Ceny ropy naftowej pod presją w związku z nadpodażą; może dalej spadać, jeśli gromadzenie zapasów w Chinach spowolni

  • Ceny ropy naftowej znajdują się pod presją dalszego wzrostu światowej produkcji OPEC i OPEC+.
  • Główne agencje energetyczne przewidują obecnie znaczną nadpodaż na rynku ropy.
  • Chiny absorbują wysoką podaż poprzez agresywne gromadzenie zapasów, importując w październiku 11,4 mln baryłek dziennie.

Ceny ropy naftowej ponownie znajdują się pod umiarkowaną presją, przede wszystkim ze względu na ciągły wzrost światowej produkcji ropy, który łagodzi wcześniejsze obawy o zaciśnięcie rynku spowodowane sankcjami.

Badania branżowe sugerują, że produkcja OPEC odnotowała dalszy, choć marginalny, wzrost w październiku. Szacunki Reutersa wskazują na wzrost o 30 000 baryłek dziennie (bpd) od września.

Ten stłumiony wzrost przypisuje się spadkom produkcji w trzech krajach OPEC, choć są one w dużej mierze uważane za tymczasowe przestoje.

Październikowe spowolnienie zrównoważą ambitne cele produkcyjne na 2026 r., zwłaszcza w Libii.

Co więcej, pięć krajów, którym zezwolono na zwiększenie produkcji w ramach szerszego porozumienia OPEC+, znacznie zwiększyło swoją produkcję.

Według danych Reutersa oznacza to, że sam OPEC dodał na rynek około 1,8 mln baryłek dziennie od kwietnia.

W rezultacie, dwie z trzech głównych agencji energetycznych przewidują obecnie znaczną nadpodaż na rynku ropy naftowej, powiedziała Barbara Lambrecht, analityk ds. surowców w Commerzbank AG.

Czynnik chiński: absorpcja globalnej podaży

Pomimo wyraźnych oznak zwiększonej podaży, ta nadpodaż na rynku nie przełożyła się jeszcze na znaczący wzrost zapasów w krajach OECD.

Zapasy w ramach Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) utrzymują się poniżej średniej z pięciu lat, choć według Lambrecht deficyt nieznacznie się zmniejszył.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) w swoim najnowszym miesięcznym raporcie zwróciła uwagę na dane pochodzące od obserwatora satelitarnego Kayrrosa.

Wykazały one, że Chiny zgromadziły prawie 110 milionów baryłek zapasów ropy naftowej między kwietniem a sierpniem, co spowodowało, że ich całkowite zapasy wzrosły o 30% w porównaniu z 2019 rokiem.

Trend ten został wzmocniony przez opublikowane w nocy dane celne z Chin, które pokazały, że import ropy naftowej w październiku wyniósł 11,4 mln baryłek dziennie – liczba ta jest tylko nieznacznie niższa niż w poprzednim miesiącu, ale o 8% wyższa rok do roku, sygnalizując trwały wzrost rezerw krajowych.

Kiedy zakończy się gromadzenie zapasów?

Kluczowym pytaniem dla rynku ropy naftowej pozostaje to, jak długo będzie trwało agresywne gromadzenie zapasów przez Chiny i, co ważniejsze, kiedy ta nagromadzona ropa zacznie płynąć do zbiorników uprzemysłowionych krajów OECD w większych ilościach.

Jeśli nowe dane pokażą dalszy wzrost akcji OECD, ceny mogą znaleźć się pod presją" – powiedziała Lambrecht. 

Kierunek rozwoju sytuacji w Chinach można wywnioskować, łącząc dzisiejsze dane o imporcie z danymi o przetwórstwie i produkcji ropy naftowej, które zostaną opublikowane pod koniec przyszłego tygodnia.

W momencie pisania tego tekstu cena ropy West Texas Intermediate wynosiła 60,04 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 1% w stosunku do poprzedniego zamknięcia. Ropa Brent na giełdzie międzykontynentalnej zdrożała o 0,9 proc. do 63,95 USD za baryłkę.

"Pomimo siły dzisiejszego poranka, niedźwiedzi ton utrzymuje się. Handlowcy nadal pozycjonują się, aby skorzystać z rynku, który pozostaje dobrze zaopatrzony, a nawet z oznakami przesytu" – powiedział David Morrison, starszy analityk rynku w Trade Nation.