Analiza: ceny ropy naftowej prawdopodobnie pozostaną pod presją, ponieważ podaż przewyższa słabnący popyt

  • Oczekuje się, że przewidywana nadpodaż na rynku spowoduje spadek cen ropy Brent do 60 USD za baryłkę w przyszłym roku.
  • Nadwyżka wynika w dużej mierze z ekspansji podaży OPEC+ i spowolnienia wzrostu popytu, zwłaszcza w Chinach.
  • Poważne załamanie cen jest mało prawdopodobne, ponieważ spadające ceny wywołałyby reakcję OPEC i amerykańskich producentów łupków.

Nadpodaż na rynku ropy naftowej prawdopodobnie spowoduje obniżenie cen przez pozostałą część roku.

"Cena ropy Brent prawdopodobnie zakończy 2025 r. rocznym spadkiem, pod warunkiem, że w pozostałych tygodniach nie nastąpi wzrost o więcej niż 10 USD" – powiedział Carsten Fritsch, analityk ds. surowców w Commerzbank AG.

Oczekuje się, że ceny ropy naftowej pozostaną pod presją ze względu na znaczną nadpodaż na rynku, która ma się odbyć w nadchodzącym roku.

Nadwyżka ta jest w dużej mierze napędzana przez znaczną ekspansję podaży OPEC+, która od kwietnia wzrosła o 2 mln baryłek dziennie, mając na celu przede wszystkim odzyskanie utraconego udziału w rynku.

Podczas gdy OPEC+ ogłosił niedawno wstrzymanie wzrostu produkcji w pierwszym kwartale 2026 r., koalicja prawdopodobnie utrzyma swoją gotowość do odwrócenia pozostałych dobrowolnych cięć produkcji po tym okresie.

Znaczna nadwyżka ropy w przyszłym roku

Według Fritscha, w wyniku tego rozwoju sytuacji w nadchodzącym roku rynek może odnotować dodatkowy milion baryłek dziennie.

Oczekuje się, że w przyszłym roku podaż ropy naftowej ponownie znacznie przewyższy popyt, co doprowadzi do wzrostu zapasów.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że popyt wzrośnie o około 700 000 baryłek dziennie, co jest tempem zgodnym z tegorocznym wzrostem.

Spowolnienie wzrostu popytu w ostatnich latach jest w dużej mierze przypisywane słabszemu popytowi na ropę naftową w Chinach.

"Fakt, że komercyjne zapasy ropy naftowej w krajach OECD wzrosły do tej pory tylko nieznacznie i pozostają poniżej pięcioletniej średniej, wynika głównie z gromadzenia zapasów przez Chiny" – powiedział Fritsch.

Zwiększony import ropy naftowej do Chin w ostatnich miesiącach przekroczył ich krajowe zapotrzebowanie, pomagając złagodzić przynajmniej część nadpodaży na rynku.

Fritsch dodał:

I odwrotnie, czynniki wskazują również, że nadpodaż może nie być tak znacząca.

Na przykład produkcja ropy naftowej w krajach spoza OPEC+ może nie wzrosnąć tak bardzo, jak pierwotnie przewidywano.

Wydobycie z łupków w USA

Obecny poziom cen jest prawdopodobnie niewystarczający dla wielu amerykańskich firm zajmujących się ropą łupkową, aby uzasadnić wiercenie nowych szybów naftowych.

"Jeśli ceny ropy będą nadal spadać z powodu nadpodaży, jeszcze więcej firm prawdopodobnie stanie przed pytaniem, czy utrzymać, czy ograniczyć swoje inwestycje w nowe odwierty naftowe" – zauważył Fritsch.

Ankieta przeprowadzona w trzecim kwartale przez Fed z Dallas wskazała na ciągłe pogarszanie się perspektyw wśród ankietowanych firm naftowych i gazowych.

