Obliczenia kwantowe to kolejna wielka rzecz, a rząd USA chce w nią

  • Obliczenia kwantowe przechodzą od teorii do komercjalizacji, ponieważ amerykańskie firmy zdobywają duże kontrakty.
  • Administracja Trumpa planuje bezpośrednią własność rządową w wiodących firmach kwantowych.
  • Akcje kwantowe rosną w obliczu wysokiego ryzyka, wysokich zysków i rosnącej globalnej konkurencji.

The Wall Street Journal niedawno ostrzegał traderów przed traktowaniem giełdy jak "automatu do gry", jako przykłady posłużył im akcje związane z obliczeniami kwantowymi.

Fundusze lewarowane powiązane z firmami zajmującymi się obliczeniami kwantowymi, takimi jak Rigetti i D-Wave, wzrosły w tym roku o ponad 700%, a ich nazwy pojawiają się na forach handlu detalicznego i pulpitach finansowych.

Obliczenia kwantowe to niezwykle potężna technologia, której wielu wciąż nie rozumie, a ponieważ akcje kwantowe znów są w centrum uwagi, tym razem powód jest inny.

Tym razem chodzi o to, że rząd USA chce mieć część tych firm.

Nowy rodzaj kapitalizmu państwowego

The Wall Street Journal poinformował właśnie , że administracja Trumpa negocjuje przejęcie udziałów w kilku firmach zajmujących się obliczeniami kwantowymi, w tym IonQ, Rigetti Computing, D-Wave Quantum i Quantum Computing Inc.

Departament Handlu, pod kierownictwem sekretarza Howarda Lutnicka, oferuje każdej firmie co najmniej 10 milionów dolarów finansowania za pośrednictwem zrestrukturyzowanego Biura Badań i Rozwoju CHIPS.

W zamian Waszyngton otrzymałby częściową własność, gwarancje lub tantiemy, nowoczesną wersję polityki przemysłowej, w której państwo staje się udziałowcem w finansowanych przez siebie technologiach.

Jest to następstwo podobnego precedensu, w którym w sierpniu rząd przekształcił 9 miliardów dolarów dotacji na półprzewodniki na około 10% udziałów w Intelu, co czyni go największym udziałowcem producenta chipów.

Departament Energii przejął również nakazy w start-upie litowym i producencie metali ziem rzadkich. Logika Białego Domu jest taka, że jeśli podatnicy finansują krytyczne branże, to podatnicy powinni mieć udział w ich wzrostach.

Ale to nowe ogłoszenie jest również uznaniem, że obliczenia kwantowe nie są niszowym eksperymentem, ale kamieniem węgielnym krajowej konkurencyjności.

W ten sam sposób, w jaki ustawa CHIPS określiła półprzewodniki jako strategiczne, obecna administracja wydaje się rozszerzać tę definicję na technologię kwantową.

Obietnica mocy kwantowej

Aby zrozumieć, dlaczego Waszyngton nagle zainteresował się własnością, warto zrozumieć, co sprawia, że komputery kwantowe są inne.

Zamiast używać bitów binarnych, takich jak 1 i 0, komputery kwantowe opierają się na kubitach, które mogą istnieć w wielu stanach jednocześnie. Dzięki temu mogą przetwarzać ogromne zbiory danych i wykonywać złożone obliczenia wykładniczo szybciej niż klasyczne maszyny.

Według raportu McKinsey na temat tej technologii, połączony globalny rynek technologii kwantowych, obejmujący obliczenia, komunikację i czujniki, może osiągnąć 97 miliardów dolarów rocznych przychodów do 2035 roku, w porównaniu z około 4 miliardami dolarów obecnie.

Same obliczenia kwantowe mogą kosztować nawet 72 miliardy dolarów, a ich zastosowania znajdują zastosowanie w farmaceutykach, materiałoznawstwie, logistyce i finansach.

Boston Consulting Group przewiduje, że do 2040 roku całkowita wartość ekonomiczna wyniesie od 450 do 850 miliardów dolarów.

Atrakcja jest oczywista. Ktokolwiek będzie liderem w dziedzinie obliczeń kwantowych, może przewodzić w dziedzinie sztucznej inteligencji, odkrywania energii i bezpieczeństwa narodowego. Stany Zjednoczone ścigają się z Chinami i Unią Europejską w celu opracowania skalowalnych, odpornych na awarie systemów, które mogą obsługiwać rzeczywiste aplikacje.

Niedawno firma Google ogłosiła, że jeden z jej prototypów kwantowych wykonuje obliczenia 13 000 razy szybciej niż topowy klasyczny superkomputer. Jest to zarówno przełom naukowy, jak i sygnał geopolityczny.

Od badań do przychodów

Jeszcze rok temu większość firm kwantowych była finansowana jak laboratoria badawcze. Ale to się szybko zmienia.

Rigetti Computing, pionier z siedzibą w Kalifornii, ogłosił zamówienia na sprzęt o wartości 5,7 miliona dolarów dla swoich dziewięciokubitowych systemów Novera oraz trzyletni kontrakt o wartości 5,8 miliona dolarów z Laboratorium Badawczym Sił Powietrznych USA na rozwój sieci kwantowych.

