie prowadząc do zwiększenia przez Iran eksportu ropy naftowej i produktów. Zmiany te mogą znacząco zmienić dynamikę popytu i podaży oraz ceny na międzynarodowym rynku ropy naftowej.

"Jednak diabeł zawsze tkwi w szczegółach i unikałbym teraz spekulacji ze względu na wiele falstartów, których byliśmy świadkami w przeszłości" – dodał Galimberti.

Jeżeli plan pokojowy zostanie uznany za wiarygodny, jego długoterminowy wpływ na ceny może być znaczący i fundamentalny.

"Jednak tak długo, jak wojna na Ukrainie będzie trwać, premia za ryzyko geopolityczne pozostanie podwyższona, ponieważ zagrożona produkcja ropy naftowej w Rosji pozostaje wysoka, a Rosja jest drugim co do wielkości eksporterem ropy na świecie" – zauważył Galimberti.

Plany OPEC+

Tymczasem w niedzielę Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy zgodzili się na zwiększenie wydobycia w listopadzie. Podwyżka ta była mniejsza niż oczekiwał rynek, co nieco pomogło złagodzić obawy o nadpodaż.

Michael McCarthy, dyrektor generalny Moomoo Australia and New Zealand, platformy inwestorów, stwierdził, że zawieszenie broni w Strefie Gazy jest mało prawdopodobne, aby zmieniło podaż ropy na Bliskim Wschodzie, ponieważ OPEC+ nie osiągnął swoich podwyższonych celów produkcyjnych.

Według McCarthy'ego, aprecjacja dolara amerykańskiego w stosunku do japońskiego jena i euro ma duży wpływ na ceny surowców.

W środę ceny ropy wzrosły o około 1 proc., osiągając najwyższy poziom od tygodnia.

Wzrost ten przypisano przekonaniu inwestorów, że zahamowanie postępów w sprawie porozumienia pokojowego z Ukrainą doprowadzi do kontynuacji sankcji wobec Rosji.

Według analityków JP Morgan, globalny popyt na ropę naftową rozpoczął październik łagodniej.

Na ten umiarkowany wzrost aktywności wskazują różne wskaźniki zużycia, w tym przyjazdy kontenerów do portu w Los Angeles, przebieg opłat drogowych dla ciężarówek w Niemczech i przeładunek kontenerów w Chinach.

W pierwszym tygodniu października globalny popyt na ropę osiągnął średnio 105,9 mln baryłek dziennie (bpd) - cytuje Reuters analityków JP Morgan w raporcie.

Oznacza to wzrost o 300 000 baryłek dziennie w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, choć było to o 90 000 baryłek dziennie poniżej prognoz JP Morgan.