Dlaczego Stany Zjednoczone będą zależne od Chin w zakresie metali ziem rzadkich przez "dość długi czas"

  • Chiny ogłosiły nowe ograniczenia w eksporcie metali ziem rzadkich.
  • Ben Emons wyjaśnia, dlaczego Stany Zjednoczone pozostaną zależne od Chin w zakresie metali ziem rzadkich.
  • W październiku amerykańskie akcje metali ziem rzadkich nadal znajdowały się w ostrym trendzie wzrostowym.

Założyciel Fed Watch Advisors, Ben Emons, ostrzega, że Stany Zjednoczone będą nadal zależne od Chin w zakresie minerałów ziem rzadkich w dającej się przewidzieć przyszłości.

Amerykańskie akcje metali ziem rzadkich rosły w ostatnich sesjach po tym , jak Chiny ogłosiły nowe ograniczenia eksportu minerałów .

Ponadto JPMorgan ogłosił plan inwestycyjny o wartości 1,5 biliona dolarów, w tym do 10 miliardów dolarów przeznaczonych na minerały krytyczne – co jeszcze bardziej napędza rajd.

Pomimo tego entuzjazmu rynku, Emons ostrzega, że "przez jakiś czas będziemy polegać na chińskich metalach ziem rzadkich", zwłaszcza w przypadku ciężkich metali ziem rzadkich, które mają kluczowe znaczenie dla zastosowań obronnych.

Dlaczego amerykański przemysł metali ziem rzadkich załamał się?

Amerykański przemysł wydobywczy metali ziem rzadkich załamał się na początku 2000 roku, kiedy Pekin zalał światowe rynki tanią podażą.

"Chiny już wcześniej produkowały sporo minerałów ziem rzadkich, ale wyrzucały je na śmietnik" – wyjaśnił Emons.

Wynikający z tego krach cenowy wymusił zamknięcie Mountain Pass, jedynej czynnej kopalni w USA w tym czasie.

Od tego czasu Ameryce brakuje narodowej strategii dotyczącej metali ziem rzadkich.

W rzeczywistości "geologicznie nie ma nawet ciężkich pierwiastków ziem rzadkich" – ujawnił Emons w porannym wywiadzie dla CNBC.

Należy pamiętać, że ciężkie pierwiastki ziem rzadkich są niezbędne dla sprzętu wojskowego.

Brak scentralizowanej polityki i prognozowania strategicznego sprawił, że Stany Zjednoczone są narażone na szoki podażowe i ryzyko geopolityczne.

Dlaczego zmniejszenie zależności Chin zajmie lata

Nawet w obliczu pilnej potrzeby odbudowa krajowych zdolności produkcyjnych w zakresie minerałów ziem rzadkich nie będzie szybka.

Emons wskazuje na Grenlandię jako potencjalne źródło, z szacowanymi 38,5 milionami ton metrycznych niezbadanych ciężkich złóż metali ziem rzadkich.

Stany Zjednoczone rozważają zawarcie umowy o swobodnym stowarzyszeniu z Danią, aby rozpocząć tam wydobycie, ale terminy są długie.

"Szacuje się, że kopalnia będzie w pełni operacyjna potrzebna od 7 do 10 lat" – powiedział ekspert Fed Watch.

Tymczasem ustawa o autoryzacji obrony narodowej nakazuje wyeliminowanie metali ziem rzadkich pochodzących z Chin w magnesach obronnych do 2027 roku.

"Nie jestem pewien, czy rzeczywiście to zrobimy" – przyznał, powołując się na zapasy Pentagonu, które mogą wyschnąć około 2027-2028 roku.

Nie mając żadnego innego kraju dorównującego skali Chinom, Stany Zjednoczone stoją w obliczu strategicznego wąskiego gardła.

Jaka jest dalsza droga dla amerykańskich metali ziem rzadkich?

Rozwiązania pozostają złożone i fragmentaryczne. Ogłoszenie inwestycyjne JPMorgan sygnalizuje zainteresowanie sektora prywatnego, ale Emons widzi ograniczenia.

"Nie inwestuje się, nie osiągając zwrotu" – powiedział, sugerując, że ruch JPM jest napędzany komercyjnie, a nie strategicznie.

Podczas gdy lżejsze metale ziem rzadkich mogą wspierać pojazdy elektryczne i przemysł konsumencki, potrzeby obronne pozostają niezaspokojone.

Emons podkreślił to wyzwanie: "Jeśli nie znajdziemy innych rodzajów technologii, które pozwolą nam szybko wydobyć to z ziemi... Wydaje się, że jest to naprawdę trudne".

Inne kraje, takie jak Wietnam, Ukraina i Argentyna, posiadają potencjalne rezerwy, ale terminy wydobycia są długie.

Na razie Ameryka musi odnaleźć delikatną równowagę między imperatywami bezpieczeństwa narodowego a globalnymi realiami zaopatrzeniowymi.