Wywiad: Bańka AI jest prawdziwa, ale bardziej powściągliwa niż era dot-comów, mówi Richard Peterson z MarketPsych
- Obecny boom na sztuczną inteligencję spełnia kryteria bańki, ale w przeciwieństwie do bańki internetowej, firmy mają realne przychody.
- Wyprzedaż Nvidii i Palantira spowodowana pozycją Michaela Burry'ego ujawnia i tak już kruchą psychikę inwestorów.
- Nadszedł czas, aby mniejsze indyjskie i chińskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją wyłoniły się i stworzyły zwycięzców.
W zeszłym tygodniu wyprzedaż amerykańskich akcji związanych ze sztuczną inteligencją spowodowana obawami, że wyceny wymkną się spod kontroli, ponownie pojawiła się często dyskutowane zjawisko w ostatnim czasie: czy tworzy się bańka AI?
Podczas gdy poniedziałek przyniósł radość, ponieważ główne amerykańskie indeksy wzrosły w związku z nadziejami, że zamknięcie rządu USA może zbliżać się do końca, obawy związane z wycenami napędzanymi przez sztuczną inteligencję i strach przed pojawieniem się bańki zostały na razie odsunięte na bok, przed kolejnym wyzwalaczem.
Invezz zwrócił się do Richarda Petersona, amerykańskiego ekonomisty behawioralnego, nazywanego przez Associated Press "czołowym psychiatrą Wall Street" i założyciela MarketPsych, aby wyjaśnić burzliwą debatę.
"Często, gdy pojawia się bańka, ludzie wiedzą, że bańka istnieje, więc o tym mówią" – mówi Peterson w rozmowie z Invezz.
Jednak w przeciwieństwie do hordy ekspertów porównujących tak zwaną bańkę AI do bańki internetowej, Peterson stara się wskazać na różnicę.
"Myślę, że w czasach dotcomów było wiele firm, które miały pomysły, ale nie miały przychodów" – mówi, odnosząc się do firm takich jak Nvidia i Palantir, które mają "realne przychody", dodając, że obecna bańka AI jest nieco bardziej "trzeźwa" w porównaniu z erą dotcomów.
"Spełnianie kryteriów bańki spekulacyjnej jest zdecydowanie optymistyczne, ale nie sądzę, aby cała branża sztucznej inteligencji znalazła się w bańce" – mówi.
Peterson porównuje również, w jaki sposób szefowie czołowych firm technologicznych dostosowali się do szaleństwa na punkcie sztucznej inteligencji, w jaki sposób media odgrywają rolę we wzmacnianiu zarówno entuzjazmu, jak i strachu wokół sztucznej inteligencji i inwestycji związanych ze sztuczną inteligencją oraz dlaczego nadszedł czas, aby spojrzeć na wschód na firmy zajmujące się sztuczną inteligencją powstające z Chin i Indii.
Zredagowane fragmenty:
O powstawaniu "bańki AI" i o tym, co mówi ona o rynku i inwestorach
Invezz: Co obecne nastroje rynkowe wokół sztucznej inteligencji – zwłaszcza odnowione obawy przed "bańką AI" po ostatnich wynikach – mówią o zachowaniach i psychologii inwestorów w oparciu o analizę wiadomości i trendów w mediach społecznościowych?
Sentyment był oczywiście bardzo wysoki. Przez ostatnie dwa, trzy miesiące mówiło się o bańce.
A kiedy spojrzymy tylko na liczbę bańek AI w mediach, zobaczymy, że w rzeczywistości wzrosła ona około lutego tego roku, a następnie spadła podczas kwestii ceł i wojny handlowej.
Ale potem, około czerwca lub lipca 2025 roku, ponownie wzrosła. Ponownie stał się bardzo wysoki i stał się wyższy niż w lutym.
Oczywiście, ludzie o tym mówili i często, gdy pojawia się bańka, ludzie wiedzą, że bańka istnieje, więc o niej mówią.
Tak więc sentyment często rośnie, gdy bańka tworzy się wcześnie, a następnie generalnie utrzymuje się na wysokim poziomie przez cały okres bańki, ale nie idzie w górę, tak jak zawsze są sceptycy, gdy rynek rośnie, a trudną rzeczą w tych bańkach, takich jak ta bańka AI, jest to, że w niektórych sektorach wydaje się, że się opróżnia.
W przypadku wielu akcji jest już dość mocno zdeflowany. Jedną z rzeczy, które widzimy, jest to, że sentyment często spada, zanim bańka opadnie.
Jeśli spojrzysz na wykres (poniżej) średnich kroczących sentymentu do branży AI, średnia 30-dniowa jest tym, co ostatnio było bardzo niskie.