Firma D-Wave Quantum podpisała umowy o partnerstwie w dziedzinie obronności i logistyki. Fiński IQM zebrał w zeszłym miesiącu 320 milionów dolarów na rozszerzenie produkcji chipów nadprzewodzących, podczas gdy IonQ z siedzibą w Maryland przejął brytyjski start-up Oxford Ionics za około 1,1 miliarda dolarów na początku tego roku.

Akcje kwantowe podążyły za impetem. Akcje Rigetti wzrosły o ponad 135% w ciągu miesiąca. D-Wave i IonQ również wzrosły ponad dwukrotnie w 2025 roku. Arqit Quantum wzrósł o 32% w ciągu jednego tygodnia w październiku.

Te ruchy nie mogą być napędzane wyłącznie przez szum. Następuje wymierne przejście od teoretycznego rozwoju technologicznego do komercyjnej adopcji. Firmy w końcu sprzedają systemy, a nie tylko publikują artykuły.

Modułowa architektura "chipletowa" firmy Rigetti, która łączy mniejsze moduły kubitów, zamiast polegać na jednym ogromnym chipie, wykazała 99,5% wierności w testach, co jest kamieniem milowym w utrzymaniu stabilności w miarę skalowania systemów.

Ten postęp techniczny, w połączeniu z wiarygodnymi źródłami przychodów i kontraktami rządowymi, daje inwestorom powody do zwrócenia na siebie uwagi.

Niebezpieczny entuzjazm rynku

W rzeczywistości rynki rzadko rozróżniają między postępem a doskonałością. Jak poinformował WSJ na początku tego miesiąca, lewarowane fundusze ETF na pojedyncze akcje, które śledzą te spółki kwantowe, zwróciły się do 1,000% od marca.

Haczyk polega na tym, że instrumenty te są przeznaczone dla profesjonalnych traderów utrzymujących pozycje przez godziny, a nie miesiące. Za tymi oszałamiającymi liczbami kryją się koszty finansowania, które mogą sięgać od 15% do 20% rocznie, ukryte w spreadach swapowych i premiach za zmienność.

Gwałtowny wzrost spekulacyjnych akcji kwantowych jest echem dawnych boomów technologicznych, od dot-comów po energię słoneczną. Niebezpieczeństwo tkwi w myleniu poparcia rządu z gwarantowanym sukcesem.

Podczas gdy niektóre firmy mogą rzeczywiście stać się kolejną Nvidią komputerów kwantowych, wiele z nich nie przetrwa przejścia z fizyki eksperymentalnej na skalę komercyjną. McKinsey szacuje, że na większość znaczących zastosowań trzeba będzie jeszcze poczekać od trzech do pięciu lat.

Dla inwestorów jest to rynek charakteryzujący się zarówno niezwykłym potencjałem, jak i skrajną niepewnością. Nauka jest prawdziwa, ale oś czasu jest długa. Sprzęt kwantowy pozostaje kruchy, a korekcja błędów nadal stanowi decydujące wyzwanie.

Obstawianie tych firm dzisiaj oznacza obstawianie tego, kto pierwszy przekroczy ten próg techniczny.

Narodziny gospodarki kwantowej

Decyzja rządu USA o przejęciu udziałów kapitałowych oznacza początek nowej ery innowacji wspieranych przez państwo. W przeciwieństwie do poprzednich programów subsydiów, Waszyngton pozycjonuje się teraz jako inwestor, a nie tylko fundator.

Wskazuje to na silną gotowość do akceptowania ryzyka i dzielenia się nagrodą, do traktowania technologii nie tylko jako dobra publicznego, ale jako aktywa strategiczne.

Ale rodzi to również złożone pytania. Czy rząd powinien wpływać na decyzje zarządów w spółkach, których jest częściowym właścicielem? Co się dzieje, gdy priorytety krajowe są sprzeczne z interesami akcjonariuszy?

Debaty te będą się nasilać, gdy państwo rozszerzy swój zasięg na sektory takie jak sztuczna inteligencja, zaawansowane materiały i magazynowanie energii.

Mimo to Stany Zjednoczone nie wycofują się z rynków. Próbuje je "przeprojektować". Wejście rządu w rynek obliczeń kwantowych stanowi próbę zakotwiczenia krytycznych innowacji w granicach kraju, aby zapewnić, że następna rewolucja obliczeniowa będzie prowadzona przez Amerykę.

Inwestorzy powinni postrzegać to nie jako bańkę, ale jako wczesną architekturę nowego systemu przemysłowego. Publiczne pieniądze płyną do firm, które łączą wiarygodność naukową z gotowością komercyjną.

Te, które potrafią przekształcić kontrakty w skalowalne systemy, zdefiniują następną generację mocy obliczeniowej, a co za tym idzie, kolejną fazę globalnego wzrostu.

W fizyce układ kwantowy istnieje w wielu stanach, dopóki nie zostanie zaobserwowany. To samo dotyczy tego rynku. Obliczenia kwantowe znajdują się w superpozycji obietnic i zagrożeń. Wygląda na to, że obserwacja nadejdzie już wkrótce.