Akcje Chipotle spadają o 18% po trzecim obniżeniu prognozy sprzedaży

  • Chipotle po raz trzeci obniża roczną prognozę sprzedaży w związku ze słabymi wydatkami konsumenckimi.
  • Prezes wymienia inflację, bezrobocie i spłatę kredytów studenckich jako kluczowe czynniki.
  • Spółka planuje ostrożne podwyżki cen i otwarcie większej liczby sklepów pomimo presji na marże.

Akcje Chipotle Mexican Grill spadły w czwartek o 18,5% do 32,4 USD w handlu przedrynkowym po tym, jak amerykańska sieć restauracji po raz trzeci w tym roku obniżyła swoją roczną prognozę sprzedaży, wskazując na utrzymującą się słabość wydatków konsumenckich, która może przedłużyć się do początku 2026 roku.

Zarząd sieci burrito powołał się na presję zarówno wśród klientów o niższych, jak i średnich dochodach, ponieważ inflacja, bezrobocie i wolniejszy wzrost płac ograniczają wydatki uznaniowe.

Dyrektor generalny Scott Boatwright powiedział analitykom, że nawet goście o wyższych dochodach wykazują oznaki powściągliwości.

"Tracimy ich na rzecz artykułów spożywczych i jedzenia w domu" – powiedział Boatwright podczas środowej telekonferencji.

"Oni czują uszczypnięcie, a my czujemy, że się od nich odsuwają".

Młodsi klienci o niższych dochodach ograniczają wydatki

Chipotle powiedział, że jego największy segment sprzedaży – goście o dochodach gospodarstw domowych poniżej 100 000 USD – stanowił około 40% całkowitej sprzedaży i zmniejszał liczbę wizyt w restauracjach.

Firma dodała, że klienci w wieku od 25 do 35 lat byli szczególnie pod presją rosnącego bezrobocia, wznowienia spłat kredytów studenckich i powolnego wzrostu płac.

Sprzedaż w tym samym sklepie w trzecim kwartale wzrosła o skromne 0,3%, choć jest zgodna z szacunkami FactSet.

Całkowite przychody wzrosły o 7,5% rok do roku do 3 mld USD, nieco poniżej oczekiwań na poziomie 3,02 mld USD.

Zysk netto spadł o 1,4% do 382,1 mln USD, czyli 29 centów na akcję.

Podczas gdy podwyżki cen w menu pomogły zrównoważyć część spowolnienia, firma powiedziała, że koncentruje się na "zachowaniu wartości", a nie na agresywnych korektach cen.

Cła, koszty wołowiny i inflacja zawężają marże

Marże Chipotle znalazły się pod presją rosnących kosztów produkcji, w szczególności wołowiny – największego towaru firmy – oraz szerszego wpływu ceł.

Marże na poziomie restauracji spadły do 24,5% z 25,5% rok wcześniej.

Dyrektor finansowy Adam Rymer powiedział, że firma przyjmie "powolne i wyważone" podejście do podwyżek cen w 2026 roku.

"Chociaż będzie to wywierać presję na marże, uważamy, że jest to słuszne posunięcie, aby zapewnić naszym gościom wyjątkową wartość w tym trudnym kontekście gospodarczym" – powiedział dyrektor finansowy Adam Rymer podczas telekonferencji po ogłoszeniu wyników.

Kierownictwo powiedziało, że firma będzie nadal koncentrować się na usprawnieniach operacyjnych, w tym na rozwiązywaniu problemów z cyfrową dokładnością zamówień, dostępnością składników i czystością restauracji.

Ankiety wewnętrzne wskazały, że są to kluczowe obszary wymagające poprawy.

Ekspansja trwa pomimo słabszych perspektyw

Pomimo krótkoterminowych wyzwań, Chipotle planuje otworzyć od 315 do 345 restauracji w tym roku i aż 370 w 2026 roku, wszystkie należące do firmy.

W trzecim kwartale sieć otworzyła 84 nowe placówki.

Analitycy JP Morgan stwierdzili, że gwałtowny spadek akcji Chipotle odzwierciedla rozczarowanie inwestorów, że porównywalny wzrost sprzedaży nie odbił się do poziomu jednocyfrowego, jak oczekiwano.

Na ostatnim zamknięciu akcje Chipotle spadły o około 34% w ciągu roku.

Przy presji inflacyjnej, słabnącym popycie ze strony młodszych i mniej dochodowych konsumentów oraz ostrożnych strategiach cenowych, Chipotle stoi przed trudną walką o odzyskanie rozpędu – nawet jeśli nadal rozszerza swoją obecność w Stanach Zjednoczonych.