Najwyraźniej zaczęło naprawdę spadać około października, na początku października tego roku.
Źródło: Richard Peterson
Bańka AI bardziej "trzeźwa" niż bańka internetowa; Firmy mają realne dochody
Invezz: Eksperci porównują tzw. bańkę AI z bańką dot-com. Czy w oparciu o swoją analizę nastrojów inwestorów panujących obecnie i tego, co panowałoby wtedy, można z całą pewnością stwierdzić, że bańka rzeczywiście się tworzy i można ją porównać z bańką internetową?
Tak, myślę, że jest wiele podobieństw w bąbelkach, prawda? Zazwyczaj jest to nowa technologia, która inspiruje przyszłe oczekiwania, które często nie są związane z jakimś fundamentalnym motywem zysku.
Więc ludzie po prostu mówią: "Wow, to będzie najlepsza rzecz na świecie". Ale nie mogą ci dokładnie powiedzieć, w jaki sposób będą na tym zarabiać.
Są więc projekcje przyszłości, które przechodzą ze sfery eksperckiej do pewnego rodzaju ogólnej wyobraźni, co właśnie wydarzyło się w tym przypadku.
Spełnia więc kryteria, które są niezbędne, aby mieć bańkę.
Jedna różnica polega jednak na tym, że firmy takie jak Nvidia, obecnie firma o kapitalizacji rynkowej 5 bilionów dolarów, mają realne przychody, a spółki takie jak Palantir, jedna z najlepiej radzących sobie akcji w historii, również mają realne przychody.
Teraz jest to o wiele mniej, niż sugerowałaby wycena, ale kiedy rośniesz w tempie 100% rocznie, trudno przewidzieć, kiedy to się skończy.
Myślę więc, że w czasach dotcomów było wiele firm, które miały pomysły, ale nie miały dochodów.
Tutaj na pewno coś takiego się dzieje, jak to widziałem na rynku venture - niektórzy inwestorzy venture capital wrzucają pieniądze do tych firm bez żadnych realnych dowodów na zyskowną mapę drogową, ale w większości przypadków jest to nieco trzeźwe w porównaniu z erą dot comów.
Myślę, że część z nich jest zamknięta w bańce, a na wszystko wpłynie zmiana w psychologii.
Normalną częścią tych cykli jest dołek rozczarowania, który następuje jako część cyklu hype'u, ale to, co z tego wyłania, to Amazonki, Google i duże firmy, które naprawdę mają tendencję do dominacji.
Myślę więc, że tak, prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z pewną wyprzedażą i myślę, że zobaczymy, kto nie buduje dochodowego produktu, a kto jest w stanie generować przychody, a wiele firm zajmujących się sztuczną inteligencją generuje przychody i rozwija się szybciej niż jakakolwiek wcześniejsza firma w historii w przestrzeni technologicznej.
Dzieją się naprawdę niesamowite rzeczy. Teraz jedną z obaw jest to, czy te przychody są cyrkularne w przypadku tych umów z Nvidią, OpenAI i innymi.
To domek z kart, który zdecydowanie może się zawalić i myślę, że to niepokoi rynek. Do tego dochodzi tania konkurencja z Chin.
Można tu zarobić prawdziwe pieniądze, ale jednocześnie z Chin wydobywa się realna efektywność, która zmniejsza zyski osiągane przez amerykańskie firmy w tym sektorze.
Myślę więc, że po tym okresie wyprzedaży możemy zobaczyć, że firmy, które faktycznie są w stanie wykorzystać wartość, to nie te, które konkurują z chińskimi firmami, ale te, które robią coś specyficznego dla lokalnych firm, to znaczy są bardzo pomocne i generują dużą wartość dla użytkowników końcowych w terenie.
Wyprzedaż obserwowana przez Nvidię i Palantir oraz pozycję Michaela Burry'ego
Invezz: Wspomniał Pan o Nvidii i Palantirze, a obie te akcje były świadkami wyprzedaży w zeszłym tygodniu, zwłaszcza po tym, jak Michael Burry ujawnił opcje sprzedaży przeciwko obu firmom. Pomimo tego, że byli solidnymifirmami, byli świadkami ostrej reakcji. Jak zachować zdrowy rozsądek pośród sprzecznych narracji?
Myślę, że oświadczenie Michaela Burry'ego zostało naprawdę podchwycone przez media, ponieważ media są gotowe negatywnie do tego odnieść, a ludzie są gotowi to przeczytać.
Ludzie to czytają, bo mają już delikatną psychikę. Chodzi mi o to, że w ciągu ostatnich kilku lat zdecydowanie podjął kilka złych decyzji.
