Co oznaczałoby IPO OpenAI o wartości 1 biliona dolarów dla Microsoftu, inwestorów i rynku sztucznej inteligencji?

Co oznaczałoby IPO OpenAI o wartości 1 biliona dolarów dla Microsoftu, inwestorów i rynku sztucznej inteligencji?
Devesh Kumar
30 paź 2025, 11:40 AM
  • OpenAI planuje IPO o wartości 1 bln USD do 2027 r., ustanawiając nowe standardy dla ery sztucznej inteligencji.
  • Udziały Microsoftu w OpenAI o wartości 270 mld USD mogą zmienić jego przyszłość w chmurze i sztucznej inteligencji.
  • Restrukturyzacja OpenAI zwiększa autonomię i zmniejsza udział Microsoftu w przychodach.

OpenAI kładzie podwaliny pod potencjalną pierwszą ofertę publiczną, która może wycenić firmę na około 1 bilion dolarów, zgodnie z ostatnimi doniesieniami Reutersa.

Twórca ChatGPT rozważa złożenie wniosku do organów regulacyjnych ds. papierów wartościowych już w drugiej połowie 2026 roku, z możliwym notowaniem w 2027 roku, i omówił zebranie co najmniej 60 miliardów dolarów w ramach jednej z największych ofert publicznych w historii technologii.

Jest to następstwo niedawnej restrukturyzacji korporacyjnej OpenAI, w ramach której firma przekształciła się w korporację pożytku publicznego, jednocześnie finalizując nową umowę z Microsoftem, swoim największym inwestorem.

IPO OpenAI: pytanie za bilion dolarów dla Microsoftu

Dla Microsoftu stawka nie może być wyższa.

Po niedawnej restrukturyzacji OpenAI, gigant technologiczny posiada obecnie 27% udziałów w OpenAI Group PBC, wycenionych na około 135 miliardów dolarów, w porównaniu z wcześniejszymi 32,5%, zanim nowe rundy finansowania rozwodniły jego pozycję.

Od czasu pierwszej inwestycji w 2019 roku Microsoft zainwestował ponad 13 miliardów dolarów w OpenAI, wplatając technologię GPT w cały swój ekosystem, od Office 365 i systemu Windows po platformę chmurową Azure.

Wejście na giełdę może radykalnie zmienić wartość tej inwestycji.

Przy wycenie OpenAI na 1 bilion dolarów, udziały Microsoftu byłyby warte na papierze około 270 miliardów dolarów, czyli prawie dwukrotnie więcej niż obecna wartość księgowa.

Oznaczałoby to jedno z najbardziej lukratywnych przedsięwzięć korporacyjnych, jakie kiedykolwiek dokonano, przyćmiewając nawet wczesne przejęcie YouTube przez Google czy zakup Instagrama przez Facebooka.

Ale wraz z wzrostami pojawiają się nowe zagrożenia.

Microsoft cieszy się obecnie wyłącznymi prawami do własności intelektualnej OpenAI do 2032 roku, wraz z umową o podziale przychodów, która daje mu około 20% przychodów OpenAI, dopóki firma nie osiągnie tego, co nazywa sztuczną inteligencją ogólną.

Taki układ może jednak nie przetrwać długo.

OpenAI już wskazało plany zmniejszenia udziału partnerów w przychodach z nieco poniżej 20% obecnie do około 8% do 2030 roku, co może zatrzymać dodatkowe 50 miliardów dolarów w własnej kasie OpenAI, jednocześnie ograniczając przyszłe zyski Microsoftu.

A gdy OpenAI wejdzie na giełdę, te napięcia mogą się zaostrzyć.

Nowa baza akcjonariuszy, skoncentrowana na rentowności i niezależności, prawdopodobnie wywarłaby presję na firmę, aby renegocjowała swoje długoterminowe umowy, a nawet nawiązała nowe partnerstwa z innymi graczami w chmurze, takimi jak Google czy Amazon.

Dla Microsoftu oznaczałoby to poruszanie się po bardziej zatłoczonym, bardziej konkurencyjnym krajobrazie sztucznej inteligencji, w którym jego największa inwestycja może również stać się jego największym rywalem.

Jak publiczna platforma OpenAI może zmienić rynek sztucznej inteligencji

Gdyby OpenAI weszło na giełdę z wyceną 1 biliona dolarów, natychmiast dołączyłoby do najbardziej ekskluzywnego klubu korporacyjnego na świecie, ocierając się o gigantów takich jak Nvidia, Microsoft, Apple, Alphabet, Amazon i Meta.

To sprawiłoby, że nie tylko trafiłaby na pierwsze strony gazet, ale stałaby się jedną z dziesięciu najcenniejszych firm na świecie.

Dla porównania, ostatnie transakcje na rynku wtórnym ustaliły wartość OpenAI na około 500 miliardów dolarów, co już wystarczy, aby ukoronować go najcenniejszym startupem wspieranym przez venture capital w historii.

Wejście na rynki publiczne mogłoby podwoić tę liczbę, a tym samym wywołać fale w całym sektorze sztucznej inteligencji.

Taki debiut niemal na pewno wywołałby falę kolejnych notowań.

Rywale, tacy jak Anthropic, xAI i Cohere, już teraz przyciągają dużą uwagę inwestorów. Anthropic, twórca Claude'a, niedawno zebrał 13 miliardów dolarów przy wycenie 183 miliardów dolarów.

Jeśli OpenAI pójdzie pierwszy i odniesie sukces, sprzedaż jego akcji może ustanowić punkt odniesienia dla tego, jak rynki publiczne wyceniają firmy zajmujące się generatywną sztuczną inteligencją, określając zarówno apetyt inwestorów, jak i to, jak daleko może sięgać obecny boom na sztuczną inteligencję.