Wrap surowcowy: ropa spada o 2% w związku z napięciami na linii USA-Chiny; Złoto, srebro osiągają nowe szczyty

  • Ceny ropy spadły z powodu obaw o nadpodaż i eskalacji napięć handlowych między USA a Chinami.
  • Ceny złota wzrosły powyżej 4 100 USD za uncję, napędzane oczekiwaniami na obniżkę stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną.
  • Ceny srebra osiągnęły nowy rekordowy poziom ponad 52 USD za uncję, napędzany obawami o ograniczenie podaży.

Ceny ropy spadły we wtorek o ponad 2%, ponieważ obawy o nadpodaż i eskalacja napięć między USA a Chinami wpłynęły na nastroje.

Tymczasem ceny złota przedłużyły swój rajd powyżej poziomu 4 100 USD za uncję w związku z oczekiwaniami na obniżkę stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną.

Niższe stopy procentowe zwiększają atrakcyjność surowców nieprzynoszących dochodów, takich jak złoto i srebro.

Ceny srebra oddały większość swoich zysków z początku dnia i były notowane tuż powyżej kluczowego poziomu 50 USD za uncję.

Z drugiej strony, miedź gwałtownie spadła z powodu napięć handlowych między USA a Chinami, co prawdopodobnie obniży popyt na dwóch największych rynkach miedzi.

Poślizgi oleju

We wtorek ceny ropy naftowej spadły, odwracając wcześniejsze wzrosty.

Pogorszenie koniunktury przypisano trwającym napięciom handlowym między USA a Chinami, wiodącymi gospodarkami świata, oraz ostrzeżeniu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) przed słabnącymi fundamentami rynkowymi.

W poniedziałek sekretarz skarbu USA Scott Bessent ogłosił, że prezydent Donald Trump nadal jest zdecydowany spotkać się z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w Korei Południowej w tym miesiącu.

Spotkanie odbywa się w czasie, gdy oba kraje pracują nad złagodzeniem zwiększonych napięć związanych z groźbami taryfowymi i kontrolą eksportu.

W ubiegłym tygodniu na nastroje negatywnie wpłynęły dwa kluczowe wydarzenia: szersza kontrola eksportu metali ziem rzadkich przez Pekin oraz groźby Trumpa dotyczące 100-procentowych ceł i ograniczeń w eksporcie oprogramowania, które mają wejść w życie 1 listopada.

We wtorek Pekin nałożył sankcje na pięć powiązanych z USA spółek zależnych południowokoreańskiego stoczniowca Hanwha Ocean.

Jednocześnie Stany Zjednoczone i Chiny mają wprowadzić dodatkowe opłaty portowe dla firm żeglugi oceanicznej przewożących różne towary, od zabawek świątecznych po ropę naftową.

Tymczasem IEA w swoim miesięcznym raporcie we wtorek zrewidowała w górę prognozę wzrostu globalnej podaży ropy naftowej na bieżący rok.

Korekta ta jest następstwem decyzji grupy OPEC+ o zwiększeniu produkcji. Z kolei MAE obniżyła prognozę wzrostu popytu, powołując się na trudniejsze otoczenie gospodarcze.

Oddzielnie Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) i jej sojusznicy, w tym Rosja, stwierdzili w swoim miesięcznym raporcie w poniedziałek, że oczekuje się, że deficyt podaży na rynku ropy naftowej zmniejszy się w 2026 roku.

Projekcja ta opiera się na planowanym wzroście produkcji przez szerszy sojusz OPEC+.

W momencie pisania tego tekstu cena ropy West Texas Intermediate wynosiła 58,15 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 2,2%, podczas gdy Brent była o 2,1% niższa i wynosiła 61,98 USD za baryłkę.

Złoto rośnie

Ceny złota kontynuowały trend wzrostowy, osiągając dziś rano nowy rekordowy poziom prawie 4 191 USD za uncję, mimo że inne rynki odnotowały w poniedziałek odbicie.

"Jest to prawdopodobnie spowodowane ponownymi obawami o eskalację konfliktu między USA a Chinami, które zostały jeszcze bardziej podsycone dziś rano po tym, jak chiński rząd nałożył sankcje na amerykańskie jednostki południowokoreańskiej firmy żeglugowej" – powiedział w raporcie Thu Lan Nguyen, szef badań walutowych i towarowych w Commerzbank AG.

Niedawne sankcje USA nałożone na chiński przemysł żeglugowy podkreślają, że trwający konflikt między tymi dwoma gigantami gospodarczymi wykracza poza handel. To znacznie zwiększa potencjał do dalszej eskalacji.

"Dla planowanego spotkania prezydentów Trumpa i Xi na szczycie APEC w Korei Południowej te wydarzenia z pewnością nie są dobrymi wróżbami" – dodał Nguyen.

W momencie pisania tego tekstu grudniowy kontrakt na złoto na COMEX wynosił 4 146 USD za uncję, co oznacza wzrost o 0,3%.

Srebro rośnie po ograniczeniu podaży

Chociaż ceny srebra we wtorek nieznacznie spadły, niedawny wzrost cen spowodował, że metal osiągnął serię rekordowych poziomów.

Dziś rano kontrakt na COMEX po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 52 USD za uncję.

"Jeszcze bardziej niż na rynku złota, prawdziwy rozmach jest nadal widoczny na innych rynkach metali szlachetnych, ostatnio szczególnie na rynku srebra" – zauważył Nguyen.

Wczesnym rankiem ceny srebra zaczęły się korygować po osiągnięciu nowego rekordowego poziomu nieco ponad 52 USD za uncję, co oznacza wzrost nawet o 120% od początku roku.

Obawy o podaż, podobne do tych obserwowanych na innych rynkach metali, przyczyniły się do niedawnego gwałtownego wzrostu cen.

Raporty sugerują znaczny wzrost popytu na metale fizyczne z Indii, co nasila obawy o wąskie gardła w dostawach, zwłaszcza na rynku londyńskim.

Na przykład bezprecedensowy skok stóp leasingu srebra (koszt pożyczania srebra) wskazuje na problemy z płynnością na tym rynku.

Zapasy na COMEX spadają od początku miesiąca, potencjalnie sygnalizując ruch odpływów w kierunku Londynu.

Nguyen dodał: