Jak dotkliwe jest spowolnienie w niemieckim przemyśle?
- Niemieckie fabryki kurczą się wraz ze spadkiem produkcji przemysłowej i eksportu we wszystkich kluczowych sektorach.
- Od 2019 r. zlikwidowano ponad 245 000 miejsc pracy w przemyśle, co świadczy o głębszym obciążeniu gospodarczym.
- Podziały polityczne i słabe reformy sprawiają, że kanclerz Merz ma trudności z przywróceniem wzrostu.
Co się stanie, gdy fabryki, które napędzają największą gospodarkę Europy, zaczną się kurczyć? Kiedy gospodarka oparta na eksporcie przestaje eksportować?
Silnik produkcyjny kontynentu stoi obecnie w obliczu obu tych wyzwań, ponieważ produkcja przemysłowa Niemiec się kurczy.
Po latach niemal nieustannej ekspansji, główne gałęzie przemysłu w kraju znajdują się obecnie w strukturalnym spowolnieniu, które odczuwa się inaczej niż zwykle cykliczne spadki. Liczby pokazują wzorzec, który niepokoi zarówno inwestorów, jak i decydentów.
Wyraźny spadek danych
Niemiecki przemysł kurczy się. Produkcja przemysłowa w sierpniu spadła o 4,3% w porównaniu z poprzednim miesiącem, co jest jednym z największych spadków od czasu pandemii. Znacznie przekroczył on również oczekiwania analityków.
Spadek ten był napędzany przez sektory energochłonne, takie jak przemysł chemiczny i metalurgiczny , które pozostają znacznie poniżej poziomów sprzed 2020 r. Ponownie spadły również nowe zamówienia przemysłowe, które spadły o 0,8% miesiąc do miesiąca.
Problem w tym, że eksport prawie nie pomaga. Wysyłki za granicę spadły w sierpniu o 0,5%, a w pierwszej połowie 2025 r. pozostały na tym samym poziomie w porównaniu z rokiem poprzednim, według Destatis. Nadwyżka handlowa nadal istnieje, ale jest mniejsza niż wcześniej.
Szkody rozprzestrzeniają się na siłę roboczą. Od 2019 r. zniknęło około 245 000 miejsc pracy w przemyśle, a zatrudnienie w podstawowej produkcji spadło obecnie o prawie 3% rok do roku. Mniej fabryk oznacza mniej miejsc pracy, a mniej miejsc pracy oznacza słabszy popyt w kraju.
Nawet kwartalny PKB Niemiec pokazuje napięcie, a produkcja spadła o 0,3% w drugim kwartale, co potwierdza, że spowolnienie dotyczy nie tylko badań nastrojów, ale także realnej gospodarki.
Indeksy menedżerów ds. zakupów wskazują na stabilizację, a najnowszy odczyt produkcji HCOB zbliża się do 50. Jednak jeden mocny miesiąc nie jest w stanie zrównoważyć utrzymującej się słabości obserwowanej od 2022 roku.
W rzeczywistości niemieckie fabryki produkują mniej, eksportują mniej i rezerwują mniej nowych zamówień.
Chiny zamieniają silnik na przeciwny wiatr
Przez dwie dekady Chiny były dźwignią wzrostu, która pchała niemiecki przemysł do przodu. Eksport samochodów, maszyn i chemikaliów na rynek chiński stał się kamieniem węgielnym dobrobytu tego kraju.
Ale ten związek został odwrócony. Niemiecki eksport do Chin spadł w ubiegłym roku o około 14%, a deficyt w handlu dwustronnym osiągnął rekordowy poziom.
Chiny przesunęły się w górę łańcucha wartości. Tamtejsi producenci samochodów i maszyn konkurują teraz bezpośrednio z niemieckimi markami, często po niższych cenach. Gwałtowny wzrost chińskich pojazdów elektrycznych w Europie podkreśla tę zmianę.
Tymczasem popyt w Chinach jest słaby. Inwestycje uległy ochłodzeniu, a kryzys na rynku nieruchomości zmniejszył popyt na importowane maszyny i urządzenia przemysłowe.
Rezultatem jest niedopasowanie. Niemcy nadal importują z Chin ogromne ilości elektroniki, komponentów i towarów konsumpcyjnych, a ich import w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wyniósł około 165 miliardów euro. Ale eksport spadł do około 82 mld euro. Luka handlowa powiększyła się do największej w historii.
Stany Zjednoczone wyprzedziły Chiny jako główny partner handlowy Niemiec, ale jest to bardziej oznaką utraty impetu w Azji niż oznaką boomu sprzedaży w innych krajach.
W fabrykach zaczyna brakować pary
Spowolnienie dotyczy nie tylko handlu. Jest ona zakorzeniona w tkance niemieckiego modelu przemysłowego. Wysokie koszty energii osłabiły konkurencyjność producentów energochłonnych.
Fundamentem niemieckiego przemysłu były firmy chemiczne, które obecnie odnotowują najniższe wykorzystanie mocy produkcyjnych od trzech dekad. BASF, największy z nich, ograniczył inwestycje w kraju i ostrzegł przed słabszymi zyskami.
Największa część z 245 000 utraconych miejsc pracy pochodzi z przemysłu chemicznego.
Producenci maszyn i samochodów borykają się z innym problemem, którym jest rozdrobnienie popytu. Chińskie firmy produkują coraz więcej własnych urządzeń przemysłowych, podczas gdy globalna konkurencja w zakresie pojazdów elektrycznych nasiliła się.
Zamówienia z zagranicy kurczą się, a krajowe inwestycje nie są w stanie wypełnić tej luki. Portfel zamówień zagranicznych, który jest kluczową miarą przyszłej produkcji, od miesięcy spada.
Nie są to krótkoterminowe spadki. Odzwierciedlają one ciężar kosztów strukturalnych, powolne innowacje w niektórych segmentach oraz transformację energetyczną, która zwiększa wydatki, zanim przyniesie oszczędności.
Gospodarka przemysłowa, która kiedyś opierała się na precyzji i wydajności, ma trudności z dostosowaniem się do globalnych zmian kosztów i popytu.
Europa odczuwa opór
Słabość Niemiec rozlewa się po całym kontynencie. Kraje Europy Środkowej i Wschodniej, które są powiązane z jej łańcuchami dostaw, już teraz odnotowują wolniejsze zamówienia. Słabsze Niemcy oznaczają wolniejszy handel wewnątrzunijny, stłumione inwestycje i większą presję na Europejski Bank Centralny, aby ostrożnie podchodził do stóp procentowych.
Pole manewru Berlina do odpowiedzi jest wąskie. Reguły fiskalne ograniczają bodźce na dużą skalę, nawet gdy wyborcy stają się coraz bardziej niespokojni. Wraz ze wzrostem popularności AfD w regionach przemysłowych i ponownym spadkiem zaufania przedsiębiorców, presja polityczna na osiąganie wyników szybko rośnie.
W poszukiwaniu nowego industrialnego rytmu
Problemem Niemiec jest nie tylko słaby popyt, ale także erozja ich tradycyjnych atutów. Tania energia nie jest już dostępna, brakuje siły roboczej, a zielona transformacja wymaga ogromnych inwestycji, zanim będzie mogła obniżyć ceny środków produkcji. Starzejąca się siła robocza również nie pomaga.
Odpowiedzią rządu była mieszanka zachęt podatkowych dla zielonego przemysłu, luźniejszych przepisów migracyjnych i selektywnych dotacji. Ale te kroki nie przywróciły jeszcze zaufania. Firmy nadal inwestują za granicą, dążąc do obniżenia kosztów i bardziej przewidywalnych regulacji.
Liderzy przemysłowi skarżą się na powolną biurokrację i rosnące koszty pracy, podczas gdy przetrwanie mniejszych producentów zależy teraz od redukcji zatrudnienia lub przeniesienia produkcji za granicę.
Kanclerz Friedrich Merz obiecał "jesień reform", nawiązując do reformy z początku 2000 roku, która kiedyś przekształciła Niemcy w potęgę eksportową.
Ale jego partnerzy koalicyjni są podzieleni co do tego, jak daleko się posunąć. Grupy biznesowe przekonują, że drobne korekty już nie wystarczą, ostrzegając, że fabryki nie mogą czekać na polityczne kompromisy, podczas gdy konkurenci w USA i Azji będą się rozwijać.
Jeśli produkcja, miejsca pracy i eksport nie zaczną ponownie rosnąć razem, kraj, który zbudował światową maszynę eksportową, ryzykuje, że stanie się jego warsztatem serwisowym.
4 skutki dla twoich finansów, jeśli wojna z Iranem przeciągnie się do 2027
Zatrudnienie w USA wzrosło o 172 000 w maju, powyżej oczekiwań; bezrobocie 4,3%
Bank centralny Indii utrzymuje stopę 5.25% — szok naftowy testuje determinację RBI
Wenezuela kluczowym sojusznikiem naftowym, gdy Indie dywersyfikują dostawy
Wnioski o zasiłek w USA wzrosły do 225 000, lecz rynek pracy pozostaje odporny
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.