Prawie 80% tych firm zgłosiło opóźnianie decyzji inwestycyjnych, a prawie połowa zrobiła to znacząco, powołując się na niepewność co do przyszłych trendów cenowych i kosztowych.

Obniżenie kosztów produkcji zostało jednak częściowo zniwelowane przez złagodzenie wymogów regulacyjnych przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa.

Większość respondentów, ponad 80%, spodziewa się oszczędności kosztów na poziomie zaledwie do 2 dolarów na baryłce.

Obniżka ta jest niewystarczająca, aby zrównoważyć spadek cen ropy, który miał miejsce w tym roku.

Zgodnie z wcześniejszym badaniem przeprowadzonym przez Fed w Dallas, ankietowane firmy wskazały, że średnia cena ropy na poziomie 65 USD jest konieczna, aby uzasadnić nowe działania wiertnicze.

Sankcji

Nadchodzące sankcje, które mają zostać wprowadzone przez prezydenta USA Donalda Trumpa 21 listopada, wymierzone w dwa największe rosyjskie koncerny naftowe, stanowią dodatkowe ryzyko dla światowych dostaw ropy.

"Nowe sankcje USA nałożone na głównych rosyjskich producentów i eksporterów ropy naftowej odbijają się na eksporcie produktów. W rezultacie, olej opałowy/olej napędowy i benzyna RBOB poruszają się w innym kierunku niż ropa naftowa" – cytuje w raporcie Reutersa analityk PVM Tamas Varga.

Pomimo nowych sankcji Rosja nadal demonstruje swoją zdolność do wprowadzania ropy naftowej na rynek, co udowodniła odporność w ciągu ostatnich trzech lat.

Niemniej jednak dowody wskazują, że klienci w Chinach i Indiach stali się bardziej niechętni zakupowi rosyjskiej ropy, co doprowadziło do znacznego wzrostu liczby niesprzedanej rosyjskiej ropy przechowywanej na tankowcach.

"Jeśli rabaty cenowe będą wystarczająco duże, nabywcy prawdopodobnie nadal będą się znajdować. Iran jest kolejnym przykładem na to, jak można skutecznie obejść sankcje" – powiedział Fritsch.

Eksport irańskiej ropy naftowej utrzymuje się na niezmiennie wysokim poziomie pomimo wielu rund zaostrzania sankcji od początku roku. Co więcej, niepewny jest czas trwania amerykańskich sankcji nałożonych obecnie na Rosję.

Większe ryzyko w dół

Ze względu na przewidywaną nadpodaż i wynikający z niej wzrost zapasów, oczekuje się, że ceny ropy naftowej będą dalej spadać w przyszłym roku.

Jest mało prawdopodobne, aby zakłócenia w dostawach spowodowane sankcjami w pełni zrównoważyły nadmierną podaż, zwłaszcza że oczekuje się, że środki te będą miały ograniczony zakres i będą miały charakter tymczasowy.

Znaczący spadek cen ropy naftowej jest mało prawdopodobny ze względu na oczekiwaną reakcję podaży.

Gdyby ceny spadły zbyt gwałtownie, OPEC+ prawdopodobnie wstrzymałby planowany wzrost produkcji ropy.

Jednocześnie przewiduje się, że produkcja ropy łupkowej w USA będzie spadać.

Co więcej, rząd USA prawdopodobnie wzmocniłby krajowy popyt na ropę, wykorzystując niższe ceny do uzupełnienia swoich strategicznych rezerw ropy.

"W związku z tym spodziewamy się, że w przyszłym roku ropa Brent będzie notowana na poziomie 60 USD za baryłkę. Cena WTI prawdopodobnie będzie notowana z dyskontem 3 USD w stosunku do Brent, na poziomie 57 USD" – powiedział Fritsch.

W momencie pisania tego tekstu ropa West Texas Intermediate kosztowała 60,52 USD za baryłkę, podczas gdy Brent 64,52 USD za baryłkę.