Trump nazywa 100-procentowe cła na chińskie towary "niezrównoważonymi" przed spotkaniem z Xi

Trump nazywa 100-procentowe cła na chińskie towary "niezrównoważonymi" przed spotkaniem z Xi
Diya Poddar
17 paź 2025, 16:15 PM
  • Cło wchodzi w życie 1 listopada i obejmuje cały import z Chin.
  • Obaj przywódcy mają się spotkać w ciągu dwóch tygodni.
  • Poprzednie taryfy osiągnęły szczyt na poziomie 145%, po czym spadły do 30% na początku tego roku.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że proponowane przez niego 100-procentowe cło na chińskie towary nie ma być stałe, nazywając to ekstremalnym krokiem mającym na celu wywarcie presji na Pekin przed zbliżającym się spotkaniem z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.

Określił tę decyzję jako nie do utrzymania w dłuższej perspektywie, ale podkreślił, że jest ona konieczna, aby Pekin poważniej zaangażował się w negocjacje.

Trump powiedział podczas wywiadu:

Trump mówi, że spotkanie z Xi się odbędzie

Podczas wywiadu Trump potwierdził również, że spotka się z Xi w ciągu dwóch tygodni, wyrażając przekonanie, że rozmowy doprowadzą do przełomu.

Dodał, że wierzy, iż "wszystko będzie dobrze z Chinami", sygnalizując ostrożny optymizm pomimo gwałtownej eskalacji środków celnych ogłoszonej na początku tego miesiąca.

"Świetnie się z nim dogaduję" – powiedział Trump o Xi w wywiadzie. "Myślę, że poradzimy sobie z Chinami, ale musimy zawrzeć uczciwą umowę. To musi być sprawiedliwe".

10 października Trump ogłosił nałożenie 100-procentowego cła na wszystkie chińskie towary, które ma wejść w życie od 1 listopada.

Posunięcie to oznaczało poważną eskalację sporu handlowego między Waszyngtonem a Pekinem.

Wcześniej tego samego dnia oskarżył Chiny o "wrogość handlową", a nawet zasugerował, że może odwołać spotkanie z Xi – choć później zmienił kurs, potwierdzając, że spotkanie będzie kontynuowane.

Ton wypowiedzi prezydenta podczas wywiadu wydawał się mniej konfrontacyjny niż jego wcześniejsze uwagi, co wskazuje, że Waszyngton może nadal dążyć do wynegocjowania rozwiązania.

Napięcia handlowe utrzymują się pomimo częściowych obniżek ceł

100-procentowe cło następuje po miesiącach wzajemnych podwyżek i obniżek między USA a Chinami.

Na początku tego roku administracja Trumpa wielokrotnie podnosiła cła na chińskie towary, osiągając szczyt na poziomie 145%.

Pekin odpowiedział podniesieniem ceł na amerykański eksport nawet do 125%.

Późniejsze rozmowy między urzędnikami handlowymi doprowadziły do częściowego wycofania się – amerykańskie cła na chińskie produkty spadły do 30%, podczas gdy chińskie cła na amerykańskie towary spadły do 10%.

Tymczasowa przerwa w cłach miała dać USA i Chinom czas na rozwiązanie szerszych sporów handlowych, ale postęp utknął w martwym punkcie po tym, jak Waszyngton rozszerzył ograniczenia technologiczne, zaproponował opłaty na chińskie statki wpływające do amerykańskich portów, a Pekin odpowiedział podobnymi środkami i ściślejszą kontrolą eksportu metali ziem rzadkich.

Jednak ostatnie posunięcie mające na celu nałożenie kolejnych 100-procentowych ceł ponownie wywołało napięcia, co sugeruje, że Waszyngton postrzega silniejsze środki jako niezbędny środek nacisku przed wznowieniem rozmów.

Obie gospodarki łącznie mają znaczny udział w światowej produkcji, a długotrwały spór może odbić się na łańcuchach dostaw na całym świecie.

Na razie przyznanie przez Trumpa, że środek ten jest tymczasowy, daje nutę elastyczności przed spotkaniem z Xi.

Jednak w związku ze zbliżającą się datą wdrożenia 1 listopada przedsiębiorstwa i rynki pozostają niepewne co do tego, czy polityka ponownie się zmieni w zależności od wyniku rozmów.