Tak więc na szczycie bańki obserwujemy moment, w którym rynek dramatycznie się wyprzedaje, a następnie odbija od dna.
I w tym momencie ludzie zdają sobie sprawę, jak bardzo są narażeni. Stało się to, gdy Trump na nowo rozpętał wojnę handlową z Chinami, a następnie Chiny odcięły metale ziem rzadkich.
Myślę więc, że to, co widzicie, to spekulatywna natura. Oczywiście, istnieją dobre fundamenty, ale wielu spekulantów też się w to angażuje, zwłaszcza gdy akcje idą w górę od dłuższego czasu.
I tak, gdy zaczynają się rozplątywać i wycofywać swoje pozycje, pojawia się ogólna negatywna presja na rynku.
I krok po kroku tworzy kaskadę. Trafia na wezwanie do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego za wezwaniem do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego i coraz więcej osób, które są spekulacyjne, zostaje znokautowanych.
Tak naprawdę nie ma to nic wspólnego z fundamentami tych firm. Te firmy mogą być bardzo silne.
Niektóre z mniejszych firm zajmujących się sztuczną inteligencją, które są bardziej spekulacyjne, jak na przykład w przestrzeni autonomicznej jazdy, oraz niektóre chińskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją naprawdę mocno ucierpiały, na przykład spadając o 50%.
Ale to zależy od tego, gdzie były spekulacje. A niektóre z tych, które ucierpiały najmocniej, to te, które dwukrotnie uruchomiły ETF-y.
Więc te ETF-y, jeśli kupiłeś je na szczycie, straciłeś prawie wszystkie swoje pieniądze w ciągu ostatniego miesiąca. To również spowoduje, że ludzie się odprężą.
Jak rozpoznać prawdziwe porady inwestycyjne w mediach w obliczu szaleństwa na rzecz sztucznej inteligencji
Invezz: Poruszyłeś ciekawą kwestię dotyczącą mediów. Jakie były twoje badania na temat tego, w jaki sposób media w pewnym sensie wzmocniły entuzjazm/strach, jeśli chodzi o inwestycje w sztuczną inteligencję i jak wpłynęło to na całą grę?
Tak więc, kiedy badamy media społecznościowe i media informacyjne osobno, widzimy, że media społecznościowe mają tendencję do bycia bardziej predykcyjnymi w perspektywie średnio- i długoterminowej niż media informacyjne.
Media informacyjne na ogół informują o tym, co już się wydarzyło. A jeśli jesteś reporterem i robisz zły raport, jeśli mówisz: "Och, patrz, akcje AI idą w górę" i cytujesz ekspertów, którzy mówią, że będą nadal rosnąć, kiedy się odwrócą, nie wyglądasz źle, ponieważ zacytowałeś kogoś innego i możesz zachować swoją pracę jako reporter.
Ale jeśli jesteś w mediach społecznościowych i wykonujesz wiele złych połączeń, ludzie przestaną.
Zablokują Cię i przestaną z tobą rozmawiać, a Ty się zawstydzisz i prawdopodobnie zainwestowałeś pieniądze w oparciu o swoje pomysły.
Dlatego stracisz swoje pieniądze i się poddasz. Tak więc w mediach społecznościowych istnieje naturalny efekt przetrwania, w którym osoby, które przeżyły, są zwykle lepszymi inwestorami.
Więc ludzie, którzy mówią: "Och, cena idzie w górę, leci na Księżyc", albo wiecie, "weźmy szorty" – ci ludzie nie mają pojęcia, co robią.
Zostaną zniszczone. Więc to głównie ludzie mówią: "Patrz, wielkość rynku rośnie o 30% rocznie, a marże na tym produkcie wynoszą 80% – to są ludzie, których chcesz śledzić i zwracać na nich uwagę".
Zazwyczaj są z nami od dłuższego czasu i mają jakąś mądrość, którą mogą się podzielić.
Firmy nietechnologiczne bez strategii AI są karane przez rynki
Invezz: W jaki sposób intensywne skupienie się na sztucznej inteligencji w inwestycjach wpłynęło na inwestycje w tradycyjnych sektorach, takich jak finanse czy nieruchomości? Czy istnieje poczucie, że "zazdrość o sztuczną inteligencję" wpływa na zachowania rynku?
To dobre pytanie i trochę tu spekuluję, ale myślę, że z tego, co przeczytałem, a być może widzieliście to samo, że firmy, które mówią o wykorzystaniu sztucznej inteligencji w swoich rozmowach o zarobkach w branżach innych niż sztuczna inteligencja, generalnie osiągają lepsze wyniki niż te, które o tym nie mówią.
Mamy na to pewne dowody. Widzieliśmy to jeszcze rok temu, ale teraz nie jestem pewien, jak sprawy się potoczą, ale widziałem firmy z sektorów niezwiązanych ze sztuczną inteligencją lub technologią, które nie miały strategii w zakresie sztucznej inteligencji, były karane, więc z pewnością myślę, że istnieje rozdwojenie cen akcji, jeśli dyrektorzy generalni i zespół zarządzający nie rozmawiają o tym, jak zamierzają wykorzystać sztuczną inteligencję.
I myślę, że jest to prawdopodobnie całkiem racjonalne, ponieważ sztuczna inteligencja znacznie przyspiesza i przyspiesza produktywność.
Tak więc, to zależy i tak jak powiedziałem w przypadku wyprzedaży teraz, może to być dobry moment na zakup niektórych z tych akcji, szczerze mówiąc, ponieważ szczególnie te, w których masz te dwukrotnie lewarowane ETF-y i tym podobne, gdzie ludzie są zmuszani do sprzedaży.
O entuzjazmie Meta i Zuckerberga w zakresie sztucznej inteligencji oraz o tym, kto przetrwa wyścig AI
Invezz: Apple jest postrzegany jako maruder w dziedzinie sztucznej inteligencji w porównaniu ze swoimi rówieśnikami technologicznymi, podczas gdy niektórzy inni w lidze byli bardziej entuzjastycznie nastawieni do integracji sztucznej inteligencji w swoich ofertach. Jak można porównać psychikę kierownictwa poszczególnych firm pod kątem tego, jak dostosowali się do technologii?
Kiedy spojrzysz na Meta i Marka Zuckerberga, którzy inwestują ogromne sumy pieniędzy w tę sztuczną inteligencję, to myślę, że jest to również oznaka bańki spekulacyjnej.
Jego wysiłki, aby spróbować dogonić wszystkich innych, rzucając ogromne sumy pieniędzy na coś, co DeepSeek mógł zrobić i mógł pokonać jego modele za 6 milionów dolarów - to zdecydowanie wyzwanie.
Google oczywiście podobnie. Są też inni, tacy jak Satya Nadella - Microsoft jest bardzo szanowaną starszą firmą, ale wykonują fantastyczną robotę, integrując sztuczną inteligencję ze wszystkimi różnymi produktami pakietu biurowego i czyniąc je jeszcze bardziej lepkimi.
Następnie, Sundar Pichai oczywiście w Google wykonał świetną robotę, zarządzając wszystkimi tymi zakładami - kwantowymi i wszystkim, i myślę, że tutaj mogą teraz zacząć zarabiać na wielu z nich, nawet lepiej, wiesz - mózg Google i składanie białek, i jest Calico Labs - jest tak wiele interesujących rzeczy, które robią.
Myślę więc, że prezesi, którzy radzą sobie najlepiej, to ci, którzy naprawdę planują 10 lat do przodu, a nie tylko rok czy dwa do przodu.
Nadszedł czas, aby pojawiły się indyjskie i chińskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją
Invezz: Jak widzi Pan wyniki rynków w oparciu o tematy, które miały miejsce, oraz wszelkie nowe tematy, które pojawiają się w oparciu o to, jak inwestorzy podjęli swoje decyzje w tym roku?
Wydaje mi się, że nadszedł czas, aby pojawiły się mniejsze indyjskie i chińskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją.
Szczególnie w ciągu najbliższych kilku lat zobaczysz, że ci zwycięzcy wyjdą.
Chiny zawsze były dylematem, ponieważ zawsze wydaje się, że zaraz wystartują, a potem znowu mają problemy, często z powodu nadmiernej konkurencji lub bardzo niskich marż.
Nie chcę tego powtarzać, że w porządku, teraz jest dekada Chin, bo to się ciągle nie dzieje, ale z pewnością w Indiach jest wiele talentów i jest wiele interesujących firm, które tam również powstają.
Myślę więc, że na lokalnym rynku prawdopodobnie jest kilka ekscytujących okazji, ale zobaczmy, co stanie się z wyprzedażą – niech się ułoży, a prawdopodobnie z popiołów wyłoni się coś interesującego.
Kontrakty na Dow lekko tracą, inwestorzy skupiają się na inflacji w USA
Akcje Wielkiej Brytanii blisko trzytygodniowych minimów; inwestorzy oceniają ryzyka globalne
Akcje technologiczne w Azji spadają — rajd AI traci impet z powodu obaw o wyceny
Kurs Rolls‑Royce staje przed kluczowym testem — rajd czy wycofanie?
Truist: Meta buduje nowy biznes o wartości $20B
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.